Spis wierszy w: 'Stworzonkowo'

Kto trochę życie poznał, wie – kot to dziwne zwierzę i prawie niepodobna namówić go do zwierzeń Z punktu widzenia kota – najważniejszym jest spokój. Po co się w złości miotać?! To niepotrzebne kotu! Kto trochę poznał życie, wie – kot sam wybiera obiekty polowania, partnerkę, przyjaciela. Nic więc dziwnego zatem, że wtedy, gdy wizytę składa […]

Pewna narkoleptyczka, Miss Królewna Śliweczka nie chciała do kompotu – wolała ze mną mieszkać. Powiedziała mi kiedyś, że nie chce flirtu ze mną, lecz… może u mnie pospać, bo tu jej ciepło-senno… … i może u mnie zawsze pomarzyć kolorowo o pestkach i o śmieszstkach, i smakach śliweczkowych… Flirtować nie musimy, ale – przecież – […]

Patrzę… Słucham… Cichutko… Śpisz… ? Taka moja, malutka mysz… Jakże ludzie czasem to widzą dziwnie głupio… jak się nie wstydzą nazwać myszą to, co tak cicho tu, w łóżeczku leży… oddycha… Teraz właśnie chęci nabrało noskiem ruszyć… westchnąć… Pomału jedna łapka się poruszyła… Ooo, znów nosek… coś się przyśniło… ? Brewki marszczą się… i znów […]

Całkiem świtającym świtem pisałem z apetytem gdy na kanapy gołej skórze siadło coś… jakby stworzonko… golusieńkie jak kanapa całkiem, ale nieduże, i nie jak kanapa ona pękato zaokrąglona lecz – filigranowo zgrabne i nawet dla mnie zapracowanego, rozpisanego, w myślach zamyślonego – powabne. Trudno bym nie zwrócił uwagi, że mi tu wpadł ktoś aż tak […]

Spotkałam pana Gorilla. Oj! Z takim pięknieje zycie. Tam-tamem świat mój umila. To on! To on! Nie słyszycie? Z nim wiekiem jest każda chwila a kontakt – pasmem uniesień. Zazdroszczą mi inne małpy – czasem banana przyniesie… Jedna ogromna szczęśliwość z panem Gorilla się wiąże. Oj! Kocha mnie… Nieustannie… Choć tyle małp w koło krąży! Żadnej […]

Wciąż tłumaczysz, że się musisz przyzwyczaić, że za szybko, że poczekać trzeba, że…. Tych że-tonów w krąg rozsiewasz całe tonny. Swym ciężarem mono-tonnie tłoczą mnie… A ty, lekka jak pióreczko, podwiewana obietnicą – gdzieś tam fruwasz nocą, dniem… To widuję cię przypadkiem i – nie samą. Ze mną nie, bo… ze mną to za wcześnie. […]

Małe Ogromnookie Stworzonko zbudziło  mnie nad ranem i rzekło: “wiesz , jestem  ładniejsza… od żabki!“ Ależ… zarozumialstwo niesłychane! Musiałem przetrzeć oczy i uszy umyć pod kranem, a potem się spojrzałem na Stworzonko bezczelne tak bardzo nad ranem… … i wiecie co? Nie wiecie? Co to się okazało?! Noo… się okazało, że Oogromnookie Stworzonko Małe oczywiście […]

Siedziałem sobie – w pościeli – z Tolą rozprawiając nad dobrosąsiedzką samorządną współpracą i jej w dobrosąsiedzkim kontakcie rolą – gdy nagle, z pobliskich pól nadleciał okazały play-boy mól, Moralny on sprawił mi ból, gdy nieźle już zaangażowanej w dyskusję Toli, która niby nigdy nie znosiła moli – akurat ten dał się znieść… krzyknął chyba […]

Była raz sobie panienka . Na imię miała – Ala Lubiła śmiać sie, płakać … Na mnie patrzyła – z dala.         Ponad przeciętną rosła , nosek zadarty miała         i wszystko, co panienkom         natura przewidziała … a oprócz tego , może by złość wywołać u mnie, z pewnym elektronikiem włóczyła […]

Nie zbliżaj się, Mała, do bąka, bo Bąk, kiedy lata po łąkach niewinnie – gdy wkurzy się – brzdąka i może też brzdąknąć cię w czoło. Wiesz, Mała… to nie jest wesoło być tak przez Bąka brzdąkniętą i mieć to w co brzdąknie odęte i musieć przykładać tam miętę… Już lepiej ty, Mała, daj spokój […]

Kochane moje dziatki i wszyscy – wierzcie mi, gdy śpiewam wam balladkę o kotku, co kiedyś żył. .        On bardzo lubił mleczko .        i wódkę także chlał, .        a kiedy zdenerwował się – .        zwiewali wszyscy. Miauuu! . Był sobie mały kotek taki mały, koci pan. Pytały się go kotki: dlaczego chodzisz sam….? .        Cóz mały, biedny […]

Ballada o kurkach …

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

dalej »