Spis wierszy w: 'cykl: IMIONA'

Lidio ! Życzenia ślę – Wszystkiego Najlepszego ! dziwisz się ?  Nie pytaj mnie ! Nie pytaj mnie : ” Ach ! dlaczego ?”         …. czemu nie – kazdy dzien dobry – i dzisiejszy;             nawet w Andrzejki mozna pisac pseudo-wierszem         jeśli życzliwość wielka i wola pisania aż taka     […]

Powiedz mi, mała Magdaleno, czemu niby jesteś – a cię nie ma? Czemu mi zawracasz głowę w moim śnie, a gdy się obudzę – nie ma cię… ? Czemu wciąż cię widzę bliską tak? Czemu mi wciąż myślą dajesz znak… ? Czemu się nie wstydzisz dręczyć mnie… ? Przyjdź i powiedz – kocham… Przytul się… […]

Myślałem, gdy list Twój przyszedł że to na spacer wezwanie lecz w nim – zarzuty i nicość… Tęskniłem za konkretami… Dziś mnie już nie tak bardzo twój list entuzjazmuje – bo twoja zdrada boli Może kiedyś – poczujesz… ? Odpiszę do Ciebie wierszem, lecz wiedz – to kaprysu wynikiem jest tylko list do Ciebie … […]

 _______________ Matyldo! Kobieto zalet pełna w tym wielu zalet jeszcze nie odkrytych przez to dla Explorera odświeżająco perspektywiczna wiedz ,  Ty ,  Matyldo … że chiałbym je odkryć … może … lecz z troski o twoje wdzięki – bo  jesteś  tak  śliczna – zastanawiam się co będzie gdy odkryję zbyt wiele…? … lub nawet – […]

Normo ! …. do normy brakuje Ci tak niedużo…….. …… brakuje tylko…. ……… mnie… …ja to wiem, lecz jeśli Ty tego jeszcze nie wiesz – to kto wie ……? . _________________________________________ mkd ___ 2008

Na co dzień praca, praca, a w łyk-end znany slang: impreza, piwo, piwko, dziewczyny, banga bang… ! A poniedziałek chmurny jak codzienności smak. Znów płacze jakieś dziecko… Kumpel nie płacze! Ach… wtorek… i zsiadłe mleko i kac, i praca wre, i wreszcie znowu w domu… Kochanie, kocham cię… I znowu obietnice jak co dzień, dzień […]

Gdy ujrzałem po raz pierwszy jej fotosy pomyślałem: „ ona godna jest pomnika, jej uroda godna wiersza , wręcz eposu, nawet imię nosi wdzięczne – Weronika ” i myślałem, że zadrościć tylko temu który myśli jej skieruje w swoją stronę … Zazdrościłem, tak po prostu, tak jak facet co z kompleksów leczyć musi brzydką żonę […]

Na ulicy Chabrowej pod numerem piętnastym znajduje się ogródek, a w nim kwiatki i chwasty… Ziemia tam jest oporna i z trudem da się pielić, lecz i z tym sobie radzi rączka pani Adeli. Chciałem kiedyś tę rączkę opisać… Cóż, prosiłem o nią, lecz… Adeli względów nie zasłużyłem… Nie chciała wypróbować Adela na mnie ręki… […]

To spotkało mnie rankiem na plaży – jedna szansa na milion być przy tym – wynurzyła się przede mna z morskiej piany Afrodyta…  … Miała kostium… taki dwuczęściowy… w kropki… róż z granatem, skąpo szyty ledwo co okrywał ciało marmurowe Afrodyty … … krągłe biodra, smukłe ręce, nogi… burza włosów okalała głowę, opadała kaskadami pian […]

Anka-Hanka, wyliczanka, ni-żona, ni-kochanka, co dzień – niespodzianka. Anka – Hanka, kumpela. – w łaskawości swej – niecodzienna… zakręciła mi kiedyś we łbie. Tak jak  bączek… na  jednej  nodze sam  nie  wiedziałem , lubię  ją, czy kocham. czy  szanuję? …czy  tylko  się  wstydzę, że nie wiem? czy tak chcę… ? … a  przecież, gdy  przytomniałem […]

Czesława … (cykl: IMIONA)

Brak wypisu, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

Kto z żyjących pamiętałby Beethovena, gdyby nie to, że ten cwaniak nad cwaniaki czując, że słuch traci – dla Elizy coś napisał – i widzicie – efekt jaki …? – gdyby nie to – nie byłoby Beethovena. Każdy przyzna, że miał facet gust nad podziw . Ludwig – był geniuszem , bo przewidział czego będą […]

dalej »