„szukam w ludziach Człowieka” (mkd)

 

Strony Działu   *   WIERSZE   *  zapraszają

Czekają też  > _____POEZJE ______ i ______ TEKSTY

Każdego Gościa obowiązuje Regulamin>(lektura zakładek: INSTRUKCJA OBSŁUGI  oraz=>EMPATIA /TESTER)

dowiedz się czegoś  ___<*o Autorze)
 _______ o Witrynie < ________
///////////////////////////////////////////////////////
UWAGA! Korespondencję (oznaczoną jako „prywatna”) prosimy wpisywać jak komentarze, w okienko „do Autora” (pod utworem). Publicznie ukażą się jedynie komentarze zatwierdzone /zgodne z Regulaminem/

_________ (all  rights  reserved)__________

__________________

.……... utwór powstał w Dniu pierwszym posiedzenia Sejmu VIII Kadencji, 12.XI.2015… 

„Prowadź nas, Polsko”

_________________________  (na melodię ROTY…? )

Spojrzałem na nasz ziemi szmat
okryty malowanką,
pod którą brud, dziurawy płot, 
i ugór – nie sielanka…

Uznałem, że najwyższy czas
na orkę, by w nas podłość
z kłamstwem zaorać na metr w głąb,
że pora nam – na Godność.

I nie czekając innych – sam
zaprzągłem się do pługa…
aż nagle patrzę – mędrków stu
z plakatu do mnie mruga.

Ten chce by orać wzdłuż, ten wszerz,
kolejni – siać chcą, zamęt, 
a najgłośniejsi krzyczą – stój!
Przecież… pomalowane!

…………………………………

Praca od podstaw czeka nas!
Nie czas na nieudolność!
Trzeba zaorać całe Zło,
by nam wyrosła – Wolność.
.
_________________________________________________ MKD Poezje ___ 12.XI.2015

Józef-Chełmoński-OrkaJ.Chełmoński – „Orka”

.

Wizja 2015 …

… odrobina Prozy Życia warkoczem Prawdy upięta, praktyką ubogacona…

________________________ (Maciej Krzysztof Dąbrowski)

 

Od tylu zmarnowanych lat
znam na pamięć kuszące faryzeusza uśmiechem,
wciąż w sytym przyżłobnym cieniu skryte,
rozparte władczą pseudocudownością,
syte kłamstwem, szalbierstwem
nakłaniające do grzechu
te same wciąż sępie maski –
podłych erystów twarze…
……
Nie przewidzieli mnie…
Orwella znam z praktyki,
na nosorożce Ionesco
od dziecka impregnowany,
ponętnych tombakowych cudów
świadomie nie widzę…
Słucham umysłu,
serca…
………. Wierzę:
pod krzywd nam wyrządzonych stertą
w archiwach głęboko ukryta
skrzy naszych Przodków zawłaszczona wizja
– piękny, niezakłamany świat…!
_______________________
… Kiedyś nam się ukaże!

.

______________________ MKD Poezje___ 22.V.2015 /X.2015

 

 

.

Leć, wierszu …

Leć, wierszu!
Leć ponad ziemią…
Trafiaj, gdzie ludzkie sumienia.
Dbaj, by nam ich wystarczyło.
Nieś Dobro, Mądrość i Miłość…

Leć, wierszu,
leć – w blokowiska;
tam beton w sercach opryskaj
poezji wodą święconą…
Niech serca znowu zapłoną
pomocą dobrosąsiedzką,
opieką nad małym dzieckiem,
nad starszym, chorym, sąsiadem…
Leć, wierszu…
… żółcią i jadem,
zawiścią, kłamstwem, małością
strutym – nieś ulgę, a ślepym
nieś wszystkie kolory tęczy…

Leć… ludzi lecz z niepamięci.
O Prawdzie ucz, o Korzeniach.
Niech nie zapomną, że schemat
życia ich wtedy się zmienia,
gdy są wzajemnie prawdziwi…
to wtedy jest im szczęśliwiej,
to wtedy są wspaniałymi,
kochającymi, lepszymi…

Leć, wierszu.
Leć ponad światem.
Nieś ludziom uśmiech i kwiaty,
nieś Dobro w darze dla ludzi –
nim podłość serca wystudzi,
nim wszystko co piękne zbrudzą!
Niech się z letargu przebudzą,
dadzą się porwać marzeniom…
w śmiałych, lecz prawych się zmienią…

Leć, wierszu!
Leć ponad ziemią…
Obudź w nas ludzkie sumienia
i spraw, by w nas miejsce było
na Dobro, Mądrość i Miłość…

.

______________________________________________ mkd ___ IV/VI.2015

.

.

AA …

NIE CZEKAJĄC NA państwowe INICJATYWY – niesiony zwykłą mi chęcią pomocy Człowiekowi dotknąłem kiedyś TEMATU osobiście –  i doczekałem się nawet że z grupą BYŁYCH uzależnionych od nałogu wspaniałych ludzi o silnych charakterach i super humorze pojechałem na wycieczkę do Paryża… wspaniały tydzień…

… Nie każdy wie, że alkoholizm to choroba… że ludzie uzależnieni od „picia” potrzebują nie tylko waszej pogardy ale i waszej pomocnej, po przyjacielsku silnej ręki i konsekwencji w działaniu…

… nie każdy wie, że sam może kiedyś potrzebować pomocy i że nawet i ten niepijący alkoholu od dwudziestu lat AA – czyli były nałogowiec – zawsze do końca życia nazywa siebie alkoholikiem…

Niech każdy wie, że z grupą kilkunastu przesympatycznych AA – tylko dlatego, że czytając moje utwory stwierdzili, że (choć na szczęście nie zawsze) sprzyjają one zachowaniu trzeźwego myślenia i –  odezwali się do mnie – trafiłem na ich zebranie i dokooptowali mnie do składkowo-koleżeńskiej wycieczki… Dzięki nim mogłem, pływając po Sekwanie dowiedzieć się wiele o AA, ale też poczuć pozłacane, a jednak normalne miasto, widzieć i śpiącego na ulicznej kratce metro clocharda i obudzonego lokatora Ritz`a, podziwiać moich ulubionych Impresjonistów w d`Orsay, kłaniać się wieżom Notre-Dame i Sacre-Coeur, wędrować po Monmartre i Montparnasse, i…  cóz, spędziłem przesympatyczny tydzień w Paryżu… 

… to co dalej czytacie napisałem więc dzięki nim i też dla nich – na pamiątkę trzech paryskich Łuków Triumfalnych i czwartego – triumfu każdego nałogowca nad swoją słabą stroną…

_________________________

… Kiedy cię rwie na strzępy
samotność, a kac budzi,
póki nie jest za późno –
otwórz się! Wyjdź – do ludzi.

Nie szukaj zrozumienia
u słabych, jak ty chorych.
Więcej jest niby silnych
w dziale AA – doktorów

niż mądrych… Nie spojrzeniem
bez snu opuchłych powiek,
lecz tym co masz – Godnością
do ludzi wyjdź – jak Człowiek.

.
_________________________ mkd ___ X.2013

.

 

Piękne, zmysłowe …

____________________________

 

Czasami goniąc za złudą
tam, gdzie serwują gadżety
– nie dostrzegamy tuż obok
pięknej, zmysłowej kobiety.

To nie ta, rozkapryszona
czekaniem na masażystę;
to nie te z rautów, ekranów,
plakatów – choć ładne wszystkie.

… To także te umęczone
codzienną pracą na zmiany,
te wiecznie w drodze, w pośpiechu
goniące czas zabiegany.

Kobiety piękne, zmysłowe –
to te, o których pamiętam!
Te, które kocham i którym
mówię, że pachną jak Święta…

Znajdują w sobie na nowo
uśmiech, gdy zauważę
jakież to piękno skrywają
życiem zmęczone twarze…

Gdy z należytym szacunkiem
wskażę im świata podniety
– nagle wokół odkrywam
piękne, zmysłowe kobiety!

Gdy mój wzrok zachwycony
dostrzegą – podnoszą głowę,
kwitną rumieńcem jak pąki
niebiańsko-szafirowe…

I nagle pełno słońca,
szczęśliwe są kobiety…
Jeżeli chcesz to dostrzec
– spoglądaj okiem poety…

.
_________________________________ mkd ___ VII.2013/XII.17

 

.

Błękitna Walentynka …

… o tej jednej Walentynce – Twojej Walentynce…

_________________kwiat_roza_pak… (wyobraźmy sobie, że ta – jest błękitna :-)

………… i jest błękitna :-)

____________________________

Róż stosy czerwonych wręczono,
a ja cicho, skromnie do ciebie
przychodzę i niosę błękitną,
jedyną – bo marzysz o niebie…

Ja podaruję Ci różę
jedną, malutką, w błękicie…
Niech inne będą czerwone,
lecz ta – wciąż będzie rozkwitać

… i kiedy inne, dziś piękne
blaskiem zmęczone przybledną,
ta – najpiękniejsza i skromna
będzie wskazywać nam niebo…

.
______________________________________ mkd ___ 14.II.2012

.

Łut szczęścia …

Czy wiesz, co to łut szczęścia?
… No dobrze, powiem ci.
To wtedy, kiedy znajdziesz
muszelkę małą, i…

na brzegu, wprost z jeziora
do ręki weźmiesz ją,
i… nagle masz poczucie,
że dwie połówki drżą.

To wtedy, kiedy spojrzysz,
i… aż zabraknie tchu…
Gdy pojmiesz, że to… miłość,
i… że z nią dobrze tu.

To wtedy… kiedy „kocham”
na ucho powiesz mi,
i dasz mi tę muszelkę…
… i perłę, co w niej drży…

.

____________________________ mkd ___ IX.2009

… obrazek z cyklu: TENKRAJ PO (po Grubej Kresce z Magdalenki – od 1989)…

___________________

Tuż przy śmietniku, w barze na dworcu, życie wre
prawdziwe, nie z parady… Nie każdy o tym wie.

Ktoś kogoś odprowadza, Głodnemu chce się jeść.
Zziębnięty ciepła szuka. Kumpel mi mówi: Cześć!

Od niego, ze śmietnika mam czasem nowy ciuch.
Odstąpił mi kawałek terenu. Jest nas dwóch.

Na dworcu, w małym barze życie upływa nam.
Takich jak my – gromady, a każdy sobie… sam…

Tu poznasz solidarność w realu, prawdę, treść
– nie plakat kolorowy! Normalka – trzeba znieść.

============

Moje pół porcji zupy jak beuf z Royala jem.
Życie jest kolorowe i dalej śnię mój sen.

To bar mój ulubiony. Mój drugi dom. Mój raj
– wyborcy przeznaczony. Taki wybrałem kraj!

Bywa i zacierkowa, a raz wpadł kotlet nam,
bo kumpel jak się spojrzy – wszystkiego nie zjesz sam.

Już tego nie przeżywam jak kiedyś. Mam to gdzieś!
Potrafię być szczęśliwy. Śmietnik da pić i jeść

bo naród u nas dobry. Czasami znaleźć da
i puszkę z resztką piwa… pijemy! Za nasz kraj!

=========

Pomyśleć!  W PRL-u, wstecz parę ładnych lat
– byłem Obywatelem. Dziś – jestem z kraju… Rad… ?

… Gazety izolują, gdy mrozi mróz na kość.
Mój kumpel „robi w prasie” – to oczytany gość!

Też miał, jak ja, rodzinę, i pracę jakąś miał,
i wierzył w cuda-wianki. Wiadomo! Rząd mu dał…

Mogliśmy się załapać na transformacji wóz,
lecz jakoś nas nie kręcił styropianowy fuzz.

Na szczęście dla nas wszystkich na dworcu jest ten bar.
Jest te pół porcji zupy – i pewność… To nasz kraj!?

.

________________________________ mkd ___ 2009

 

…. zobacz > wiersz „świąteczny” >DZIECI BEZDOMNEGO…

.

Wybór …

____________________________

Patrzę na świat, na siebie… Żyję…
Myślę jak człowiek, jak człowiek czuję,
ale czy wpływ mam na to co ważne?
Czy działać umiem?

Patrzę ze wstrętem na chciwość, podłość
w majestat prawa schowane skrycie;
na głodnych tłumy, na brak honoru,
na handel życiem.

Patrzę na strasznych w swojej zawiści,
na głupców, zawsze klaskać gotowych,
na pół-idiotów wierzących ślepo
w gesty i słowa.

Widzę nadludzi! Zgłupiałe hordy
wodzowskim gestem wiodą do kresu,
mamiąc niesytą zaszczytów mordą,
pełną frazesów.

Widzę ich wszystkich, Możnych i Dzielnych,
co w gabinetach skryci tajemnych
wojny planują. Dla Wielkich Celów!
Zabitym – zbędnych.

Podziwiam skromnych, co swą ofiarą
niezłomnie praw i tradycji strzegą,
którzy przed wszelkim zbrodni zamysłem
bronią słabszego.

Tym, co niebaczni własnej wygody
nie zawahają się przed urwiskiem
gotowi skoczyć zeń Prawdy broniąc –
kłaniam się nisko.

Patrzę na efekt mojego życia…
To świat!
… Dla niego żyję!
Tworzyłem i zło i dobro.
Coś mogłem zrobić!

A co zrobiłem… ?

____(tytuł utworu w ZAiks> „Wybór drogi”) _________________ mkd ___ 2002/9


… jeśli zechcecie- przeczytajcie > .. Co zrobiłby dziś NOE ?

oraz… >>> AKWARIUM

Trudna miłość …

__________________________________

Kocham cię Polsko miłością dziecka – najpierwszą, cudną,
choć tak nie zawsze odwzajemnianą…
Miłością – trudną…

Z całego serca  kocham cię, Polsko, choć zamiast życzeń
najlepszych – często spragnionym dajesz
puchar goryczy;

choć zamiast biednych wspomagać, słabym dawać ochronę
– klucze do skarbca wręczasz złoczyńcom
do zdrady skorym…

chociaż Tradycję, której nie zmogły zaborców zgraje
– tym, co jej nigdy nie uszanują
w zarząd oddajesz.

Kocham Cię, Polsko,
wciąż w sercu mając cichą nadzieję,
że się pozbędziesz plagi pijawek
zdrajców, złodziei,
którzy od wieków na nasze Prawa rzucają sieci
wykorzystując nadtolerancję…

Ty, od stuleci tak dumna, piękna,
odważna, silna, tak doświadczona –
śmiej się Wolnością do swoich dzieci.
Bierz nas w ramiona.

Nie daj nas Polsko nikomu zwodzić nadzieją złudną.
Pozwól się kochać zimą czy wiosną
jak Matkę – pełną, ufną, radosną
dziecka miłością…

… Nie aż tak trudną..!


.

__________________________________________________________ mkd ________ XII.2007/ 25.X.2015

 

.

Maciej Krzysztof Dąbrowski

_____________ KATYŃ ____________

Miejsce, nad którym stoję
– wielkim kawałkiem mnie…
choć niby tchnie spokojem
sprawia, że cały drżę…
Wsłuchany w lasu ciszę,
jak  w  ojca  głos
mały smyk, słucham …
To mówi Ziemia …

Ten głos narasta w krzyk,
a  pamięć w dal unosi
szczenięcych moich lat,
kiedy zbyt mały, słaby –
wyruszyć dałem w świat…

O Ojcu, co zdradzieckim
w tył głowy strzałem padł,
sen wrył się w serce dziecka
obrazem krwawym…
Kat…

W Katyniu go zgładzono –
tak  zdecydował  “brat”.
Tam –  Ojca mi  zdradzono…
Tam obraz krwawy.
Kat…

Kazano kochać kata!

Okrutnych tyle lat
bezkarnie mógł pomiatać
historią „Wielki Brat”
nasz “Wielki  Dobroczyńca”,
„Obrońca”,
„Słońce”,
„Wódz”…

Do dziś !
… bo dziś mam siłę,
by mu wybaczyć móc!
… bo dziś wybaczyć mogę
wam – piewcy tamtych dni –
zbrodnie i kłamstwo wasze…

… gdy prawdę dacie mi!

.
.____________________________ mkd __ 1978/2005

… wiersz Katyń, chyba jeden z pierwszych o Katyniu, Bykowni, Miednoje, Starobielsku i innych nieznanych jeszcze wtedy miejscach dokonywanego na tysiącach Polaków od 1937 do 194 1(?) ludobójstwa napisałem w 1978… // w 2003(?) utwór przyjęto do Archiwum Org. Karta//…… W maju 2005 – dzień po pogrzebie JanaPawła II – zmieniłem zakończenie na obecne// … 17 września 2015, gdy w Warszawie otwarto Muzeum Katynia –  dodałem ilustrację, foto jednej ze stacji wykonanej w drewnie (partyzanckiej) Drogi Krzyżowej Katyńskiej, wyjątkowego miejsca położonego w Lasach Janowskich)

MKD Poezje (Maciej Krzysztof Dąbrowski)

P.S. Zobacz też, drogi Czytaczu wiersz (wydany w „Antologii wierszy smoleńskich” 2015): Droga z Golgoty

Jedna ze stacji "Drogi Krzyżowej Katyńskiej" (Uroczysko "Kruczek". Lasy Janowskie)

Jedna ze stacji „Drogi Krzyżowej Katyńskiej” (Uroczysko „Kruczek”. Lasy Janowskie) fot:MKD

Kazano mi mówić o sobie …

MKD… Helvetia… Suiss…

Tak wyglądałem… z perspektywy czasu patrząc nie aż tak dawno temu, ale… wtedy byłem taki… ot, taki sobie…
w malowniczym, bogatym, spokojnym, wolnym kraju; na plakatach merveilles, wunderbar, wśród nieznajomych, niekiedy wysoko postawionych w hierarchii świata, elegancko urodzonych, chcących ze mną rozmawiać ludzi – elegancki, elokwentny, zawsze pogodny, wesoły…
… a w środku… bardzo tęskniłem…

Szczęściarz…? Mający wspaniałą, zgodną z zawodem i talentem, dającą mnóstwo satysfakcji pracę w malowniczym, spokojnym, wolnym kraju , elegancki, elokwentny, zawsze pogodny, wesoły… bo tak musiało być!

… a w środku… bardzo tęskniłem… za Domem, za Polską, krajem wtedy biednym, opanowanym i eksploatowanym przez Yokera, który pozbawił mnie pracy, tym samym możliwości utrzymywania Rodziny u siebie, w domu… tej tęsknoty, wartej więcej niż każde pieniądze świata -nie odda mi nikt!

Gdy wróciłem, bo tak musiało być – świat nie oszczędził mi prawie niczego… dzięki temu, że dotknąłem dna od spodu – dojrzałem je, a doświadczenie nakazało – na górze trochę lepiej… Zacząłem pisać… Ktoś życzliwy dodał: Napisz coś o sobie… Napisałem… Tak rozpoczęła się moja obecna wędrówka, Witryna… tym, wziętym trochę z Kosmosu, pół-żartem, pół-serio wierszem:-)

______________________________________________

Kazano mi mówić o sobie!
……To tak, jakbym nie musiał mówić,
……………bo nie ma o kim i o czym…
………… czyżby o skroniach już siwych…?
…………… sercu bliznami znaczonym…?
………………… błysku ironii w oczach…?

Ciało nie całkiem blade,
a w głębi duszy jak diament
figlarna skrzy wciąż iskierka
czegoś, co kiedyś, gdzieś, dawniej
tak rajcowało dziewczyny,
że… śniły o diabełkach…

Ale co tam dziewczyny!
……Te zawsze były i będą
…………jak je natura stworzyła.
……………… Zawsze ułomna pamięć;
……… rzadko się która przyzna,
……. że o diabełkach śniła.

Ale co tam diabełki!
….. Weźmy się za anioły!
………Te mogą powspominać…
………….jeszcze do szkoły nie doszły
………… – już na prywatkę skręciły
…………… by tam studiować… miłość…?!

Kazano mi pisać o sobie!
……To tak, jakbym nie musiał pisać
………..bo nie ma o czym i o kim…
………………Ten głos… spojrzenie… dłonie…
…………improwizacji galop
w nadchmurniebiański spokój
i wyobraźni zamęt…

Nie wstydźcie się, dziewczyny.
Miejcie wciąż dobre chęci…
……Gdy się diabełek przyśni
…………. i naj-najświętszy anioł
……………….. też na prywatkę skręci.

Ale co tam prywatki!
Kazano mi pisać, mówić,
a nie ma o kim i o czym
…. chyba, że o – diabełkach…?
……… a może – o aniołach…?
…………. może – o błysku w oczach…?

___________________________________ mkd ____ 2003

 

P.S… w załączeniu >  moje spojrzenie na wielowiekową Polską Prawdę: „The Polonier`s Yoker”

=====================

Tęsknota za miejscem …

Są takie piękne miejsca, bez zgiełku i hałasu,
jałowych pogadanek. Tu nikt nie goni czasu
i nie ma polityki , znawców, co pies ich trąca,
programów kreujących nam gwiazdki dnia, miesiąca…

Tu nie ma Bandy Czworga, Towarzystw: Od Naciągań,
Gdybałów, Adoracji Wzajemnej i Urągań.
Tu wszystko jest przejrzyste, prawdziwe, niekłamane;
tu można podróżować w Tajemne i Nieznane.

To miejsce, gdzie kabotyn zapomni propagandy.
Pójdźcie tam! Do Teatru! Tej mojej Grand-y-Bandy.
Do Rampy, do Komedii, Nowego, Powszechnego,
Starego, na Wesele – by przeżyć Wyspiańskiego,

gdzie Shakespeare, Dostojewski, Moliere, Mickiewicz, Fredro –
potrafią nam ukazać świata naszego sedno.
… Zagubcie się w fotelach, pojmijcie surrealizm
i absurd – jak komuna walczy o kapitalizm,

jak podłość gra z małością o władzę! Dziś na świecie
jedynie tu, w Teatrze, błysk prawdy odnajdziecie!
My, którzy niby widząc wciąż nie umiemy patrzeć –
ślepotę mamy w genach! Dopiero tu, w Teatrze,

gdy maski z nas zerwane żyć zaczynamy zdrowo.
Widzimy! Tu niektórzy, chyłkiem, anonimowo,
przeżywać i odkrywać mogą… Mają zaszczyt
raz w życiu choć – być sobą! Tak! Właśnie tu, w Teatrze…
.

________________________________________ mkd_____ 2008

 

.

Pamięć Narodu o faktach, o Historii to fundament, dla nas i pokoleń… to obowiązek!

Maciej Krzysztof Dąbrowski // mkd

______________________________________P.S… napisany kilka lat temu obraz – jakże niestety pasujący do smutnej rzeczywistości opisanej w wierszu „POPLAMIENI

…………………………………..

Historia Polski naszej jest jak Księżna Pani…
Całujcie Panią w rękę! Ona nie cygani…
Pamięć ma bardzo dobrą, odbije się czkawką
komuś, kto gwałci Prawdę,
chowa ją pod ławką,
lub zatopić próbuje…
… bo Prawda wypływa,
by kłamcę piętnem plamić gorszym niż oliwa…

Jeśli Historio nasza niczego nie zmienisz,
gdzie spojrzysz – na tych ławkach
sami po plamieni, w immunitety strojni
i czapkę-niewidkę blamaży
radzić będą – jak z Ciebie konfitury smażyć!

Księżno Historio nasza, kto Cię nie pamięta,
lub nie chce znać – ten łatwym łupem dla agenta,
który – gdy swoje zrobi – na pomniki spieszy.
Z nich swoje prawo głosi:
„kto zdradza – nie grzeszy”
… a – gdy się tłumnie na to oburzą rodacy –
krzyczy: Prawdy nie trzeba!

… Czy od dziś – w myśl pracy
agentury wszelakiej – na kłódki zamknięte
w Archiwach ma zaginąć wszystko, co nam święte?
By Naród plew od ziarna odróżnić nie zdołał?
………
Zdradzisz swoją Historię, Narodzie, gdy twoja?

.

_______________________________________ mkd ___ 04-07.07.2010/10.II.2012

.

Jesteś tu …

______  Jesteś tu ______     ………………………… (słowa i muzyka: MKD Poezje)

Jesteś tu…
tak marzyłem o tym
dzień po dniu,
pamiętałem dotyk,
jak ze snu, jak za mgłą
twoich ust, twoich rąk…

jesteś tu…
wciąż pamiętam chwile
te, gdy znów
tu przychodzisz do mnie
zjawiasz się jak ze snu
by mi szeptać coś
bez słowa…
……… (ref.) … W moim śnie
tak na palcach płyniesz cicho
… jakieś cię przyniosło licho
by mnie tobą znów czarować…
by zakłócać spokój, ciszę,
bym rozsądku nie mógł słyszeć
gdy tak blisko jesteś przy mnie
by… znów ciepło, znów intymnie…

Jesteś tu…
… wtedy nie potrzeba wielu słów,
by dotykać nieba
… prawie żadnych słów nie trzeba
by szczęśliwym być do nieba… 

……… (ref.) … w moim śnie
tak na palcach płyniesz cicho
… jakieś cię przyniosło licho
by mnie tobą znów czarować…
by zakłócać spokój, ciszę,
bym rozsądku nie mógł słyszeć
gdy tak blisko jesteś przy mnie
by… znów ciepło, znów intymnie…

Jesteś tu…
… wtedy nie potrzeba wielu słów,
by dotykać nieba
… prawie żadnych słów nie trzeba
by szczęśliwym być, do nieba
sięgnąć wrót, do gwiezdnych łąk…
gdy jesteś tu…

.

_____________________________________ mkd ___ XI.2011/16

.… jeżeli jesteś tu i masz już na uszach słuchawki – włącz nagranie… to unikalny dźwięk mojego stuletniego pianina…

Jeśli wybaczysz sobie ciekawość, a mnie to pierwsze autorskie pełne improwizacji wykonanie spróbuj odnaleźć to samo w nieco innej i właściwszej do śpiewania wersji z fotoilustracją na YT… i czytając zamieszczony tu tekst na tle muzyki odnaleźć się lub zagubić wraz ze mną w improwizacjach

………….

……..

Kosmos …

… dlaczego warto w Kosmos… słyszeliśmy ostatnio, że część Ziemian można wysłać na Marsa jako pionierów – zdobywców Kosmosu… Zgłosili się już podobno jacyś chętni, gotowi lecieć tam – i tam zostać. Dawniej nie tak łatwo było zostać Pionierem, trzeba było mieć mundurek, krawat i własne i zawsze wspólne słuszne zdanie, a dziś – proszę, krawat nie jest już podobno wymagany…  ileż to radości i luzu daje zmiana ustroju z zielonkawo-żółtego na kanarkowy i dołożenie nakładów na rozwój (techniczny). Doceniam więc misję pioniersko-marsjańską podobnie jak każde inne misyjne przedsięwzięcie the Cruseiders, i zastanawiam się, czy nie warto byłoby – dając immunitet i status dożywotniego ochotnika czyli ” VIPO” (Very Identification Pompa-trompa Object) – wysłać w Kosmos (gdzie woda jest na wagę złota) przede wszystkim tych kilkuset najbardziej (nam) od lat (w produkcji wody) niezastąpionych Niezatapialnych, wciąż pionierów, którym słupek sondażowy nie pozwala dojrzeć potrzeb Ziemian z Ziemi ..
.

______________________________

Gdyby chciano ocalić te wiersze
niepokorne, co kłamstwu nie służą
–  odlać trzeba byłoby armatę,
jak głupota ludzka – taaaką dużą!

Trzeba nabić byłoby armatę
ziemską pychą, podłością, zawiścią,
wiersze prawdy pełne zwinąć w kulę,
i z obłudą do lufy je wcisnąć,

wziąć ministra Niezatapialnego,
co to “swój” jest – bo kłamca i głuchy;
ten chwyciłby armaciany dzyndzel
w zawsze lepkie, pokrętne paluchy

i pociągnął, gdy sygnał do salwy
da gromada pupilków premiera…
Socjotechnik krzyknąłby: „Znów Sukces”!
… i tak wiersze by w Kosmos frunęły!

…………

Erotyki niech lecą na Wenus,
Patriotyzm na Marsa, a reszta
byle dalej od planety Ziemia,
gdzie nas życie realem dopieszcza,

gdzie miernota króluje i ruja,
a za dobro płacą chamskim żartem.
… Wenusjanki docenią, Marsjanie,
a na Ziemi – cóż…
Taak… W Kosmos warto!

.
_______________________________________ mkd ___ 2008/12

Królik mały …

 

***

Powiedział do mnie mały Królik
– Niech pan napisze, że… przytuli…
Zamiast o podłym życiu, wojnie
– niech pan maluje sny spokojne…

Niech wiem, że zamiast gdzieś w szarudze
– w promiennym wierszu się obudzę,
gdy zmienię pana, i – w wyniku
zmiany – powstanie o Króliku
bajka…

… i wreszcie Królik mały
dowie się, jak jest doskonały…
Pan tylko impuls da, iskierkę
mówiąc: „… właź, Królik, pod kołderkę”…
… i kiedy ciepło da nam zasnąć
– też będzie pan miał bajkę… własną…

… bo Królikowi, proszę pana
– należy się ta w panu zmiana…

***

.
____________________________________ mkd ___ I.2015

.

***

Mądrala …

Czy spierać się z mądralą? Nie. Nawet nie wypada.
Zaprzeczysz jego tezom – natychmiast cię przegada.
To nic, że argumenty masz i fakty przeczą;
mądrali nie przekonasz, bo racja – jego rzeczą.

On wie, co myślą inni. W usta im słowa wkłada
choćby i ust nie mieli! Mądrali nie przegadasz.
Jego własnością prawda o wszystkim, co się rusza.
Ma abonament w niebie i w piekle. Hulaj dusza.

Jego teorie śliskie z reguły ujrzysz w mediach.
To jego cytowała Pytia w swych przepowiedniach.
On  dawno już przewidział, kto będzie rządził w Sejmie
On wie, jak żyć – by było i zgodnie i przyjemnie.

Nie każdy jednak człowiek do sporu z nim się nada,
najprościej więc mądrali od razu mówić – sp…adaj.

___________________
Z reguły jednak nie stać mądrali na spadanie,
więc – gdy zawraca głowę – milczmy, Panowie, Panie…

Weźmy głęboki oddech. Ten sposób jest najlepszy –
milczenie. Gdy milczymy – zanika ruch powietrza,
i tlen, który mądrala zużywa w swych teoriach,
w dyskusjach o przepisach na życie w różnych formach.

Mądrala się zagada na temat koalicji,
zgrupowań i notowań – a tlen jest dla policji,
i wojsku też potrzebny, hutnikom i górnikom,
kiedy wkładają maski w podziemnym gdzieś chodniku,

… więc – spierać się z mądralą? Nie. Tego nikt nie musi.
Wystarczy milczeć, czekać… Mądrala się udusi,
i już nie będzie nigdy marnował nam powietrza.
Czy spierać się z mądralą? Można, lecz lepiej – nie trza!

.
______________________________________ mkd ___ X.2010

Maria_Magdalena

Myślałem, gdy list Twój przyszedł
że to na spacer wezwanie
lecz w nim – zarzuty i nicość…
Tęskniłem za konkretami…

Dziś mnie już nie tak bardzo
twój list entuzjazmuje
– bo twoja zdrada boli
Może kiedyś – poczujesz… ?

Odpiszę do Ciebie wierszem,
lecz wiedz – to kaprysu wynikiem
jest tylko list do Ciebie
… i nie każ zwać się – cynikiem.

Byłoby może lepiej
gdyby nad trumną ciszej …
nie pierwszą żeś Magdaleną
co listy do mnie pisze…

Nie pierwszą żeś nawet Marią
co chce, bym Chrystusa przykładem
wybaczył jej… że marnie
mej duszy rządziła wkładem…

Nie sądź mnie za bluźnierstwa…
Nie nam się równać z Bogiem
… tylko jak zwykły człowiek
przebaczyć prawdę mogę.

Jeżeli Ci to wystarczy
– nie próbuj niczego zmieniać
i nie skarż mnie już o nic
– bo serce nie z kamienia.

lecz mojej tolerancji,
którą Cię chce obdarzyć
– nie podejrzewaj o miłość,
choć może o tym marzysz…

_______________________________ mkd ___ 2004

Marzenia …

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

Jest gdzieś miasto tajemnicze.
Tam życzliwość mieszka sobie cały rok;
tam jest coś, co cię zachwyca
– tam uśmiechem każdy wita cię co krok.
.
W tym to mieście wszyscy ludzie
niecodziennie jakoś dobrzy, mili są.
Nikt nie boi się ubrudzić,
gdy podaje wciąż pomocną swoją dłoń.
.
…(ref)
.
W tym mieście możesz śmiało przejść ulicą
i pewnym być, że nogi nie podstawi ktoś,
że nikt zawistny źle nie będzie życzył,
że nikt nie będzie robił ci na złość!
.
.
Jest gdzieś miasto tajemnicze…
optymizmu klimat – tak potrzebny nam,
chęć do pracy, godność życia
przez okrągły rok dostępne właśnie tam.
.
Jest gdzieś miasto tajemnicze…
Czemu go nie mogę znaleźć nigdzie tu?
Co powodem jest, w czym tajemnica,
że tak bardzo za nim tęsknię dzień po dniu ?
.
…(ref)
.
Ach! Gdzie mam, gdzie mam szukać tego miasta
Pomóżcie mi odnaleźć je, a ja po kres
na własność dam je wam – bo przecież jasne,
że dobrym dla nas tylko takie miasto jest.
…………………………………
że dobrym dla nas tylko takie miasto jest,
dla nas najlepszym – takie miasto jest.

.

.

_________________________ __________________ mkd ______ 1975\2007

Ten tekst wykonywanej przez moj zespol w latach 70-tych piosenki – zlozony zostal w lutym 1982 (wraz z innymi, np. z tekstem wiersza „Cogito ergo” ) w owczesnej redakcji tygodnika Szpilki. Jego nieco zmieniona forme ( pomysl z troche inna muzyka) wykorzystano w 1988(?) do wygrania pewnego popularnego wtedy wojskowego Festiwalu. Niech im Bog wybaczy. Spocznij.

Milimetr …

___________

Budzę się,
wtulony w ciebie…
Co do milimetra wykorzystana
bliskość nasza…

Budzi się wraz ze mną
– jeszcze senna jak ja,
tą sennością, co trwa i trwa
– wciąż niewyspaną…

Krzyczy –
nie wstawaj!
Wtul się bardziej…
jeszcze bardziej…
aż po… minus milimetr…
……..
Tak chcę…
Co rano.

.

______________________________ mkd ___ I.2010

.

Miłość …

Miłość…

… jakież to różne formy…
jak szerokie zastosowanie…
jakie to odpowiedzialne…
wspaniałe,
wzniosłe…
…………….. aż nie sposób ogarnąć…

a jakie
zbędne…
egoistyczne…
skomplikowane…
… aż nie do pojęcia…

…………………. jesteśmy zmęczeni…?
.
___________________________ mkd ___ XII.2009

 

.

… pisane kilka dni przed kolejną (35 już) rocznicą stanu wojennego i zapowiadanymi (w jego obronie?) „maszerowankami” … ciekawe – kto to (za czyje pieniądze?) „napędza”obecną „totalną opozycję”, czemu zamiast dyskusji w polskim Parlamencie dąży ona – wbrew interesowi Polski – do wyprowadzania dyskusji i Polaków na ulice polskich miast, nazywa stan wojenny `81 imprezą pełną kultury i wzywa (także resorty „siłowe”) do nieposłuszeństwa demokratycznie wybranym władzom… czy to pucz?

Powtarza się sytuacja z roku 2006 – MARSZE – jak na zdjęciu ??? Wtedy „opozycja” przejęła władzę. Mieliśmy jako Naród od tamtego czasu mnóstwo tragicznych, śmiertelnych doświadczeń, mnóstwo kłamstwa i bezczelności, góry aferalnych śmieci w ostatnim dziesięcioleciu ukrytych pod dywanem milczenia i świadomych nad-tolerancji dla patologii… dopiero dziś odkrywamy to co dzisiejsza „totalna opozycja” robiła przez te ostatnie 10 lat… Może to właśnie to sprzątanie tak ją niepokoi?

 

_________________________

… mnie naprawdę niewiele obchodzi

kto i kiedy po ulicy chodzi,

ale kto wychodzi na nią z brudnym celem

ten powinien dostać dłuuuugą celę,

gdzie spacerniak jest ze ścieżką zdrowia…

Dla mnie każdy taki może tam po… maszerować.

 

PS… zwłaszcza że dziś co raz to się widzi

że się „nowe” starego nie wstydzi…

 

__________________________________________ mkd ___ 09.XII.2016

OPOZYCJA TOTALNA

OPOZYCJA TOTALNA… zdjęcie pochodzi z portalu „wPolityce”

http://wpolityce.pl/polityka/224746-tak-wyglada-hipokryzja-blekitny-marsz-propozycja-alternatywnego-parlamentu-i-wyjscie-na-ulice-przypominamy-jak-platforma-podpalala-polske-wideo

… a tu – mój artykuł „To nie są żarty !!!” – na Blogu TEKSTY MKD/ SALON24.PL

oraz na www.tekstymkd.com

dalej »