Króliczek …

________________

Mój króliczek,
ma pociecha niewątpliwa -
śpiewną, zwiewną i powiewną czasem bywa…

metr sześćdziesiąt – siedemdziesiąt na obcasach
- hasa gdzieś beze mnie w gęstych lasach
i po łąkach
i choć dobrze mu samemu
lubi mnie i ze mną żarty…

Nie wiem czemu
często zwodzi mnie i kusi ciepłym głosem,
obiecuje mi romantyzm, świeżą rosę,
mały domek gdzieś nad wodą, pola w kłosach,
gwiazdy nocą i szaleństwa pod niebiosa
nieubrane, rozedrgane i swawolne
jak bachantki, lub koniki małe polne
tak znienacka
łaskocące po policzku
rozbrykane…

oj! … pogonić Cię Króliczku!
… i dogonić,
mieć uciechę z tego wielką
głaszcząc,
bardzo delikatnie
po… futerku…

.

__________________________________________________________ mkd ____ 2006/15

.

Jeden komentarz do “Króliczek …”

  1. 09 wrz 2011 @ 5:42 pm United Statesjolala Poland

    Jak to możliwe, że coś tak uroczego, łączącego figlarność z kompetencją i tęsknotę z zabawą (a od tego przecież zależy jakość życia) przez kilka lat nie doczekało się recenzji? Dobrze, że Autor wyciągnął z lamusa na światło dzienne, dzięki czemu „powierzchowny” odbiorca jego poezji z uśmiechem mógł się dopisać „po…futerku…”

>> Do autora

*

WP-SpamFree by Pole Position Marketing