… My, Polacy JESTEŚMY od wieków waleczni, uprzejmi, pogodni, tolerancyjni, pełni dumy z naszej bohaterskiej postawy i Historii, której – w odróżnieniu od wielu innych narodów – nie musimy się wstydzić.  Mając w genach PIĘKNE CECHY: szlachetność, honor, szacunek do Wartości i danego słowa spodziewaliśmy się wielokrotnie podobnych naszym zachowań u innych nacji… UPOMNIENIE to wiersz o naszej nad-TOLERANCJI, nad-UPRZEJMOŚCI, nad-GRZECZNOŚCI itp. BŁĘDACH wykorzystywanych przez ludzi małych, a sprośnych, chciwych i ogólnie – podłych, którzy zamiast nas za NASZE CECHY szanować, za okazaną im bezinteresowną pomoc, dobroć, osiągnięte u nas zaszczyty dziękować – traktują je jako SŁABOŚĆ, zdradzają nas i krzywdzą – słowem i czynem! 

Nie nazbyt często ZA CZYJEŚ GRZECHY ktoś w naszym imieniu przeprasza…? 

 

_______________________     Maciej Krzysztof Dąbrowski

// MKD Poezje

Spójrz, Matko Polsko, na siebie…
Pomyśl o swoim pięknie,
i pomóż nam je zachować!
Bądź mądra – nim serce w nas pęknie…

Spójrz na pokrętne implanty,
szczepione przez obcych geny
trujące naszą tożsamość
i pomyśl – czy MY tego chcemy!?

Czy po to nasi Przodkowie
za Orła krew przelewali
Ojczyzny i domu broniąc
– byśmy to darmo oddali?

Nie ufaj, Polsko, zaprzańcom!
Wielka, mądrzejsza niż oni –
otrząśnij się z nad-tolerancji!
To nas i Orła masz chronić!

.

.
____________________________ mkd ___ VII/IX.2018

 

.

szukam w ludziach Człowieka/mkd/

==============================

„Wiecie już, gdzie poezja… ?
Ona jest w waszym domu.
Będzie taka – jak wasz dom.
Miejcie tego świadomość…” 

(… z wiersza „O prozie życia…)

====================

Strony Działu    *   WIERSZE   *  zapraszają

Każdego z nas obowiązuje Regulamin (INSTRUKCJA OBSŁUGI)

Istnieją też Zakładki oraz główna strona Witryny z nieco innymi utworami:

POEZJEMKD.COM 

  ____________(all  rights  reserved) _______________

UWAGA! Witryna Autorska MKD POEZJE – to miejsce dla Optymistów z EMPATIĄ – //„więcej” w zakładce: WĘDROWCOM

Jeśli chcesz podzielić się refleksją – wpisz komentarz podając swój e-mail… jeśli chcesz pochwalić się sukcesem, dobrym uczynkiem, zaprosić na Koncert lub próbę, poradzić się – oznacz list adnotacją:”PRYWATNE”.
Korespondencja nie ukaże się publicznie.

_______ all rights reserved ___//__________*o Autorzehttps://wierszemkd.com/wp-content/uploads/2008/08/kwiat_roza1.gif

=====================================

PILECKI, ROTMISTRZ …

… napisałem wiersz o Rotmistrzu w 2013 widząc jak Historia i Prawda zagłuszane są przeróżnymi socjotechnikami dopasowywanymi do wszelkich okoliczności…

… Godności, Pamięci i Odwadze naszej polskiej niezłomnej utwór ten poświęcam (VII.2013)… ___________________

Rocznica...fot: MKD

Rocznica…fot: MKD

Kolejna Rocznica… pod więzieniem na Rakowieckiej… _______________________________

PILECKI, ROTMISTRZ

_____________________

Daj Polsce w prezencie, Panie,
by się nam sami zdarzali
odporni na zakłamanie,
uczciwi, aż wspaniali…

Daj wiernych, prawych, czci godnych,
i do heroizmu zdolnych
w czasach najcięższej próby,
gdy człowiek to niewolnik…

Daj Panie ludzi z honorem,
silnych nie władzą, nie słowem,
lecz obdarzonych stygmatem
dokonań epokowych;

najgorsze wtedy przetrwamy
stanowiąc wzór dla świata
– My, Naród, który umiał
znieść nawet przyjaźń kata!

Oszczędź nam gestów współczucia
i wszelkiej „bratniej pomocy”
od tego, kto naszych bliskich
skrycie mordował w nocy…

Pozwól nam samym rozróżniać,
kto zdrajca, kto łotr, kto święty!
Daj Panie takich jak Rotmistrz,
i… zbędne inne prezenty.

____________________ mkd ___ 2013/17

 

. _____________________________ mkd ___ 27.VII.2013/01.III.2016

UWAGA. _________ Szanowni Czytacze!

Co roku 25 maja wieczorem na ul. Rakowieckiej w Warszawie, tam gdzie prawdopodobnie o tej porze został zamordowany SP Rotmistrz Witold Pilecki zbierają się Polacy, by uczcić Bohatera … Od chwili zamordowania Rotmistrza, który dobrowolnie poszedł do niemieckiego obozu zagłady Auschwitz by dać świadectwo o zbrodni – przez kilkadziesiąt lat ukrywano miejsce jego pochówku.

Ten utwór, publicznie po raz pierwszy przedstawiony na spotkaniu (27 lipca 2013) z p. Zofią, córką Rotmistrza Pileckiego, której nikt z oficjalnych i odpowiedzialnych za to ówczesnych „dostojników” nie pomógł odnaleźć grobu Ojca – z wielu względów jest szczególnym dla mnie i przeznaczony dla wszystkich prawych, szanujących Historię Polski Ludzi. Każdy kto szanuje Prawdę i wie co to Honor ma prawo z mojego utworu korzystać – zachowując oczywiście poszanowanie dla praw autorskich! 

______________ All rights reserved! _______________

… CZYTAJ także inne wiersze z cyklu: POLSKA:

> WYKLĘCI – NIEZŁOMNI …  a także ilustrowany zdjęciami oprawców artykuł okolicznościowy i wiersz > Epitafium w Rocznicę…

 

________ (wiersz „Cześć Bohaterom!„) ___________

 

Nauczmy dzieci patrzeć i – widzieć,

by czciły tylko tego – kto godzien,

bo czas najwyższy zacząć szanować

nie tylko w święta, lecz co dzień

swoje Korzenie, Historię, Honor!

Pamiętaj o tym, Narodzie!

____________________ Maciej Krzysztof Dąbrowski (MKD Poezje)

Powstaniec to jest, synku,
zwyczajny, szary człowiek,
zmuszony przez najeźdźcę
do czynów epokowych.


Powstaniec taki, gdy go
okupant zdoła schwytać –
przestępcą wszem i wobec
głoszony jest, bandytą .


Bandytą jednak, synku,
jest ten, który swe zbrodnie
usprawiedliwia kłamstwem,
życiem nie żyje godnym.


Takiego nie naśladuj,
bo niepotrzebne ci to;
Ten w muszce i we fraku
też może być bandytą …


Unikaj takich, synku,
i nie chwal , nawet żartem –
byś nigdy być nie musiał
powstańcem, partyzantem…


Gdy ci słodkości prawią –
na ręce patrz , nie słowa …
i ufaj … lecz rozważnie
– byś potem nie żałował;


i nie daj się tumanić,
bo ile kłamstw na świecie –
tyle jest definicji.
Miej własną – stać cię przecież!

________________________________ mkd ________2003/2006 ___ 2010

> …… artykuł > DEFINICJE (by MKD)

Skromność …

… Annie Walentynowicz i tym wszystkim, którzy zrobili tak wiele i tak cicho, bez orderów za życia, odeszli… tym wielu, których nie zdążyliśmy pokochać…

__________( z cyklu: CECHY NASZE )___________

 

Skromność… To piękna cecha.
Choć wielu ją posiada
– nie widać jej… a chwalić
wprost się nią nie wypada.

Skromność… to coś droższego,
niż złoto – jednak złodziej
skromności nie ukradnie,
choćby ją kraść chciał co dzień.

Żaden też megaloman
nadęty i z wąsami
Skromności nie posiądzie
– gdy pychą nadmuchany.

Prostak jej nie dostąpi,
w sejfie nie schowa chciwiec,
i nikt jej nie zrozumie,
kto nie chce żyć uczciwie.

Skromność – to coś takiego,
co wzorem być powinno
dla ciebie, dla mnie, dla nas…
Choć postać ma niewinną,

choć piersi nie wypina
po order w pierwszym rzędzie,
to – kiedy ją dostrzegą
– honor oddadzą wszędzie.

Skromność jest darem nieba,
nagrodą – bo wzbogaca
wszystkich tych, którym dana.
Bo mając ją – nie tracą.

Nadzieję mam, że kiedyś,
w kolejce dusz ogromnej
dostrzegą właśnie takich
– za tę przepiękną Skromność…

.

__ w Rocznicę „Solidarności” _____________ mkd ___ 31.08.2010

EMPATIA …

… Wiersz o empatii, którą od wieków wypiera z ludzi pycha, chciwość i żądza władzy, empatii, której i dziś, w XXI wieku tak na całym świecie brakuje powstał 27 stycznia 2010 r., w kolejną Rocznicę oswobodzenia usytuowanego na ziemiach okupowanej w czasie II wojny światowej przez Niemców Polski – niemieckiego obozu koncentracyjnego, kompleksu zagłady – Auschwitz-Birkenau.

… Wiersz inspirowany pamięcią o cierpieniach setek tysięcy pozbawianych tu godności, mordowanych tu ludzi to wołanie o EMPATIĘ – wciąż aktualne, bowiem Świat wciąż pełen jest przemocy, pełen Stworzeń potrzebujących pomocy…

… Wołanie  jest wciąż aktualne i będzie – póki wszyscy bez wyjątku, a zwłaszcza chorzy „na władzę” ludzie nie przypomną sobie że są ludźmi a nie najgorszą odmianą drapieżców na naszej Planecie i póki wszyscy nie uświadomią sobie, że sam gest, lub  kostium z aureolą, lub najpiękniejsze nawet lecz puste słowa nie czynią nikogo Świętym! To nasze pełne empatii czyny świadczą dobrze o nas, świadczą o naszym człowieczeństwie, że jesteśmy Ludźmi.

Pamiętajmy o Empatii… odnajdźmy ja w sobie i pielęgnujmy – pomagajmy tym, którzy w potrzebie, nie czekając na przykład lub komendę…  nie czekajmy – i nie tylko dlatego, że możemy się jej, Empatii nie doczekać, gdy będziemy sami potrzebować pomocy…

______________________


Ten, który chce szacunku
od drugiego człowieka,
od całej grupy ludzi,
od narodu – nie czeka,

aż mu się inny człowiek,
czy inna grupa ludzi,
czy naród w pas pokłonią…
Empatię w sobie wzbudzi

i bez względu na wielkość
swą lub potęgę broni –
przed słabym, przed ułomnym
swe czoło pierwszy skłoni.

To jest oznaką siły;
wykładnią zaś Wielkości –
Empatia… tak potrzebna
ludziom. W imię ludzkości.

.
______(w Rocznicę wyzwolenia obozu)______ mkd ___ 27.I

Wiersz pt. EMPATIA przedstawiony został publiczności wspaniałą interpretacją byłego więźnia Auschwitz, 90-letniego wtedy nestora polskiej Sceny Sw.P. Augusta Kowalczyka w lutym 2010 r. w MDSM w Oświęcimiu podczas mojego wieczoru autorskiego, na którym wszyscy obecni dali przykład empatii zbierając środki na leczenie małego chorego dziecka z Oświęcimia, Igora… Niezapomniany koncert…

PS..  Pan August Kowalczyk czytał też wtedy napisany w tym samym rocznicowym czasie związany z obozem Auschwitz inny mój utwór pt NAPIS ….

Dziecko (jak wiem od dzielnych jego Rodziców) po kilku latach szczęśliwie wyzdrowiało. Historia opisana jest w zakładce AKCJA…. by nie było wątpliwości – EMPATIA powinna być obowiązkiem i priorytetem „na codzień” i na każdym kontynencie, w każdym bez wyjątku kraju… niezbędna każdemu, kto chce nosić miano Człowieka.

_________________________ MKD Poezje

Niepodległa …

Oda do Niepodległej… na melodię Hymnu…?
_______________________

Urodziłaś sobie Polsko
wiele zdolnych dzieci.
Córek, swą urodą znanych
i mądrością w świecie;

Synów tylu, tak dorodnych,
dumnych Ojcowizną –
Twoich dzieci bohaterskich,
znacznych krwią i blizną…

… a tu… śmieją się niektórzy
z męstwa i historii…
wyprzedają Cię, a chodzą
z aureolą, w glorii… ?

Dajesz prawa wiarołomcom
ręki twej niegodnym
i pozwalasz oszukiwać
naród ludziom podłym?

Dziś jest Twoje Święto, Pani!
W puchar wina nalej!
Psy szczekają, hieny wyją…
Ty – pójść musisz dalej.

Tylko wtedy Niepodległa
będziesz, miej nadzieję,
gdy otworzą się archiwa
i prawdą powieje…

Może zagrzmi wtedy z nieba
Archanioł niebieski
i zdziwią się niepomiernie
piewcy Grubej Kreski… ?

Kiedyś nam się wreszcie ziści
Sen Niepodległości –
żeś bogatą i szczęśliwą!
Wszystkim ku Radości.

.

.

_____w Rocznicę ___________________ mkd __ 11.XI.2009

… zobacz też, Czytaczu „Modlitwę twórcy„,”Mój kumpel, menel„, „Dwór” , oraz inne z cyklu „Polska” i „Homo Navigare”…

Modlitwa twórcy …

… ta wierszowana ilustracja do artykułu pisanego o naszym życiu tym razem dla serwisu dziennikarskiego „Album Polski” (albumpolski.pl)… Tu, na stronach mojej Witryny Aytorskiej MKD Poezje w cyklu „Polska” treść tego utworu jakże boleśnie koreluje z innymi obserwacjami, które my, wszyscy prawie polscy twórcy zmuszeni jesteśmy od tylu lat przeżywać i malować… malować… malować.  Gdy się dobrze przyjrzeć – ze smutkiem ogromnym stwierdzam – cała ta zamalowana rzeczywistość od lat koreluje nam z zawartością cyklu „Polska” – naszymi realiami opisanymi np także wierszem pt. „Oda do Niepodległej„…

_____________________________

Polaku! Wybacz! I ty, Rodaczko ,
że jak wy życiem się szmacę.
Że tak jak każdy na kraj skazany –
żyję i piszę na kacu.

Kac, wszechobecny w krainie śmiecia
nas, kiedyś inteligentów,
życzliwie mami wrednym pi-jarem.
Dobry kac! Da nie pamiętać.

Nie dla nas stolik w przedsionku sławy.
Nie dla nas stosy łakoci.
Wszystko nam zeżarł rząd nasz łaskawy
w swojej przemądrej dobroci.

Więc jak alkomat Stwórcy stawiamy
nowe, ambitne zadanie.
Powiedz nam, jak tu dożyć pierwszego
z twej twórczej jałmużny, Panie?

Po co nas chcesz tak doświadczać? Czemu
zezwalasz kpom na igraszki?
Myślisz, że zamiast nas – Kot z Lublina
napisze najlepsze fraszki?

Gdy dla Juliana Tuwima wieszcza
Julia P. nagrodę przyzna –
ma to być złotych 7,40 (siedem czterdzieści)
– na dorsza? To jest Ojczyzna?

Pomóż nam, Panie pozbyć się kaca
i daj wytrzeźwieć, by dzieci
brały z nas przykład i mogły pożyć
kilka – na trzeźwo – stuleci.

Bez kaca można podobno przeżyć
na Litwie i w Bangladeszu…
Modlitwy naszej wysłuchaj, Panie…
choć Ty – bo tu się nie spieszą.
.
_____________________________ mkd ___ XI.2009

Życzenia (od MKD)…

Tego czegoś, co nie daje spać,
czego aż nie ubierać nam w słowa…
tego czegoś, czego tak brak,
aż… zwariować…

Zamieszania, szaleństwa do cna,
zawirowań aż po brak oddechu,
tego wzlotu i lotu hen, tam…
i – uśmiechu…

Przyjacielskiej dłoni, która znak
daje klapsem, by chronić od złego;
która wskaże międzygwiezdny szlak
– w siódme niebo…

Wielkich wzruszeń, zachwytów i tchnień,
dostrzegania piękna, no i duszy,
która sprawi, że kochasz, że chcesz –
choć nie musisz…

Tej swobody, która w błękit gna
choćby chmurne i złe było niebo,
i że będzie tak każdego dnia!
Życzę – tego!

.
__________________________autor______ mkd ___ 2009/15

.

Ziemi… Tej Ziemi …

… „niech zstąpi Duch Święty i odmieni oblicze Ziemi… Tej Ziemi…”

………. Pamięci Jana Pawła II

_______________ Sen o Poetach” ____________

_______ 21:37________

Obojętne, ile mają lat,
dla poetów dostępny jest świat!
Ulatują na marzeń rydwanie…
Zawsze tam się poeta dostanie,

gdzie dla innych przestrzenie nie znane,
niedostępne; nigdy tym nie dane,
którzy igły szukają ze świecą…
a poeci? Oni tam dolecą.

Na niesfornej wyobraźni skrzydłach
zawsze młodzi – poza te prawidła,
które innych zatrzymują w ramach
przyziemności – wylatują. Sama

ich prowadzi nadzwyczajna zdolność
postrzegania. Niosą ludom wolność
słowa prawdy – owoc doświadczenia,
które w sobie mają. To doceniaj.

Śpij spokojnie, lecz wiedz, że dniem, nocą,
tobie właśnie, dla ciebie łopocą
te ich skrzydła… i już na nich lecisz
ty, i dzieci, koty, psy, poeci…

… więc… dobranoc dla kotów i psów,
a poetom – spełnienia ich snów!
Niech ta Ziemia, ich Ziemia, co dzień
śni poetom najpiękniejszy sen…

Niech docenia ich serce i ból,
i wrażliwość dusz – Tej Ziemi sól…
bo są Ziemi chlebem, krwią i blizną.
Taki sen śnij poetom, Ojczyzno…

.

_____________________________ mkd ___ 02.04.2009 / X.2012

(to druga wersja – pierwsza jest w tomiku „Romantica”)… tego samego dnia napisałem też artykuł pt.: „Jan Paweł II i symbole” )

… realistyczny obrazek o Polsce`2009 z cyklu TENKRAJ PO (20 lAT po Grubej Kresce p.Magdalenki/1989) malowany osobiście przez Autora (!) otrzymał w 2012(?) nagrodę na Turnieju „Wiersze na Dworcu” w Otwocku! Jestem z tego osiągnięcia bardzo dumny, choć do dziś nie wiem, czy bardziej z treści czy wykonania…?! :-)  

___________________

Tuż przy śmietniku, w barze na dworcu, życie wre
prawdziwe, nie z parady… Nie każdy o tym wie.

Ktoś kogoś odprowadza, Głodnemu chce się jeść.
Zziębnięty ciepła szuka. Kumpel mi mówi: Cześć!

Od niego, ze śmietnika mam czasem nowy ciuch.
Odstąpił mi kawałek terenu. Jest nas dwóch.

Na dworcu, w małym barze życie upływa nam.
Takich jak my – gromady, a każdy sobie… sam…

Tu poznasz solidarność w realu, prawdę, treść
– nie plakat kolorowy! Normalka – trzeba znieść.

============

Moje pół porcji zupy jak beuf z Royala jem.
Życie jest kolorowe i dalej śnię mój sen.

To bar mój ulubiony. Mój drugi dom. Mój raj
– wyborcy przeznaczony. Taki wybrałem kraj!

Bywa i zacierkowa, a raz wpadł kotlet nam,
bo kumpel jak się spojrzy – wszystkiego nie zjesz sam.

Już tego nie przeżywam jak kiedyś. Mam to gdzieś!
Potrafię być szczęśliwy. Śmietnik da pić i jeść

bo naród u nas dobry. Czasami znaleźć da
i puszkę z resztką piwa… pijemy! Za nasz kraj!

=========

Pomyśleć!  W PRL-u, wstecz parę ładnych lat
– byłem Obywatelem. Dziś – jestem z kraju… Rad… ?

… Gazety izolują, gdy mrozi mróz na kość.
Mój kumpel „robi w prasie” – to oczytany gość!

Też miał, jak ja, rodzinę, i pracę jakąś miał,
i wierzył w cuda-wianki. Wiadomo! Rząd mu dał…

Mogliśmy się załapać na transformacji wóz,
lecz jakoś nas nie kręcił styropianowy fuzz.

Na szczęście dla nas wszystkich na dworcu jest ten bar.
Jest te pół porcji zupy – i pewność… To nasz kraj!?

.

________________________________ mkd ___ 2009

 

…. zobacz > wiersz „świąteczny” >DZIECI BEZDOMNEGO…

.

F// Dwór …

pisane w Polsce, krainie nad Wisłą i Zatoką Pucką … po tylu miesiącach zniesmaczenia, brzdądzenia, zaraz po aferze “Samolociku”, tuż przed kolejnym “płockim samobójstwem”, kolejną z serii afer i  przedwyborczą EU-“cudowną metamorfozą” Władzy od awanturnictwa i plucia na najwyższe Urzędy i autorytet mojego kraju po „biały kołnierzyk” i minkę pensjonarki… To miłe obserwować jak chamstwo zmienia sie w uprzejmość a cwaniackie pustosłowie w rozsądek(?)… może i Polska jako My, Naród doczeka się autentycznej pracy dla dobra Społeczeństwa zamiast  prostackich zachowań nie licujących ani z dobrymi obyczajami ani z godnością mojego Kraju… (styczeń 2009)

______________ Powyższy wstęp oraz tekst pt DWÓR – jako niżej umieszczoną piosenkę (od razu nasunęła mi się melodyjka) pisałem w styczniu 2009. Postanowiłem ją na wzór Jirzika z Barzin „na gorąco” wylansować przy pomocy radiowego studia nagrań w powiatowo-gminnej podwarszawskiej miejscowości, do której kiedyś wrzucił mnie los. Ponieważ w aranżacji przewidziałem tzw. chórek – pokazałem tekst śpiewającej w całkiem niezłym miejscowym chórze przedstawicielce miejscowego Urzędu.

Rzuciła okiem na tekst i krzyknęła – NIE! My tego nie wykonamy! Gdy zdziwiony spytałem o powód – bez żenady, otwarcie (o swoim miejscu pracy?) rzuciła – przecież Pan tu pisze o nas!

Ja?! Pisałem „Dwór” w styczniu 2009, przed smoleńską tragedią, zatroskany rosnącymi emocjami, lekceważeniem Urzędu Prezydenta, stanem Polski, całego Państwa, poziomem nie tylko gospodarki ale i kultury zalewanej przez zaczynające królować tak medialnie modne chamstwo. Nie miałem pojęcia, że ktokolwiek mógłby uznać, że piszę o tej akurat gminie, miniaturce państwowej społeczności. Gdy człowiek sobie jednak uświadomi, że podobnych jak ta miejscowości Polska może mieć (ma?)  od gór po Bałtyk setki (tysiące?) – nikogo nie powinno dziwić, że Irlandia a nawet Grecja były wtedy dla co mądrzejszych i realistów tak atrakcyjne …

Do tej pory – jak widać słusznie – uważano, że „ryba śmierdzi od głowy”… dodatkowy efekt nożyc wg innego przysłowia:”uderz w stół… ” upewnił mnie, że jeśli coś się w Polsce zmieniło po 1989 to na pewno nie na lepsze, a wzór z tego grajdołka już wtedy powielany był chyba wszędzie w Polsce … Cóż – byłem i byłbym tu zawsze „nowy”, a pani krzycząca „Nie!” mieszkała tu od lat i… trudno jej nie wierzyć – była widać „swoja”, miejscowa, a ja… pisałem tekst myśląc, że cenzury i „układów” w Polsce już po 1989 nie ma…!

Jakże się myliłem… możliwe, że to zadziałał „głuchy telefon” lub modny wtedy w polskich aresztach tzw.”przypadek kontrolowany” lub jak mówią ślepi snajperzy – tzw.”ślepy traf”, lecz nie tylko nie nagrałem piosenki, ale i pracodawca tej pani- Urząd – przestał składać w mojej firmie zamówienia…

W skromności naiwnej swojej nie dopuszczałem nigdy myśli, że w czasach pełnej pięknych słów Epoki Cudów i wszelakich tolerancji z powodu np. napisania „ody do wolności” nie śpiewano by Beethovena… Nie do pojęcia było dla mnie, by zaniechanie (przez Urząd korzystnej dla miasta, oszczędzającej mu koszty) współpracy było efektem dworskiego szu-szu, sms-a lub anonimowego szu-szu telefonu,  jednak dzięki zastosowanej na mnie praktyce pozbawienia zamówień (zarobkowania) oraz zdolności wyciągania przekornych odkrywczych optymistycznych wniosków odkryłem, że nie należy pokazywać niczego (niektórym) paniom, a przynajmniej namawiać ich do śpiewu. 

Nie po to jednak wróciłem do mojej Polski rezygnując z oferty obywatelstwa innego bogatego kraju by poddać się szykanom jakiejś małomiasteczkowej miejscowej sitwy; myślę, że i Wy – gdziekolwiek mieszkacie – nie poddacie się żadnemu UKŁADOWI! 

(mkd ____________maj 2012 – tuż przed Euro 2012)

___________ D W Ó R __________________

 

Na dworze każdy mądry król
gromadę dworzan ma.
By nie gnuśnieli – zawsze im
zajęcie ważne da…
.            Jednego każe uczyć z ksiąg,
.            drugiego pięknie grać
.            trzeciemu z czwartym mądry król
.            o tamtych każe dbać
ref.
Rozwija się rycerska brać
na mądrym dworze tym,
bo dobry władca na „trwa brać”
tam nie pozwala im .
_________________

A pod murami dobry król
tysiące ludu ma
i kocha króla dobry lud
– bo król o niego dba
.            Rycerzom każe dobry król
.            ochraniać cały lud,
.            i dbać, by wypić było co
.            i żarcia było w bród.
ref.
Rozwija się, rozkwita kraj,
spokojnie płyną dni –
bo dobry władca za „trwa brać”
pourywałby łby!
__________

Lecz znam ja dwór… jest tam i król,
warchołów przy nim ścisk;
z nich każdy konia z rzędem ma
i wredny, chciwy pysk.
.             Agresji w nich do samych pach,
.             a zamiast chronić lud
.             peany każdy pieje w krąg
.             na temat swoich cnót.

ref.
I gnije kraj… To piekło, to raj,
to kłótnie, to zadyma,
a starzy mówią  –  Q…trwa “brać”,
dobrego króla ni ma !

____________________

I diabła czasem prosty lud
za wzorzec przyjmie cnót.
Gdy diabeł aureolę ma
– lud łatwo wierzy w cud.

.             Od lat magików stado dba,
.             by lud swe cuda miał,
.             by kochał je i wierzył w nie,
.             i w swej głupocie trwał.

ref.
Dlatego to wciąż mogą stać
warchoły na świeczniku,
a cham i głup igrzyska ma
– i kocha obłudników.

______ Coda______________________

.             Lecz marzeń, że nasz kraj to raj,
.             gdzie można godnie pożyć,
.             gdzie prawy król i nie trwa „brać”
.             –  nikt zabrać nam nie może!
———————————————–
Tak! Naszych marzeń, że to NASZ kraj
– nikt zabrać nam nie może!

.

________________________________________________________ mkd ___ I.2009

PS …  jeśli polubicie „Dwór” na tyle by go śpiewać lub recytować jako piosenkę „historyczną” – odnajdując nagle analogie do swojej okolicy na wszelki wypadek nie przyznawajcie się do znajomości ze mną w swoim Urzędzie,  podśpiewując „Dwór” tylko w pozbawionych urzędniczek i pod/słuchu miejscach czyli „na własną odpowiedzialność” :-))

tu podpowiedź „melodyjna” DWÓR w moim wykonaniu 

 (plik może jest uszkodzony lub jego odtworzenie jest możliwe jedynie na smartfonach (z Androidem) … sorry.. wierzcie jednak – to bardzo ładna (jak na życiowo-historyczną) piosenka :-)

Młynek …

(Obraz autorstwa Pani Krystyny Mąkosza)

________________________________________

///

Jestem małą kruszynką w ogromnych trybach czasu…
malutką ot-drobinką w młynku, co bez hałasu
daje nam przynależność do jutowego worka…
Tryby nas wymierzają
w mikronach, calach, wzorkach…

Jestem małą kruszynką w ogromnych trybach czasu…
Mielą mnie, mielą tryby…
Powoli, bez hałasu
próbują z moich myśli korzyść dobyć nie jedną…
Czyżby ktoś wierzył w sukces?

Chleb ze mnie będzie przedni…?
Ktoś może wierzy we mnie…?
Bułkę słodką chce stworzyć…?
Zadba, że i sucharkiem czerstwym
się przydam, lub… pierożek z tej mojej obfitości
powstanie nadziewany miodem pysznym…?

A może… ktoś bakalijek doda
wprost z duszy garść ofiarną – gdy szlachetnością trzeba
dopełnić myśli ziarno – do powszedniego chleba?
… Bo przecież – gdy ofiara zwykła, niepopularna
a służy ludziom – zdrowsza…!

… Powoli mielą żarna…
Każdą tycią drobinkę w ogromnym młynku czasu
mielą tak… Nie na niby…
Powoli…
Bez hałasu…

 


________________________________ MKD Poezje____2008/18

Wybór …

____________________________

Patrzę na świat, na siebie… Żyję…
Myślę jak człowiek, jak człowiek czuję,
ale czy wpływ mam na to co ważne?
Czy działać umiem?

Patrzę ze wstrętem na chciwość, podłość
w majestat prawa schowane skrycie;
na głodnych tłumy, na brak honoru,
na handel życiem.

Patrzę na strasznych w swojej zawiści,
na głupców, zawsze klaskać gotowych,
na pół-idiotów wierzących ślepo
w gesty i słowa.

Widzę nadludzi! Zgłupiałe hordy
wodzowskim gestem wiodą do kresu,
mamiąc niesytą zaszczytów mordą,
pełną frazesów.

Widzę ich wszystkich, Możnych i Dzielnych,
co w gabinetach skryci tajemnych
wojny planują. Dla Wielkich Celów!
Zabitym – zbędnych.

Podziwiam skromnych, co swą ofiarą
niezłomnie praw i tradycji strzegą,
którzy przed wszelkim zbrodni zamysłem
bronią słabszego.

Tym, co niebaczni własnej wygody
nie zawahają się przed urwiskiem
gotowi skoczyć zeń Prawdy broniąc –
kłaniam się nisko.

Patrzę na efekt mojego życia…
To świat!
… Dla niego żyję!
Tworzyłem i zło i dobro.
Coś mogłem zrobić!

A co zrobiłem… ?

____(tytuł utworu w ZAiks> „Wybór drogi”) _________________ mkd ___ 2002/9


… jeśli zechcecie- przeczytajcie > .. Co zrobiłby dziś NOE ?

oraz… >>> AKWARIUM

Trudna miłość …

(… podtytuł: Kocham cię Polsko…)

__________________________________

Kocham cię Polsko miłością dziecka najpierwszą, cudną,
choć tak nie zawsze odwzajemnianą…
Miłością – trudną…

Z całego serca  kocham cię, Polsko, choć zamiast życzeń
najlepszych – często spragnionym dajesz
puchar goryczy;

choć zamiast biednych wspomagać, słabym dawać ochronę
– klucze do skarbca wręczasz złoczyńcom
do zdrady skorym…

chociaż Tradycję, której nie zmogły zaborców zgraje
– tym, co jej nigdy nie uszanują
w zarząd oddajesz.

Kocham Cię, Polsko, wciąż w sercu mając nadzieję cichą,
że dasz nam pełnią swojej urody
zawsze oddychać…

Ty, od stuleci tak dumna, piękna,
odważna, silna, tak doświadczona –
śmiej się Wolnością do swoich dzieci.
Bierz nas w ramiona.

Nie daj nas Polsko nikomu zwodzić nadzieją złudną.
Pozwól się kochać zimą czy wiosną jak Matkę
– wierną, ufną, radosną
dziecka miłością…

… Nie aż tak trudną..!

 

.

__________________________________________________________ mkd ________ XII.2007/ 25.X.2015

 

.

Maciej Krzysztof Dąbrowski

_____________ KATYŃ ____________

Miejsce, nad którym stoję
– wielkim kawałkiem mnie…
choć niby tchnie spokojem
sprawia, że cały drżę…
Wsłuchany w lasu ciszę,
jak  w  ojca  głos
mały smyk, słucham …
To mówi Ziemia …

Ten głos narasta w krzyk,
a  pamięć w dal unosi
szczenięcych moich lat,
kiedy zbyt mały, słaby –
wyruszyć dałem w świat…

O Ojcu, co zdradzieckim
w tył głowy strzałem padł,
sen wrył się w serce dziecka
obrazem krwawym…
Kat…

W Katyniu go zgładzono –
tak  zdecydował  “brat”.
Tam –  Ojca mi  zdradzono…
Tam obraz krwawy.
Kat…

Kazano kochać kata!

Okrutnych tyle lat
bezkarnie mógł pomiatać
historią „Wielki Brat”
nasz “Wielki  Dobroczyńca”,
„Obrońca”,
„Słońce”,
„Wódz”…

Do dziś !
… bo dziś mam siłę,
by mu wybaczyć móc!
… bo dziś wybaczyć mogę
wam – piewcy tamtych dni –
zbrodnie i kłamstwo wasze…

… gdy prawdę dacie mi!

.
.____________________________ mkd __ 1978/2005

… wiersz Katyń, chyba jeden z pierwszych o Katyniu, Bykowni, Miednoje, Starobielsku i innych nieznanych jeszcze wtedy miejscach dokonywanego na tysiącach Polaków od 1937 do 194 1(?) ludobójstwa napisałem w 1978… // w 2003(?) utwór przyjęto do Archiwum Org. Karta//…… W 2005 – dzień po pogrzebie Jana Pawła II – zmieniłem zakończenie na obecne// … 17 września 2015, gdy w Warszawie otwarto Muzeum Katynia –  dodałem ilustrację (foto) wykonanej w drewnie  jednej ze stacji (partyzanckiej) Drogi Krzyżowej Katyńskiej, wyjątkowego miejsca położonego w uroczysku Kruczek w Lasach Janowskich…

MKD Poezje (Maciej Krzysztof Dąbrowski)

P.S. Zobacz też, drogi Czytaczu wiersz (wydany w „Antologii wierszy smoleńskich” 2015): Droga z Golgoty

Jedna ze stacji "Drogi Krzyżowej Katyńskiej" (Uroczysko "Kruczek". Lasy Janowskie)

Jedna ze stacji „Drogi Krzyżowej Katyńskiej” (Uroczysko „Kruczek”. Lasy Janowskie) fot:MKD

Jesteś tu …

______  Jesteś tu ______     ………………………… (słowa i muzyka: MKD Poezje)

Jesteś tu…
tak marzyłem o tym
dzień po dniu,
pamiętałem dotyk,
jak ze snu, jak za mgłą
twoich ust, twoich rąk…

jesteś tu…
wciąż pamiętam chwile
te, gdy znów
tu przychodzisz do mnie
zjawiasz się jak ze snu
by mi szeptać coś
bez słowa…
……… (ref.) … W moim śnie
tak na palcach płyniesz cicho
… jakieś cię przyniosło licho
by mnie tobą znów czarować…
by zakłócać spokój, ciszę,
bym rozsądku nie mógł słyszeć
gdy tak blisko jesteś przy mnie
by… znów ciepło, znów intymnie…

Jesteś tu…
… wtedy nie potrzeba wielu słów,
by dotykać nieba
… prawie żadnych słów nie trzeba
by szczęśliwym być do nieba… 

……… (ref.) … w moim śnie
tak na palcach płyniesz cicho
… jakieś cię przyniosło licho
by mnie tobą znów czarować…
by zakłócać spokój, ciszę,
bym rozsądku nie mógł słyszeć
gdy tak blisko jesteś przy mnie
by… znów ciepło, znów intymnie…

Jesteś tu…
… wtedy nie potrzeba wielu słów,
by dotykać nieba
… prawie żadnych słów nie trzeba
by szczęśliwym być, do nieba
sięgnąć wrót, do gwiezdnych łąk…
gdy jesteś tu…

.

_____________________________________ mkd ___ XI.2011/16

.… jeżeli jesteś tu i masz już na uszach słuchawki – włącz nagranie… to unikalny dźwięk mojego stuletniego pianina…

Jeśli wybaczysz sobie ciekawość, a mnie to pierwsze autorskie pełne improwizacji wykonanie spróbuj odnaleźć to samo w nieco innej i właściwszej do śpiewania wersji z fotoilustracją na YT… i czytając zamieszczony tu tekst na tle muzyki odnaleźć się lub zagubić wraz ze mną w improwizacjach

………….

……..

Pamiętajmy o Ludziach …

_______________________

… Czasem trudno jest ludziom…
Co dzień, nie od Święta
potrzebują pamięci,
a nikt nie pamięta…

My, życie znając, wiedząc,
że nie szczędzi biedy
– pamiętajmy o ludziach…
i nie tylko wtedy,

kiedy są nam do czegoś
zdatni… Dniem czy nocą
pamiętajmy o ludziach,
spieszmy im z pomocą,

i miejmy serca dla nich
na oścież otwarte –
bo tylko wtedy życie
nasze coś jest warte.

.
_____________________________________ MKD Poezje ___ IV.2016

.

– pamiętaj… o Człowieku …

Po lewej stronie …

… wiersz z tomiku „Romantica”…

______________________

Po lewej stronie naszej kołderki,
tam, gdzie nas nikt nie szuka,
trzymamy to „nieznane” w ramionach,
a serce puka…puka…

Wskoczyło pod tę kołderki stronę
to, jeszcze nienazwane,
a serce głupie puka, i puka
i nie wie, co jest grane…

Po lewej stronie naszej kołderki
widać jak w lustrze wszystko.
Tu można znaleźć małe ciepełka
wtulone w naszą bliskość.

Tu są te nasze oddechy wszystkie
szalone, i głaskanka
i te podniety spokojne tchnieniem
nadchodzącego ranka….

Po lewej stronie naszej kołderki
jesteśmy blisko siebie,
tak blisko, że czy jeszcze można
być bliżej – nikt z nas nie wie.

Bo po tej lewej stronie kołderki
niczego się nie szuka.
Czuje się tylko to… nienazwane,
a serce puka…puka…

____________________________________________________________ mkd___ 2008

Poezja i realizm …

Jestem równie “palnięty” jak Ty!
Nie licytuj się i nie zaprzeczaj …
Też potrafisz pisać wiersze, ronić łzy
śnić i marzyć – to nas uczłowiecza …

 

  … lecz gdy chcemy słowa zmienić w czyn
marzycielom niełatwo coś ruszyć.
Cóż, że w sercach fanfara nam gra
gdy realizm ma fanfar po uszy !

 

 Ale gdy realnie by tak czegoś chcieć
to realnie – nic zmieniać nie trzeba
bo realizm – to Ty i Ja,
nasze dłonie splecione i niebo

 

i ten księżyc płynący nad nami,
i te chmury… i deszcz … i grad …
W tym jest cała poezja… i realizm …

a “palniętych” jak My – pełen świat !

 

 

_________________________________________ mkd ________2008

 

Póki pragniesz …

… tylu ludzi błądzi w internecie w poszukiwaniu tego, co tak trudno nie tylko spotkać ale i zdefiniować, bo – nie trzeba, bo wiadomo, ze gdy się spotka – to jest właśnie szczęście… i właśnie wtedy, w tak ważnej, może najważniejszej w życiu chwili, gdy wystarczy niby tylko wyjść z domu i spotkać je w realnym świecie – nagle brak odwagi, brak chęci, brak wiary… ?

_________________________________

Życzysz – w liście – miłego wieczoru… ?
… a ja życzę – naszego poranka!
Że masz pieska… ? Widziałem na zdjęciach…
Że wyglądasz, jak z nieba kochanka –

też widziałem… i widzę… i tęsknię…
i nie powie tu żadna wiewiórka
ani wróżka, że być nią nie możesz…
Trzeba tylko się ruszyć od biurka,

zamknąć laptop, a zacząć odczuwać
całym ciałem, namiętnie i czule
to, co wkładasz w litery, przeżywać,
swojej głębi odkrywać strukturę…

Masz marzenia i wiarę… i wszystko,
co potrzeba, by znów kwitły kwiaty,
wiec… nie czekaj, aż będę zbyt stary,
zbyt poważny, zniszczony, garbaty…

Chcę to poczuć, co w tobie najlepsze,
co w tak pięknej kondycji cię trzyma.
Kochaj!
Rusz się od biurka i… kochaj
póki możesz i pragniesz, Dziewczyno.

.
___________________________________ mkd ___ VIII.2010

Pory roku …

Pory roku są dla nas

wszystkie najlepsze, bo

– my jesteśmy ze sobą.

Ja z tobą, ty ze mną!

Jest nam zawsze tak dobrze

ręka w rękę, nos w nos

bo myślimy o sobie, 

cały dzień, całą noc.

… A kiedy przyjdzie lato, 

kiedy najdłuższy dzień –

szukamy sobie cienia,

ja tobie, a ty mnie

… A kiedy przyjdzie jesień

zaturlamy sie w koc

by nam cieplutko było

cały dzień, całą noc

… A kiedy przyjdzie zima –

pod kołderkę tup, tup

i nos w nos, ręka w rękę,

i nie trzeba nam słów …


… A kiedy przyjdzie wiosna

oszalała od bzu

… nie powiemy nikomu …

nikomu … nikomu …

_______________________________________________________ mkd ____ 2008

Potyczka …

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

Profil …

Kiedy wściekasz się na mnie
jesteś innym człowiekiem.
Nie znam cię. Nowe gesty,
nowy głos, brwi, powieki…

Gdy się wściekasz – tak śmieszy,
gdy twój profil się zmienia,
Gdy, jak w chińskim teatrze,
na ścianie, w tańcu cienia

z tak znanej dobrze twarzy
jakiś potwór powstaje;
jak smok krąży nade mną,
z przeogromnym nochalem,

kłapiąc zębem, pazurem
wygrażając i dysząc
– do ziemi mnie przytłamsza,
aż uciekam gdzieś, w ciszę…

W miejsce wtedy bezpieczne
chcę uciekać, gdzie moje
żarty śmieszą, do kogoś
z kim się pośmiać nie boję.

Do kogoś, kogo nie ma
w tobie… Kto mnie przekona
że można tak spokojnie
wybaczyć, wziąć w ramiona…

przytulić i powiedzieć
do mnie, jak do człowieka
– masz taki śmieszny profil,
kiedy się na mnie wściekasz…

.
__________________________ mkd ___ IX.2010

Różowa mysz …

Rozłożyła się na tapczanie
duża, różowa mysz.
Do brewerii jakichś mnie kusi?
A kysz, a kysz, a kysz!

Czekaj, myszo cała różowa
na tapczanu tle –
możesz sobie kusić, czarować
– lecz nie mnie, lecz nie mnie.

Drink już dawno drugi dostałaś,
czego jeszcze chcesz?
Wiesz, ze jesteś duża, nie mała?
Czy dla mnie? Czy dla mnie?

Powiedziałaś o mnie mamusi!
Postąpiłaś źle –
teraz elokwencją mnie zdusi,
czy ja chcę, czy nie chcę.

Jeśli jeszcze tata sie dowie
– trudno będzie żyć.
Nie pozwólcie myszy różowej
więcej pić, więcej pić.

.
_______________________ mkd ___ V.2010 )))))))))

Rozterka …

Jak mi przekonać zwierzę
by krzywdy
zapomniało…
to – jak przekonać wiatr
by nie wiał
prosto w twarz…

Jak mam przekonać serce
co szczęścia nie zaznało,
że odnalazło drogę,
że wierzyć prawo ma…

… że zawsze mnie ukochasz,
że zawsze mnie przytulisz
w godzinie złej, czy dobrej,
czy w niepogody dni…

powiedz mi – jak to zrobić,
by to nieśmiałe w środku
zwinęło się w kłębuszek,
o szczęściu chciało śnić… ?

.
______________________________________ mkd ___ XI.2011

.

Rozżarzenie …

… utwór powstał dzięki długopisowi pana Bartosza A., młodego naukowca i szczęśliwego Ojca prawie nowego (wtedy), kilkumiesięcznego Obywatela naszego kraju… Wiem, że to źle świadczy o moim prowadzeniu się, lecz uprzedzając domysły od razu wyjaśniam i oświadczam, że inspiracji doznałem nie, gdzieś tam, w wyobraźni lub, o zgrozo, w konkrecie, lecz w pociągu przy pomocy współpodróżnika, tegoż właśnie ww pana Bartosza A. (teraz już pewnie profesora – czego mu życzę) oraz jego długopisu czarnego pożyczonego, a także z równie wielką ofiarnością podarowanej kartki A4, którą to kartkę (niecnie i po jedynej,  nie zadrukowanej naukowym dziełem p.Bartosza A. stronie zapełniłem niniejszym (erotykiem?)wiersz dedykuję więc panu Bartoszowi A… i niech to nikogo nie dziwi…

________________________

>>>

… namierzyłem swoim piórem,
i wyczuwam poprzez skórę
tę, cudowną jej strukturę,
co od różu po purpurę
się rozżarza…

myśli murem
gorejącym się otacza…
ach, ten mur…

tysiące znaczeń
ma – półmrokiem bram zaprasza,
bym tam z podniesioną głową,
sprawny, prężny i gotowy
– wszedł… i zwiedzał…

myśli krasił,
gorejący pożar gasił
gorejącym tchem płomienia…
po skończoność rozżarzenia,
aż po murów brzeg, gdzie słowa
same chcą, by je smakować…
by je przeżyć w rozmarzeniach,
drżeniu ramion i spełnieniu,
mokrych ciepła łzach, w spojrzeniu
twoim, w naszym niedosycie
wciąż się żarzyć…
………
… ach! Ty… Życie….

.
____________________________ mkd ___ VII.2009

Sen o salonie …

Miałem sen…
senny bardzo…
sam bym takich snów się po sobie nie spodziewał…..
………………..
wiersz czytając,
w salonie … panów pełnym i pięknych pań –
stałem jak śród róż…

… a w me śniące,
lśniące z ogłupienia – zachwycenia
oczy
zaglądały…….
Anna……
……. Dorota…….
……………Ewa………..


Zaglądały…….
ach! jakże One zaglądały …
sam bym takich snów się po sobie nie spodziewał…..

…. i tak prosto w oczy zaglądały……
ach! …. te oczy miały pełne snów…

a mnie było …
dobrze było tak
….. tak jakby … jakby bliżej nieba…

………….
W salonie stałem
pośród róż……co za sen…..
sam bym takich snów się po sobie nie spodziewał…..

… miałem wybór …?
gdy sród pięknych pań i panów
stały tuż…
Anna……
……Dorota…
…………Ewa…?

… i tak bardzo starałem się
… ostatkiem sił…
nie obudzić ze snu, co mnie snem owiewał…..

……… aż nagle….
usłyszałem Leszka…
tego ( ! ) Leszka D.
… poetyczny,
a tak męsko prozaiczny
niezapomnianego Leszka mówił głos:
Zbudź się, Stary …
wszyscy poszli już
…………………???
… a ja też
nie będę wiecznie
stał ci tu
… i ziewał…

.

______________________________________ mkd__ I.2008

.

P.S.  Gdy pisałem ten wiersz – był on na w pół żartobliwą  odpowiedzią na prognozy pewnej osoby. Wykluczały one moją obecność w tak renomowanym miejscu jak Krakowski Salon Poezji. Rzeczywiście – bywają tu same Gwiazdy nie tylko polskiej Sceny i Ekranu.

Wiersz napisałem z wrodzonej chyba przekory, przewidując jednak intuicyjnie, że tam mnie wiedzie Los… To, że mogłem znaleźć się w tym miejscu po dwu latach od napisania wiersza, 07 lutego 2010 i ze odwiedzam i kontaktuję się ze wspaniałymi ludźmi, których tam poznałem do dziś – wcale nie oznacza że jestem gwiazdą… oznacza po prostu, że… marzenia się spełniają. Pamiętajcie więc o tym, że – warto marzyć !

XXXII Krakowski Salon Poezji> foto

… II – 2010 Wieczór w intencji wyzdrowienia chorego wtedy na białaczkę małego 4-latka Igora Bartosza z Oswięcimia…

XXXII Krakowski Salon Poezji – kiedyś był film ale… są komentarze

.

dalej »