Historio Polski naszej …

Pamięć Narodu o faktach, o Historii to fundament, dla nas i pokoleń… to obowiązek!

Maciej Krzysztof Dąbrowski // mkd

______________________________________P.S… napisany kilka lat temu obraz – jakże niestety pasujący do smutnej rzeczywistości opisanej w wierszu „POPLAMIENI

…………………………………..

Historia Polski naszej jest jak Księżna Pani…
Całujcie Panią w rękę! Ona nie cygani…
Pamięć ma bardzo dobrą, odbije się czkawką
komuś, kto gwałci Prawdę,
chowa ją pod ławką,
lub zatopić próbuje…
… bo Prawda wypływa,
by kłamcę piętnem plamić gorszym niż oliwa…

Jeśli Historio nasza niczego nie zmienisz,
gdzie spojrzysz – na tych ławkach
sami po plamieni, w immunitety strojni
i czapkę-niewidkę blamaży
radzić będą – jak z Ciebie konfitury smażyć!

Księżno Historio nasza, kto Cię nie pamięta,
lub nie chce znać – ten łatwym łupem dla agenta,
który – gdy swoje zrobi – na pomniki spieszy.
Z nich swoje prawo głosi:
„kto zdradza – nie grzeszy”
… a – gdy się tłumnie na to oburzą rodacy –
krzyczy: Prawdy nie trzeba!

… Czy od dziś – w myśl pracy
agentury wszelakiej – na kłódki zamknięte
w Archiwach ma zaginąć wszystko, co nam święte?
By Naród plew od ziarna odróżnić nie zdołał?
………
Zdradzisz swoją Historię, Narodzie, gdy twoja?

.

_______________________________________ mkd ___ 04-07.07.2010/10.II.2012

.

IGRZYSKA …

…wiersz ten powstawał w lipcu 2008, roku Olimpiady, niegdyś idei i szanowanego przez wszystkich czasu-symbolu Pokoju – w nawiązaniu do innego, wcześniejszego wiersza z kwietnia/maja 2008 pt. “Przenieśmy Olimpiadędo którego inspiracją było krwawe tłumienie ruchów wolności w Tybecie.

… 10.12.2010 laureat, pochodzący z Chin, pięknego kraju o wspaniałej tradycji i Kulturze, nie mógł odebrać przyznanej mu przez Świat Pokojowej Nagrody Nobla. Przyczyna prosta – siedzi w więzieniu, w kraju o nazwie Chiny. Był kiedyś jednym z demonstrantów na Tien an Men… Za co siedzi w więzieniu teraz? Za pamięć o Tien an Men?

Czy można uwięzić ludzką myśl… ? ( > Cogito………> mkd/1981)

4 kwietnia – w Polsce rocznica ale i tam, kilka tysięcy km dalej na tej samej Planecie obłudnego świata pt. Ziemia – inna Rocznica……….  wczoraj w radio 2013 słyszałem, że i dziś, kilkadziesiąt już lat od rozjechania czołgami protestujących na pekińskim placu Tien-an-men studentów świadkowie tamtych czasów opowiadając o setkach czy nawet tysiącach ofiar ukrywają swoją twarz i tożsamość…

… ileż nam, ludziom, tych rocznic…?

__________________________________

Niebiański spokój Tien an Men…
……. tysiące na nim zniczy
Choć do dziś czołgów łomot grzmi
– dziś to się już nie liczy…?


Cóż, co innego winno być
pokarmem dla poety
lecz mimo że tysiące nas
– zbyt mało nas, niestety …

Niebiański spokój Tien an Men…
……. tysiące płonie zniczy
…. tysiące rozjechanych tam
o sprawiedliwość krzyczy

i będą wieki krzyczeć wbrew
dzisiejszej pięknej wizji –
bo cóż to, że tak piękne są
Igrzyska Hipokryzji.

Na tych Igrzyskach Możnych Kwiat
zmaluje same cuda,
pobije polityki świat
rekordy swej obłudy.

Dzisiejszy malowany świat
i zbezczeszczone znicze
One, wraz z Olimpijskim tam,  
o sprawiedliwość krzyczą …

I nie wystarczy kłamców stu
i milion żołnierzyków
by zamknąć za kratami świat,
zagłuszyć odgłos krzyków…

Usłysz, Narodzie Wielkich Chin
tę zakłamaną ciszę…
niech piękny Konfucjusza duch
znów twoje wiersze pisze…

______________________________________ mkd ____08_08_2008/2013

Instynkt …

Istnieje coś takiego
jak instynkt, a to znaczy,
że mamy „czuja”, pewność,
że jest tak, nie inaczej…

Mądrale zawsze wiedzą
na dwieście, trzysta procent,
że to ich „czuj” jest zawsze
najnajwłaściwszą z ocen,

i nikt ich nie  odwiedzie
od tego przekonania –
nie zrobić, i nie dotknąć.
Ten „czuj” wszystkiego wzbrania!

A może to w bojaźni
przed błędem tkwią przyczyny?
Instynkt nam nie pomoże;
gdy chcemy – to zbłądzimy.

… A kiedy nas, szczęściarzy,
ogarnie żar bez granic,
czy będziemy nasz instynkt
– że to on zawiódł – ganić… ?

Nie… odkryjemy bowiem
coś, co zbawienne bywa
– że instynkt, „czuja” mamy
po to, by móc odkrywać!

.
________________________________ mkd ___ VI.2010/III.2014

.

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

Jesteś tu …

______  Jesteś tu ______     ………………………… (słowa i muzyka: MKD Poezje)

Jesteś tu…
tak marzyłem o tym
dzień po dniu,
pamiętałem dotyk,
jak ze snu, jak za mgłą
twoich ust, twoich rąk…

jesteś tu…
wciąż pamiętam chwile
te, gdy znów
tu przychodzisz do mnie
zjawiasz się jak ze snu
by mi szeptać coś
bez słowa…
……… (ref.) … W moim śnie
tak na palcach płyniesz cicho
… jakieś cię przyniosło licho
by mnie tobą znów czarować…
by zakłócać spokój, ciszę,
bym rozsądku nie mógł słyszeć
gdy tak blisko jesteś przy mnie
by… znów ciepło, znów intymnie…

Jesteś tu…
… wtedy nie potrzeba wielu słów,
by dotykać nieba
… prawie żadnych słów nie trzeba
by szczęśliwym być do nieba… 

……… (ref.) … w moim śnie
tak na palcach płyniesz cicho
… jakieś cię przyniosło licho
by mnie tobą znów czarować…
by zakłócać spokój, ciszę,
bym rozsądku nie mógł słyszeć
gdy tak blisko jesteś przy mnie
by… znów ciepło, znów intymnie…

Jesteś tu…
… wtedy nie potrzeba wielu słów,
by dotykać nieba
… prawie żadnych słów nie trzeba
by szczęśliwym być, do nieba
sięgnąć wrót, do gwiezdnych łąk…
gdy jesteś tu…

.

_____________________________________ mkd ___ XI.2011/16

.… jeżeli jesteś tu i masz już na uszach słuchawki – włącz nagranie… to unikalny dźwięk mojego stuletniego pianina…

Jeśli wybaczysz sobie ciekawość, a mnie to pierwsze autorskie pełne improwizacji wykonanie spróbuj odnaleźć to samo w nieco innej i właściwszej do śpiewania wersji z fotoilustracją na YT… i czytając zamieszczony tu tekst na tle muzyki odnaleźć się lub zagubić wraz ze mną w improwizacjach

………….

……..

Karpie diem …

Kiedyś, kiedy cię poznałem
– telewizor w domu miałem…
a ty, a ty… rybeńko
po cichutku, pomaleńku
pooglądać przyszłaś
– i nie wyszłaś…
Do dziś, kiedy nocką ciemną
chcesz być czasem ze mną
to ja… to ja
mam wielkiego boja…
i choć się za to nie gniewasz
i oglądając śpiewasz,
to, ponieważ
mnie, pół-dzikusa nawet mała myszka,
a co dopiero taka rybeńka jak ty
bardzo w serialowym wydaniu wzrusza,
gdy w tobie ochota oglądania trwa
sprężam się, i choć trudna to rzecz,
trwodze jakoś się wywijam…
Strach – gdy go oswoić – szybko mija
i nawet się karpiem łasi…
tak noc w noc, dzień za dniem –
carpe diem… carpe diem…
… a może… baja… baja… ?
Kiedy, rybeńko, porannym słonkiem
otulasz mnie płetworamionkiem –
dzielnie, jak każdy macho
ze strachem szybko się oswajam…
czując, że wstawać już najwyższa pora
– wstaję… a strach wie… nie wygra ze mną, o nie…
i bez strachu ze strachu robię sobie jaja…
i strachowi nawet robię jajecznicę
i dobrego dnia nam i tobie, rybko, życzę
– byle bez tego po-two-ra
z telewizora…
.
___________________________________ mkd ___ XI.2012
.

Kosmos …

… dlaczego warto w Kosmos… słyszeliśmy ostatnio, że część Ziemian można wysłać na Marsa jako pionierów – zdobywców Kosmosu… Zgłosili się już podobno jacyś chętni, gotowi lecieć tam – i tam zostać. Dawniej nie tak łatwo było zostać Pionierem, trzeba było mieć mundurek, krawat i własne i zawsze wspólne słuszne zdanie, a dziś – proszę, krawat nie jest już podobno wymagany…  ileż to radości i luzu daje zmiana ustroju z zielonkawo-żółtego na kanarkowy i dołożenie nakładów na rozwój (techniczny). Doceniam więc misję pioniersko-marsjańską podobnie jak każde inne misyjne przedsięwzięcie the Cruseiders, i zastanawiam się, czy nie warto byłoby – dając immunitet i status dożywotniego ochotnika czyli ” VIPO” (Very Identification Pompa-trompa Object) – wysłać w Kosmos (gdzie woda jest na wagę złota) przede wszystkim tych kilkuset najbardziej (nam) od lat (w produkcji wody) niezastąpionych Niezatapialnych, wciąż pionierów, którym słupek sondażowy nie pozwala dojrzeć potrzeb Ziemian z Ziemi ..
.

______________________________

Gdyby chciano ocalić te wiersze
niepokorne, co kłamstwu nie służą
–  odlać trzeba byłoby armatę,
jak głupota ludzka – taaaką dużą!

Trzeba nabić byłoby armatę
ziemską pychą, podłością, zawiścią,
wiersze prawdy pełne zwinąć w kulę,
i z obłudą do lufy je wcisnąć,

wziąć ministra Niezatapialnego,
co to “swój” jest – bo kłamca i głuchy;
ten chwyciłby armaciany dzyndzel
w zawsze lepkie, pokrętne paluchy

i pociągnął, gdy sygnał do salwy
da gromada pupilków premiera…
Socjotechnik krzyknąłby: „Znów Sukces”!
… i tak wiersze by w Kosmos frunęły!

…………

Erotyki niech lecą na Wenus,
Patriotyzm na Marsa, a reszta
byle dalej od planety Ziemia,
gdzie nas życie realem dopieszcza,

gdzie miernota króluje i ruja,
a za dobro płacą chamskim żartem.
… Wenusjanki docenią, Marsjanie,
a na Ziemi – cóż…
Taak… W Kosmos warto!

.
_______________________________________ mkd ___ 2008/12

Kraków …

Kraków… miasto tak piękne…
Lajkonik, Sukiennice,
.        Mariackie Wieże smukłe,
.           ulice tajemnicze,
lecz wśród krakowskich doznań
dla mnie ważnym niezmiernie
– że wyjeżdżać tak lubisz
do Krakowa – beze mnie.
.         Wyłącznie Twoją sprawą
.         jest – gdzie wyjeżdżasz, Miła;
.         martwię się jednak, żebyś
.        czegoś tam nie zgubiła,
bo Kraków – miasto piękne…
.    Lajkonik, Sukiennice,
.        Mariackie Wieże smukłe,
.            ulice tajemnicze …
na których zbłądzić możesz
niby „szukając siebie”
i gubiąc wtedy kogoś,
komu smutno bez Ciebie…

.             Ktoś znający Cię dobrze
.            machnie ręką… Też nie wie
.            – lepiej C.K. Baedecker
.            pisać, czy wiersz dla Ciebie,
choć…
Kraków – miasto piękne…
Lajkonik , Sukiennice,
Mariackie Wieże smukłe ,
ulice tajemnicze …

Kochać, tęsknić, czy… pisać… ?
… Niech mądra myśl dopowie,
że lepiej kochać, pisać,
i być… z Tobą, w Krakowie…

.

__________________________________________ mkd ___ VII.2007

.

Króliczek …

________________

Mój króliczek,
ma pociecha niewątpliwa –
śpiewną, zwiewną i powiewną czasem bywa…

metr sześćdziesiąt – siedemdziesiąt na obcasach
– hasa gdzieś beze mnie w gęstych lasach
i po łąkach
i choć dobrze mu samemu
lubi mnie i ze mną żarty…

Nie wiem czemu
często zwodzi mnie i kusi ciepłym głosem,
obiecuje mi romantyzm, świeżą rosę,
mały domek gdzieś nad wodą, pola w kłosach,
gwiazdy nocą i szaleństwa pod niebiosa
nieubrane, rozedrgane i swawolne
jak bachantki, lub koniki małe polne
tak znienacka
łaskocące po policzku
rozbrykane…

oj! … pogonić Cię Króliczku!
… i dogonić,
mieć uciechę z tego wielką
głaszcząc,
bardzo delikatnie
po… futerku…

.

__________________________________________________________ mkd ____ 2006/15

.

Królik mały …

 

***

Powiedział do mnie mały Królik
– Niech pan napisze, że… przytuli…
Zamiast o podłym życiu, wojnie
– niech pan maluje sny spokojne…

Niech wiem, że zamiast gdzieś w szarudze
– w promiennym wierszu się obudzę,
gdy zmienię pana, i – w wyniku
zmiany – powstanie o Króliku
bajka…

… i wreszcie Królik mały
dowie się, jak jest doskonały…
Pan tylko impuls da, iskierkę
mówiąc: „… właź, Królik, pod kołderkę”…
… i kiedy ciepło da nam zasnąć
– też będzie pan miał bajkę… własną…

… bo Królikowi, proszę pana
– należy się ta w panu zmiana…

***

.
____________________________________ mkd ___ I.2015

.

***

Ktoś mnie zaprosił …

Czasami ktoś przyjaźnie

wkłada dłoń w moją ciszę

i mówi: chodź!…

… zaprasza,

bym sobie z kąta wyszedł…

… a wtedy ja – wychodzę

i mogę się pochwalić

przed tymi, którzy wiedzą –

w kącie,

lecz zawsze z nami…

.

________________________________________ mkd ___ I.2015

 

>>>>>>> http://youtu.be/pyLgqP376zU

Lady zakochana i Scorpio …

Nie znam ja jeszcze zalet Lady zakochanej,
choć – wzorem Scorpio – pragnę… W rzeczy samej
mówią, że Scorpio umie  Lady wymagania
spełniać wszystkie jak mało kto… Nie wzbrania,

odgaduje życzenia, zachcianki cielesne…
Gdyby gorset nie trawił stu kremówek grzesznie
słodkich – Lady nie musi się trwożyć nadwagą
– Scorpio gorset wyrzuci, lubi prawdę, nagą.

Współczuć też umie… Lady, dietą wychudzoną,
odkarmi i napoi… Cudów wręcz dokona,
by w anemię ascezy nie wpadła… Rozplecie
warkocz, utuli do snu… Scorpio zna się przecie

na traktowaniu Ladie`s tak, by piękno czuły.
Chcą do nieba polecieć? – Lecą… Precz, skrupuły!
Nawet i Ladie`s, które bardziej chcą w podroż do piekła –
nie zawiedzie, bo Ladie`s… jakże pragną ciepła…

Ach! Piekło… na te rejsy zapisy wciąż trwają!
Widać – Ladie`s i w piekle niebiańsko się mają –
byle Scorpio gotował i karmił wybraną
Lady, ciepła spragnioną… w Scorpio zakochaną…
………………………..
… Jaka szkoda, że żadnej we mnie zakochanej
nie znam… Gdybym znał taką – mógłbym nocą, ranem,
wzorem Scorpio – w podróże szalone wyruszać
i talentami Lady zakochaną – wzruszać…

______________________________________________________________ mkd ____ 2008/14

« wstecz - dalej »