Eliza…(cykl IMIONA)

Kto z żyjących pamiętałby Beethovena,
gdyby nie to, że ten cwaniak nad cwaniaki
czując, że słuch traci – dla Elizy
coś napisał – i widzicie – efekt jaki …?

– gdyby nie to – nie byłoby Beethovena.
Każdy przyzna, że miał facet gust nad podziw .
Ludwig – był geniuszem , bo przewidział
czego będą ludzie słuchać dziś, na co dzień …

Co napisał – wszyscy wiedzą, lecz ważniejszym,
że w następstwie kilku dźwięków „Do Elizy”,
– dookoła niej się wszystko kręci…
Nawet wynik mojej skromnej analizy.

Różnym specom, i facetom – co Elizę
odsłuchiwać chcieli osobiście – się nie dziwię,
bo to niemożliwe – by nie zechcieć
poznać tego co mistrzowskie niewątpliwie.

Ja zwyczaju nie mam nigdy lekceważyć
vox populi , choć szanuję i vox dei …
pewnym jednak, że przez Beethovena
tycjanowskiej „ Venus” sławę diabli wzięli

Tak… powinien na swój warsztat wziąć Elizę…
tę Elizę, którą ja znam… szkoda wielka
że Eliza ta, o wprost nieziemskich kształtach
Tycjanowi nie zechciała być modelką…

Trzeba może trochę współczuć by Elizie,
że tak wielu pacykarzy chciało bliżej,
poznać ją,  lecz że artysta żaden
oprócz mnie… ? Czy to świadomość, czy… przypadek… ?

Osobiście znam Elizę i podziwiam,
i ponieważ rozumuję jak mężczyzna
– dla mnie jest istotą nie z tej ziemi…
… a Beethoven…? … On by obu miłość wyznał…?

.

_____________________________ mkd ___ X.2007

P.S…. (08.XII.2012)

… napisałem ten wiersz gdy Eliza o której dziś wspomniałem w zakładce AKCJA miała 7 lat…  wtedy nie wiedziałem że 12-letnia dziś Eliza Banicka istnieje a dziś wiem, i chciałbym żebyście wszyscy wiedzieli…… w każdym z nas dorosłych tkwi przecież kawałek dziecka – pomóżcie Elizie dorosnąć, niech sama oceni czy warto być dorosłym i jak my dorośliśmy do tematu pt. Eliza… 

… < Uszyj lalkę dla Elizy >

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.