Strony Działu   *   WIERSZE   *  zapraszają

Każdego Gościa obowiązuje lektura Regulaminu (>INSTRUKCJI OBSŁUGI<) oraz>EMPATIA /TESTER

Istnieją też dla Was > POEZJE  i >  TEKSTY

 
__________________________________________
UWAGA! Pełną treść utworu zobaczymy zaznaczając tytuł. Komentarze oraz korespondencję oznaczoną jako „prywatna” prosimy wpisywać w okienko „do Autora”. Publicznie ukażą się jedynie komentarze zatwierdzone /Regulamin/

———— (all  rights  reserved) ————

AUTOR chciałby spotkać Kogoś kto się zna, potrafi, i… komu się chce chcieć! … może… Prawdziwego WYDAWCĘ?!

Bez etosu …

Według niektórych opinii
piszę zbyt patriotycznie,
żarliwość na popiół mnie spala,
tkwię cały w zdarzeniach tragicznych…

Myślenie patriotyczne
ogromnie serce osłabia,
a patriota sam nie wie
co mu się z sercem wyrabia.

Zupełnie ponoć inaczej,
gdy pisze się erotyki…
Sercu dodają popędu
adrenaliny wybryki,

a jeśli twórca nie z głowy
pisze coś, lecz fantazję
podpiera empiryzmem –
wszystkim w efekcie raźniej…

Znam wielu życzliwych ludzi…
czytają, żądają więcej;
nie wszyscy jednak etosu
chcą, lecz… patrzą w serce,

a gdy je widzą zmęczone
walką w obronie Ojczyzny –
ślą mi sygnały, że warto
nie myśleć, że bolą blizny.

Piszą, bym chociaż na chwilę
zapomniał o łzach i rozterce,
i zwinnej, niewinnej Miss Wenie
dał dbać o patrioty serce.

———————————

Ach! Ludzie! O siebie dbam mało,
lecz dziś, widząc was tak kochających
dałem się Wenie pobudzić
czynem, (!!!) serce kształtującym…

O, Ludzie! Zbyt rzadko was słucham!
… Choć Weny zniszczona bielizna –
gdy słucham rad dobrych – jest cudnie, i…
Niech mi wybaczy Ojczyzna!

.
__________________________________ mkd ___ VI.2015

.
.

Leć, wierszu …

Leć, wierszu!
Leć ponad ziemią…
Trafiaj, gdzie ludzkie sumienia.
Dbaj, by nam ich wystarczyło.
Nieś Dobro, Mądrość i Miłość…

Leć, wierszu,
leć – w blokowiska;
tam beton w sercach opryskaj
poezji wodą święconą…
Niech serca znowu zapłoną
pomocą dobrosąsiedzką,
opieką nad małym dzieckiem,
nad starszym, chorym, sąsiadem…
Leć, wierszu…
… żółcią i jadem,
zawiścią, kłamstwem, małością
strutym – nieś ulgę, a ślepym
nieś wszystkie kolory tęczy…

Leć… ludzi lecz z niepamięci.
O Prawdzie ucz, o Korzeniach.
Niech nie zapomną, że schemat
życia ich wtedy się zmienia,
gdy są wzajemnie prawdziwi…
to wtedy jest im szczęśliwiej,
to wtedy są wspaniałymi,
kochającymi, lepszymi…

Leć, wierszu.
Leć ponad światem.
Nieś ludziom uśmiech i kwiaty,
nieś Dobro w darze dla ludzi –
nim podłość serca wystudzi,
nim wszystko co piękne zbrudzą!
Niech się z letargu przebudzą,
dadzą się porwać marzeniom…
w śmiałych, lecz prawych się zmienią…

Leć, wierszu!
Leć ponad ziemią…
Obudź w nas ludzkie sumienia
i spraw, by w nas miejsce było
na Dobro, Mądrość i Miłość…

.

______________________________________________ mkd ___ IV/VI.2015

.

.

Szczęścia w Nowym…

……………….

Sylwester_____________________________________________

 

Czego dziś mogę życzyć Wam

gdy Nowy Rok stoi u bram…?

Szczęścia, którego zapas mam!

Rozdam, ile zechcecie!

… Nie ma to Szczęście granic ni ram.

Będzie na pewno potrzebne nam

w pełnym obietnic i „tram da dram”

coraz dziwniejszym świecie…

.

 

________________________ M.K.D. ___ 31.XII.2013 / 01.01.2014/18

 

.

Piękne, zmysłowe …

____________________________

 

Czasami goniąc za złudą
tam, gdzie serwują gadżety
– nie dostrzegamy tuż obok
pięknej, zmysłowej kobiety.

To nie ta, rozkapryszona
czekaniem na masażystę;
to nie te z rautów, ekranów,
plakatów – choć ładne wszystkie.

… To także te umęczone
codzienną pracą na zmiany,
te wiecznie w drodze, w pośpiechu
goniące czas zabiegany.

Kobiety piękne, zmysłowe –
to te, o których pamiętam!
Te, które kocham i którym
mówię, że pachną jak Święta…

Znajdują w sobie na nowo
uśmiech, gdy zauważę
jakież to piękno skrywają
życiem zmęczone twarze…

Gdy z należytym szacunkiem
wskażę im świata podniety
– nagle wokół odkrywam
piękne, zmysłowe kobiety!

Gdy mój wzrok zachwycony
dostrzegą – podnoszą głowę,
kwitną rumieńcem jak pąki
niebiańsko-szafirowe…

I nagle pełno słońca,
szczęśliwe są kobiety…
Jeżeli chcesz to dostrzec
– spoglądaj okiem poety…

.
_________________________________ mkd ___ VII.2013/XII.17

 

.

___________________

Tuż przy śmietniku, w barze na dworcu, życie wre
prawdziwe, nie z parady… Nie każdy o tym wie.

Ktoś kogoś odprowadza, Głodnemu chce się jeść.
Zziębnięty ciepła szuka. Kumpel mi mówi: Cześć!

Od niego, ze śmietnika mam czasem nowy ciuch.
Odstąpił mi kawałek terenu. Jest nas dwóch.

Na dworcu, w małym barze życie upływa nam.
Takich jak my – gromady, a każdy sobie… sam…

Tu poznasz solidarność w realu, prawdę, treść
– nie plakat kolorowy! Normalka – trzeba znieść.

============

Moje pół porcji zupy jak beuf z Royala jem.
Życie jest kolorowe i dalej śnię mój sen.

To bar mój ulubiony. Mój drugi dom. Mój raj
– wyborcy przeznaczony. Taki wybrałem kraj!

Bywa i zacierkowa, a raz wpadł kotlet nam,
bo kumpel jak się spojrzy – wszystkiego nie zjesz sam.

Już tego nie przeżywam jak kiedyś. Mam to gdzieś!
Potrafię być szczęśliwy. Śmietnik da pić i jeść

bo naród u nas dobry. Czasami znaleźć da
i puszkę z resztką piwa… pijemy! Za nasz kraj!

=========

Pomyśleć!  W PRL-u, wstecz parę ładnych lat
– byłem Obywatelem. Dziś – jestem z kraju… Rad… ?

… Gazety izolują, gdy mrozi mróz na kość.
Mój kumpel „robi w prasie” – to oczytany gość!

Też miał, jak ja, rodzinę, i pracę jakąś miał,
i wierzył w cuda-wianki. Wiadomo! Rząd mu dał…

Mogliśmy się załapać na transformacji wóz,
lecz jakoś nas nie kręcił styropianowy fuzz.

Na szczęście dla nas wszystkich na dworcu jest ten bar.
Jest te pół porcji zupy – i pewność… To nasz kraj!?

.

________________________________ mkd ___ 2009

 

… ( MÓJ KUMPEL, MENEL – felieton )

…. wiersz „świąteczny” >DZIECI BEZDOMNEGO…

.

Wybór …

____________________________

Patrzę na świat, na siebie… Żyję…
Myślę jak człowiek, jak człowiek czuję,
ale czy wpływ mam na to co ważne?
Czy działać umiem?

Patrzę ze wstrętem na chciwość, podłość
w majestat prawa schowane skrycie;
na głodnych tłumy, na brak honoru,
na handel życiem.

Patrzę na strasznych w swojej zawiści,
na głupców, zawsze klaskać gotowych,
na pół-idiotów wierzących ślepo
w gesty i słowa.

Widzę nadludzi! Zgłupiałe hordy
wodzowskim gestem wiodą do kresu,
mamiąc niesytą zaszczytów mordą,
pełną frazesów.

Widzę ich wszystkich, Możnych i Dzielnych,
co w gabinetach skryci tajemnych
wojny planują. Dla Wielkich Celów!
Zabitym – zbędnych.

Podziwiam skromnych, co swą ofiarą
niezłomnie praw i tradycji strzegą,
którzy przed wszelkim zbrodni zamysłem
bronią słabszego.

Tym, co niebaczni własnej wygody
nie zawahają się przed urwiskiem
gotowi skoczyć zeń Prawdy broniąc –
kłaniam się nisko.

Patrzę na efekt mojego życia…
To świat!
… Dla niego żyję!
Tworzyłem i zło i dobro.
Coś mogłem zrobić!

A co zrobiłem… ?

____(tytuł utworu w ZAiks> „Wybór drogi”) _________________ mkd ___ 2002/9


… jeśli zechcecie- przeczytajcie > .. Co zrobiłby dziś NOE ?

oraz… >>> AKWARIUM

Trudna miłość …

__________________________________

Kocham cię Polsko miłością dziecka – najpierwszą, cudną,
choć tak nie zawsze odwzajemnianą…
Miłością – trudną…

Z całego serca  kocham cię, Polsko, choć zamiast życzeń
najlepszych – często spragnionym dajesz
puchar goryczy;

choć zamiast biednych wspomagać, słabym dawać ochronę
– klucze do skarbca wręczasz złoczyńcom
do zdrady skorym…

chociaż Tradycję, której nie zmogły zaborców zgraje
– tym, co jej nigdy nie uszanują
w zarząd oddajesz.

Kocham Cię, Polsko,
wciąż w sercu mając cichą nadzieję,
że się pozbędziesz plagi pijawek
zdrajców, złodziei,
którzy od wieków na nasze Prawa rzucają sieci
wykorzystując nadtolerancję…

Ty, od stuleci tak dumna, piękna,
odważna, silna, tak doświadczona –
śmiej się Wolnością do swoich dzieci.
Bierz nas w ramiona.

Nie daj nas Polsko nikomu zwodzić nadzieją złudną.
Pozwól się kochać zimą czy wiosną
jak Matkę – pełną, ufną, radosną
dziecka miłością…

… Nie aż tak trudną..!


.

__________________________________________________________ mkd ________ XII.2007/ 25.X.2015

 

.

Dzieci bezdomnego …

Nie zapraszajcie mnie na Święta

        bo nie dla takich są jak ja.

Nie pamiętajcie dnia urodzin

– bo już nie ważne,

czy je mam.


Nie poszukujcie kiedy zniknę

w pamięci śladów moich stóp,

a gdy nadejdzie Dzień Zaduszny

postawcie znicz

na inny grób.


Dbajcie o własne swe pisklęta

przynajmniej tak, jak dbałem ja

– by Was nie zapomniały w Święta…

 

… Niech Bozia zmiłowanie da,

a gdy Wam kiedyś na płacz wzbierze –

niech Was choć na to będzie stać

nie mówić o mnie:

„Ty, frajerze”…!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

…  ani o matce: „* …..  * … !”

_______________________________ mkd ___ 2002

 

PS… „Polecam” wszystkim pozbawionym empatii egoistkom, materialistom, które/którzy Męża, Ojca lub Dziadka zauważają gdy czegoś (głównie finansowego) potrzebują…

Mój kumpel, Menel (< tu wiersz o nim) taką historię przeżył i opowiedział twierdzi, że podobno to historia jakich niestety wiele… Znam innych ludzi doświadczonych swoją nadmierną empatią, a może głupotą…? Pomyślcie więc, gdy spotkacie przy śmietniku lub w autobusie kogoś zaniedbanego, ubogo odzianego, że ten ktoś to Człowiek… może bardzo odpowiedzialny i wartościowy, który nie umiał żyć „nowocześnie”… może za bardzo dbał o innych, a za mało o siebie…? … może, ale to – Człowiek!

 

P.S. II  Związane tematycznie z wierszem „Dzieci bezdomnego” są:

wiersz: pt. „Pamiętajmy o ludziach

oraz: „Dobranocka Tatusiowa”

i wiele innych…

 

Na naszym świecie są i tacy,
co mają wszystko podawane jak na tacy.
Są tacy cacy,  piękni,  zdrowi i bogaci.
Nie znają pracy – za obecność im się płaci!
.
Wciąż na okładkach są Playboy’a,
na zawołanie mają girls’y albo boy’a,
lśnią jako gwiazdy na premierach i w Rolls Roy’ach
…. a wypaleni są  jak… łuski  po  nabojach?!
.
… Są też i młodzi, a już “starzy”…
Takim się boy lub girlsa nawet nie zamarzy,
wciąż w masce chmurnej tkwią na durnej twarzy,
i przeklinają, że los innych szczęściem darzy,

że mają zięcia, lub teściową,
że ktoś ma coś, a oni nie, że to niezdrowo,
i wciąż językiem mielą wzór stanowiąc krowom…
i mogą tak na nowo wciąż,  na nowo wciąż, na nowo…
.
Ja też bym mógł tak istnieć… przecież
nie jestem Księciem, ani Różą na Planecie,
lecz tajemnicę mam, nieznaną na tym świecie.
Dlatego smutne buźki macie – gdy nie wiecie…
.
… że  ja mam w sobie radość życia!
Coś, czego często brak wam – oto tajemnica.
Ta moja radość, radość życia – to nic złego.
Jest warta więcej niż p..zzzłocone czyjeś Ego!
.
To cała moja tajemnica,
że mnie świat cały, choć tak podły – wciąż  zachwyca,
że jestem sobą,  że mam w sobie chęć do życia,
a moje życie – to nie weksel bez pokrycia!
.
… bo radość życia to jest „coś” – dlatego
miejcie ją w sobie i obdzielcie nią bliźniego;
bo radość życia to nie własność wybranego,
ale dostępna być powinna dla każdego!

… Tak,  ja mam w sobie radość życia!
Miejcie ją też, by mógł was cały świat zachwycać,
bo radość życia, gdy nam skopie wredne Ego –
jest zawsze zapowiedzią czegoś dla nas najlepszego!

.

_________________________________ mkd ______ 2007/8

 

 

Póki cię stać …

… póki cię stać na lzy
        póki myślisz i czujesz
           póki chęci masz poznać
             jak ci życie smakuje 
  
 

                         nie spoczywaj na laurach.
Biegnij w przód, patrz wokoło
i nie boj się przystanąć
by pięknego coś chłonąć… 

         Umiej własne mieć zdanie
     nie zachwycaj się grzechem
i okazuj uczucia
– po to jesteś Człowiekiem !

    Nie trać nigdy nadziei
    ni uśmiechu, ni wiary ,
        rozdaj dobro i ciepło
           których masz ponad miarę 
  

– póki cię stać na łzy.

      Póki myślisz i czujesz
– gnaj do przodu
by poznać …

……. jak to życie smakuje …  

.

_____________________________________________________ mkd ___________2007

Maciej Krzysztof Dąbrowski

_____________ KATYŃ ____________

Miejsce, nad którym stoję
– wielkim kawałkiem mnie…
choć niby tchnie spokojem
sprawia, że cały drżę…
Wsłuchany w lasu ciszę,
jak  w  ojca  głos
mały smyk, słucham …
To mówi Ziemia …

Ten głos narasta w krzyk,
a  pamięć w dal unosi
szczenięcych moich lat,
kiedy zbyt mały, słaby –
wyruszyć dałem w świat…

O Ojcu, co zdradzieckim
w tył głowy strzałem padł,
sen wrył się w serce dziecka
obrazem krwawym…
Kat…

W Katyniu go zgładzono –
tak  zdecydował  “brat”.
Tam –  Ojca mi  zdradzono…
Tam obraz krwawy.
Kat…

Kazano kochać kata!

Okrutnych tyle lat
bezkarnie mógł pomiatać
historią „Wielki Brat”
nasz “Wielki  Dobroczyńca”,
„Obrońca”,
„Słońce”,
„Wódz”…

Do dziś !
… bo dziś mam siłę,
by mu wybaczyć móc!
… bo dziś wybaczyć mogę
wam – piewcy tamtych dni –
zbrodnie i kłamstwo wasze…

… gdy prawdę dacie mi!

.
.____________________________ mkd __ 1978/2005

… wiersz Katyń, chyba jeden z pierwszych o Katyniu, Bykowni, Miednoje, Starobielsku i innych nieznanych jeszcze wtedy miejscach dokonywanego na tysiącach Polaków od 1937 do 194 1(?) ludobójstwa napisałem w 1978… // w 2003(?) utwór przyjęto do Archiwum Org. Karta//…… W maju 2005 – dzień po pogrzebie JanaPawła II – zmieniłem zakończenie na obecne// … 17 września 2015, gdy w Warszawie otwarto Muzeum Katynia –  dodałem ilustrację, foto jednej ze stacji wykonanej w drewnie (partyzanckiej) Drogi Krzyżowej Katyńskiej, wyjątkowego miejsca położonego w Lasach Janowskich)

MKD Poezje (Maciej Krzysztof Dąbrowski)

P.S. Zobacz też, drogi Czytaczu wiersz (wydany w „Antologii wierszy smoleńskich” 2015): Droga z Golgoty

Jedna ze stacji "Drogi Krzyżowej Katyńskiej" (Uroczysko "Kruczek". Lasy Janowskie)

Jedna ze stacji „Drogi Krzyżowej Katyńskiej” (Uroczysko „Kruczek”. Lasy Janowskie) fot:MKD

Tęsknota za miejscem …

Są takie piękne miejsca, bez zgiełku i hałasu,
jałowych pogadanek. Tu nikt nie goni czasu
i nie ma polityki , znawców, co pies ich trąca,
programów kreujących nam gwiazdki dnia, miesiąca…

Tu nie ma Bandy Czworga, Towarzystw: Od Naciągań,
Gdybałów, Adoracji Wzajemnej i Urągań.
Tu wszystko jest przejrzyste, prawdziwe, niekłamane;
tu można podróżować w Tajemne i Nieznane.

To miejsce, gdzie kabotyn zapomni propagandy.
Pójdźcie tam! Do Teatru! Tej mojej Grand-y-Bandy.
Do Rampy, do Komedii, Nowego, Powszechnego,
Starego, na Wesele – by przeżyć Wyspiańskiego,

gdzie Shakespeare, Dostojewski, Moliere, Mickiewicz, Fredro –
potrafią nam ukazać świata naszego sedno.
… Zagubcie się w fotelach, pojmijcie surrealizm
i absurd – jak komuna walczy o kapitalizm,

jak podłość gra z małością o władzę! Dziś na świecie
jedynie tu, w Teatrze, błysk prawdy odnajdziecie!
My, którzy niby widząc wciąż nie umiemy patrzeć –
ślepotę mamy w genach! Dopiero tu, w Teatrze,

gdy maski z nas zerwane żyć zaczynamy zdrowo.
Widzimy! Tu niektórzy, chyłkiem, anonimowo,
przeżywać i odkrywać mogą… Mają zaszczyt
raz w życiu choć – być sobą! Tak! Właśnie tu, w Teatrze…
.

________________________________________ mkd_____ 2008

 

.

Pamięć Narodu o faktach, o Historii to fundament, dla nas i pokoleń… to obowiązek!

Maciej Krzysztof Dąbrowski // mkd

______________________________________P.S… napisany kilka lat temu obraz – jakże niestety pasujący do smutnej rzeczywistości opisanej w wierszu „POPLAMIENI

…………………………………..

Historia Polski naszej jest jak Księżna Pani…
Całujcie Panią w rękę! Ona nie cygani…
Pamięć ma bardzo dobrą, odbije się czkawką
komuś, kto gwałci Prawdę,
chowa ją pod ławką,
lub zatopić próbuje…
… bo Prawda wypływa,
by kłamcę piętnem plamić gorszym niż oliwa…

Jeśli Historio nasza niczego nie zmienisz,
gdzie spojrzysz – na tych ławkach
sami po plamieni, w immunitety strojni
i czapkę-niewidkę blamaży
radzić będą – jak z Ciebie konfitury smażyć!

Księżno Historio nasza, kto Cię nie pamięta,
lub nie chce znać – ten łatwym łupem dla agenta,
który – gdy swoje zrobi – na pomniki spieszy.
Z nich swoje prawo głosi:
„kto zdradza – nie grzeszy”
… a – gdy się tłumnie na to oburzą rodacy –
krzyczy: Prawdy nie trzeba!

… Czy od dziś – w myśl pracy
agentury wszelakiej – na kłódki zamknięte
w Archiwach ma zaginąć wszystko, co nam święte?
By Naród plew od ziarna odróżnić nie zdołał?
………
Zdradzisz swoją Historię, Narodzie, gdy twoja?

.

_______________________________________ mkd ___ 04-07.07.2010/10.II.2012

.

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

Jesteś tu …

______  Jesteś tu ______     ………………………… (słowa i muzyka: MKD Poezje)

Jesteś tu…
tak marzyłem o tym
dzień po dniu,
pamiętałem dotyk,
jak ze snu, jak za mgłą
twoich ust, twoich rąk…

jesteś tu…
wciąż pamiętam chwile
te, gdy znów
tu przychodzisz do mnie
zjawiasz się jak ze snu
by mi szeptać coś
bez słowa…
……… (ref.) … W moim śnie
tak na palcach płyniesz cicho
… jakieś cię przyniosło licho
by mnie tobą znów czarować…
by zakłócać spokój, ciszę,
bym rozsądku nie mógł słyszeć
gdy tak blisko jesteś przy mnie
by… znów ciepło, znów intymnie…

Jesteś tu…
… wtedy nie potrzeba wielu słów,
by dotykać nieba
… prawie żadnych słów nie trzeba
by szczęśliwym być do nieba… 

……… (ref.) … w moim śnie
tak na palcach płyniesz cicho
… jakieś cię przyniosło licho
by mnie tobą znów czarować…
by zakłócać spokój, ciszę,
bym rozsądku nie mógł słyszeć
gdy tak blisko jesteś przy mnie
by… znów ciepło, znów intymnie…

Jesteś tu…
… wtedy nie potrzeba wielu słów,
by dotykać nieba
… prawie żadnych słów nie trzeba
by szczęśliwym być, do nieba
sięgnąć wrót, do gwiezdnych łąk…
gdy jesteś tu…

.

_____________________________________ mkd ___ XI.2011/16

.… jeżeli jesteś tu i masz już na uszach słuchawki – włącz nagranie… to unikalny dźwięk mojego stuletniego pianina…

Jeśli wybaczysz sobie ciekawość, a mnie to pierwsze autorskie pełne improwizacji wykonanie spróbuj odnaleźć to samo w nieco innej i właściwszej do śpiewania wersji z fotoilustracją na YT… i czytając zamieszczony tu tekst na tle muzyki odnaleźć się lub zagubić wraz ze mną w improwizacjach

………….

……..

Kosmos …

… dlaczego warto w Kosmos… słyszeliśmy ostatnio, że część Ziemian można wysłać na Marsa jako pionierów – zdobywców Kosmosu… Zgłosili się już podobno jacyś chętni, gotowi lecieć tam – i tam zostać. Dawniej nie tak łatwo było zostać Pionierem, trzeba było mieć mundurek, krawat i własne i zawsze wspólne słuszne zdanie, a dziś – proszę, krawat nie jest już podobno wymagany…  ileż to radości i luzu daje zmiana ustroju z zielonkawo-żółtego na kanarkowy i dołożenie nakładów na rozwój (techniczny). Doceniam więc misję pioniersko-marsjańską podobnie jak każde inne misyjne przedsięwzięcie the Cruseiders, i zastanawiam się, czy nie warto byłoby – dając immunitet i status dożywotniego ochotnika czyli ” VIPO” (Very Identification Pompa-trompa Object) – wysłać w Kosmos (gdzie woda jest na wagę złota) przede wszystkim tych kilkuset najbardziej (nam) od lat (w produkcji wody) niezastąpionych Niezatapialnych, wciąż pionierów, którym słupek sondażowy nie pozwala dojrzeć potrzeb Ziemian z Ziemi ..
.

______________________________

Gdyby chciano ocalić te wiersze
niepokorne, co kłamstwu nie służą
–  odlać trzeba byłoby armatę,
jak głupota ludzka – taaaką dużą!

Trzeba nabić byłoby armatę
ziemską pychą, podłością, zawiścią,
wiersze prawdy pełne zwinąć w kulę,
i z obłudą do lufy je wcisnąć,

wziąć ministra Niezatapialnego,
co to “swój” jest – bo kłamca i głuchy;
ten chwyciłby armaciany dzyndzel
w zawsze lepkie, pokrętne paluchy

i pociągnął, gdy sygnał do salwy
da gromada pupilków premiera…
Socjotechnik krzyknąłby: „Znów Sukces”!
… i tak wiersze by w Kosmos frunęły!

…………

Erotyki niech lecą na Wenus,
Patriotyzm na Marsa, a reszta
byle dalej od planety Ziemia,
gdzie nas życie realem dopieszcza,

gdzie miernota króluje i ruja,
a za dobro płacą chamskim żartem.
… Wenusjanki docenią, Marsjanie,
a na Ziemi – cóż…
Taak… W Kosmos warto!

.
_______________________________________ mkd ___ 2008/12

Króliczek …

________________

Mój króliczek,
ma pociecha niewątpliwa –
śpiewną, zwiewną i powiewną czasem bywa…

metr sześćdziesiąt – siedemdziesiąt na obcasach
– hasa gdzieś beze mnie w gęstych lasach
i po łąkach
i choć dobrze mu samemu
lubi mnie i ze mną żarty…

Nie wiem czemu
często zwodzi mnie i kusi ciepłym głosem,
obiecuje mi romantyzm, świeżą rosę,
mały domek gdzieś nad wodą, pola w kłosach,
gwiazdy nocą i szaleństwa pod niebiosa
nieubrane, rozedrgane i swawolne
jak bachantki, lub koniki małe polne
tak znienacka
łaskocące po policzku
rozbrykane…

oj! … pogonić Cię Króliczku!
… i dogonić,
mieć uciechę z tego wielką
głaszcząc,
bardzo delikatnie
po… futerku…

.

__________________________________________________________ mkd ____ 2006/15

.

Królik mały …

 

***

Powiedział do mnie mały Królik
– Niech pan napisze, że… przytuli…
Zamiast o podłym życiu, wojnie
– niech pan maluje sny spokojne…

Niech wiem, że zamiast gdzieś w szarudze
– w promiennym wierszu się obudzę,
gdy zmienię pana, i – w wyniku
zmiany – powstanie o Króliku
bajka…

… i wreszcie Królik mały
dowie się, jak jest doskonały…
Pan tylko impuls da, iskierkę
mówiąc: „… właź, Królik, pod kołderkę”…
… i kiedy ciepło da nam zasnąć
– też będzie pan miał bajkę… własną…

… bo Królikowi, proszę pana
– należy się ta w panu zmiana…

***

.
____________________________________ mkd ___ I.2015

.

***

Łut szczęścia …

Czy wiesz, co to łut szczęścia?
… No dobrze, powiem ci.
To wtedy, kiedy znajdziesz
muszelkę małą, i…

na brzegu, wprost z jeziora
do ręki weźmiesz ją,
i… nagle masz poczucie,
że dwie połówki drżą.

To wtedy, kiedy spojrzysz,
i… aż zabraknie tchu…  
Gdy pojmiesz, że to… miłość,
i… że z nią dobrze tu.

To wtedy… kiedy „kocham”
na ucho powiesz mi,   
i dasz mi tę muszelkę…   
… i perłę, co w niej drży…

.

____________________________ mkd ___ IX.2009

Mądrala …

Czy spierać się z mądralą? Nie. Nawet nie wypada.
Zaprzeczysz jego tezom – natychmiast cię przegada.
To nic, że argumenty masz i fakty przeczą;
mądrali nie przekonasz, bo racja – jego rzeczą.

On wie, co myślą inni. W usta im słowa wkłada
choćby i ust nie mieli! Mądrali nie przegadasz.
Jego własnością prawda o wszystkim, co się rusza.
Ma abonament w niebie i w piekle. Hulaj dusza.

Jego teorie śliskie z reguły ujrzysz w mediach.
To jego cytowała Pytia w swych przepowiedniach.
On  dawno już przewidział, kto będzie rządził w Sejmie
On wie, jak żyć – by było i zgodnie i przyjemnie.

Nie każdy jednak człowiek do sporu z nim się nada,
najprościej więc mądrali od razu mówić – sp…adaj.

___________________
Z reguły jednak nie stać mądrali na spadanie,
więc – gdy zawraca głowę – milczmy, Panowie, Panie…

Weźmy głęboki oddech. Ten sposób jest najlepszy –
milczenie. Gdy milczymy – zanika ruch powietrza,
i tlen, który mądrala zużywa w swych teoriach,
w dyskusjach o przepisach na życie w różnych formach.

Mądrala się zagada na temat koalicji,
zgrupowań i notowań – a tlen jest dla policji,
i wojsku też potrzebny, hutnikom i górnikom,
kiedy wkładają maski w podziemnym gdzieś chodniku,

… więc – spierać się z mądralą? Nie. Tego nikt nie musi.
Wystarczy milczeć, czekać… Mądrala się udusi,
i już nie będzie nigdy marnował nam powietrza.
Czy spierać się z mądralą? Można, lecz lepiej – nie trza!

.
______________________________________ mkd ___ X.2010

Magdalena …

Powiedz mi,
mała Magdaleno,
czemu niby jesteś
– a cię nie ma?

Czemu mi zawracasz głowę
w moim śnie,
a gdy się obudzę
– nie ma cię… ?

Czemu wciąż cię widzę
bliską tak?
Czemu mi wciąż myślą
dajesz znak… ?

Czemu się nie wstydzisz
dręczyć mnie… ?
Przyjdź i powiedz – kocham…
Przytul się…

.
_____________________________________ mkd ___ III.2011

Maria_Magdalena

Myślałem, gdy list Twój przyszedł
że to na spacer wezwanie
lecz w nim – zarzuty i nicość…
Tęskniłem za konkretami…

Dziś mnie już nie tak bardzo
twój list entuzjazmuje
– bo twoja zdrada boli
Może kiedyś – poczujesz… ?

Odpiszę do Ciebie wierszem,
lecz wiedz – to kaprysu wynikiem
jest tylko list do Ciebie
… i nie każ zwać się – cynikiem.

Byłoby może lepiej
gdyby nad trumną ciszej …
nie pierwszą żeś Magdaleną
co listy do mnie pisze…

Nie pierwszą żeś nawet Marią
co chce, bym Chrystusa przykładem
wybaczył jej… że marnie
mej duszy rządziła wkładem…

Nie sądź mnie za bluźnierstwa…
Nie nam się równać z Bogiem
… tylko jak zwykły człowiek
przebaczyć prawdę mogę.

Jeżeli Ci to wystarczy
– nie próbuj niczego zmieniać
i nie skarż mnie już o nic
– bo serce nie z kamienia.

lecz mojej tolerancji,
którą Cię chce obdarzyć
– nie podejrzewaj o miłość,
choć może o tym marzysz…

_______________________________ mkd ___ 2004

Marzenia …

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

dalej »