Spis wierszy w: 'cykl: IMIONA'

Myślałem, gdy list Twój przyszedł że to na spacer wezwanie lecz w nim – zarzuty i nicość… Tęskniłem za konkretami… Dziś mnie już nie tak bardzo twój list entuzjazmuje – bo twoja zdrada boli Może kiedyś – poczujesz… ? Odpiszę do Ciebie wierszem, lecz wiedz – to kaprysu wynikiem jest tylko list do Ciebie … […]

Normo ! …. do normy brakuje Ci tak niedużo…….. …… brakuje tylko…. ……… mnie… …ja to wiem, lecz jeśli Ty tego jeszcze nie wiesz – to kto wie ……? . _________________________________________ mkd ___ 2008

Piękną sierpniową sobotą, w samo południe, gdy w pociągu ją spotkałem – zacząłem wierzyć w sny, że się spełniają… trzeba tylko uwierzyć w nie. Załomotało serce… To biedne serce me wciąż karmi się wspomnieniem tych godzin, kilku aż, gdy uśmiech opromieniał Oli – Madonny twarz… Czytałaś mądrą książkę, niby potrzebną ci do pracy… i – […]

Gdy ujrzałem po raz pierwszy jej fotosy pomyślałem: „ ona godna jest pomnika, jej uroda godna wiersza , wręcz eposu, nawet imię nosi wdzięczne – Weronika ” i myślałem, że zadrościć tylko temu który myśli jej skieruje w swoją stronę … Zazdrościłem, tak po prostu, tak jak facet co z kompleksów leczyć musi brzydką żonę […]

Na ulicy Chabrowej pod numerem piętnastym znajduje się ogródek, a w nim kwiatki i chwasty… Ziemia tam jest oporna i z trudem da się pielić, lecz i z tym sobie radzi rączka pani Adeli. Chciałem kiedyś tę rączkę opisać… Cóż, prosiłem o nią, lecz… Adeli względów nie zasłużyłem… Nie chciała wypróbować Adela na mnie ręki… […]

To spotkało mnie rankiem na plaży – jedna szansa na milion być przy tym – wynurzyła się przede mna z morskiej piany Afrodyta…  … Miała kostium… taki dwuczęściowy… w kropki… róż z granatem, skąpo szyty ledwo co okrywał ciało marmurowe Afrodyty … … krągłe biodra, smukłe ręce, nogi… burza włosów okalała głowę, opadała kaskadami pian […]

Anka-Hanka, wyliczanka, ni-żona, ni-kochanka, co dzień – niespodzianka. Anka – Hanka, kumpela. – w łaskawości swej – niecodzienna… zakręciła mi kiedyś we łbie. Tak jak  bączek… na  jednej  nodze sam  nie  wiedziałem , lubię  ją, czy kocham. czy  szanuję? …czy  tylko  się  wstydzę, że nie wiem? czy tak chcę… ? … a  przecież, gdy  przytomniałem […]

Czesława … (cykl: IMIONA)

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

Kto z żyjących pamiętałby Beethovena, gdyby nie to, że ten cwaniak nad cwaniaki czując, że słuch traci – dla Elizy coś napisał – i widzicie – efekt jaki …? – gdyby nie to – nie byłoby Beethovena. Każdy przyzna, że miał facet gust nad podziw . Ludwig – był geniuszem , bo przewidział czego będą […]

Szanowna Pani Joanno …….. nie wiem czy Pani to wie ……. Nie wiem jak, Pani Joanno – właśnie Pani wytłumaczyć, że   …. uwielbiam inteligentne – ( i ) Kobiety ………   ale to tajemnica ! Prosze o tym nie mówic nikomu! Nawet przechodniom na ulicach nie wolno mówić, że… każda mnie zachwyca. Niestety ! […]

Dziś Marysia wyjechała na Kanary – kartka „URLOP” w stercie naczyń w zlewie tkwi a ty synku, ty córeczko i ty, Stary pozmywajcie to słoneczka … raz, dwa , trzy ….! … i możecie jeszcze rano wynieść śmieci, i bułeczki przy okazji kupić trzy; odkurzacza się nie bójcie, moje dzieci a ty, Stary , nie […]

Muzy- Stefania …

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

dalej »