Spis wierszy w: 'Frywonetki'

można śpiewać do woli wg/ melodii “Go, sail to Kythera”z operetki La Belle Helene Jacquesa Offenbacha ________________________________ Była sobie knajpa „Łazienki”, kucharz, kelnerzy no i panienki; przeogromne były ich wdzięki, były ich wdzięki, bum! Korzystały z nagłośnienia, salonu VIP-room, sporej wanienki i w niej kąpały siebie i wdzięki, siebie i wdzięki…. plum ! Z tej […]

Dzis , Szanowna Pani w zwiazku z Mikołajkami, został wysłany na Pani adres mi znany list nieco zakichany od przeziębionego nie tu faceta z internetu i paczka zawierająca kilka promyczków słońca dla Pani – zamiast kwiatka, bo kwiatek to żadna gratka teraz, gdy wszystkie blade… promyczki zaś będą rade oświecić i opromienić dla Pani od […]

Kiedy wściekasz się na mnie jesteś innym człowiekiem. Nie znam cię. Nowe gesty, nowy głos, brwi, powieki… Gdy się wściekasz – tak śmieszy, gdy twój profil się zmienia, Gdy, jak w chińskim teatrze, na ścianie, w tańcu cienia z tak znanej dobrze twarzy jakiś potwór powstaje; jak smok krąży nade mną, z przeogromnym nochalem, kłapiąc […]

… Erotyk niecodzienny – z Efektami i Morałem… ________________________ Gdy brałem ją na ręce krzyczała – więcej, więcej! … Wyżej, wyżej – wołała… ……… jeszcze i jeszcze – jęczała… ………… Gdy niosłem ją do brzegu – szeptała… Ooo! Daj mi niebo! … Jasne… dałbym jej wszystko… już przekraczałem progi… Niestety – było ślisko… Walnąłem o […]

Rozłożyła się na tapczanie duża, różowa mysz. Do brewerii jakichś mnie kusi? A kysz, a kysz, a kysz! Czekaj, myszo cała różowa na tapczanu tle – możesz sobie kusić, czarować – lecz nie mnie, lecz nie mnie. Drink już dawno drugi dostałaś, czego jeszcze chcesz? Wiesz, ze jesteś duża, nie mała? Czy dla mnie? Czy […]

… utwór powstał dzięki długopisowi pana Bartosza A., młodego naukowca i szczęśliwego Ojca prawie nowego (wtedy), kilkumiesięcznego Obywatela naszego kraju… Wiem, że to źle świadczy o moim prowadzeniu się, lecz uprzedzając domysły od razu wyjaśniam i oświadczam, że inspiracji doznałem nie, gdzieś tam, w wyobraźni lub, o zgrozo, w konkrecie, lecz w pociągu przy pomocy […]

Spotkałem rudą sukę… wredną… Choć lepszy pies – dałem jeść i naukę. Do dzisiaj przy mnie jest. Podgryza mnie czasami, gdy grzywkę targam jej i kark… i nie ubliża, i wredna jakby mniej… ? A oczy ma… ogromne… przepastne studnie dwie… Gdy spojrzy nimi – wpadam, i nie wiem – kocha mnie… ? A mówią – wredne rude! Może – lecz […]

Senność niewyspana …

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

Spróbuj przekonać …

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

Ponoć sposób jest, by w mig kobietę zdobyć. Rozśmiesz ją – to rzekł mi raz fachowiec… Rozśmieszanie wcale nie jest takie złe, choć nie każda i nie każdy o tym wie… ……………….. Kobietę można rozśmieszyć – to nie żarty – gdy zbyt pewny siebie facet jest, lub zbyt uparty, gdy zaczyna zamiast „ty”, „ja” – […]

… Instrukcja Obsługi, którą każdy Czytacz obowiązany jest znać, zawiera co prawda prośbę o nie utożsamianie Autora z bohaterami utworu, jednak cóż mi da twierdzenie, że moja wierszowana wyobraźnia i stanowisko Rektora Uniwersytetu Życia nie są wsparte ogromem autopsji i osobistych obserwacji, lecz jedynie mnóstwem doświadczeń osób, które dzielą się ze mną swoim empiryzmem… Tak, […]

… całkiem Brevis refleksja po Wieczorze w Milanówku… _______________________ Chciałem wpisać sentencję pewnej pięknej dziewczynie w pamiętnik… że Ars Longa – więc… niech nam życie płynie. Spojrzałem jej raz w oczy, i jeszcze raz, i drugi … i nie zauważyłem nawet, że stanął tempus fugit…  (?!) Tak pomieszały mi się od spojrzeń wszystkie z dewiz… Wpisałem jej: […]

dalej »