Niestałość …

… (poprzedni tytuł tego wiersza: „Czego kobieta nie wie„)…

… z listów które dostaję jakże często wynika –
jednym służę za „guru”, innym za spowiednika…
Niektóre uważają że piszę „dla Kobiety”,
a ja… znam tylko Życie… Ma wady, i zalety…

 (odrobinę zmieniony cytat z wiersza „Być sobą…” )

_______________________________ Maciej Krzysztof Dąbrowski

Czego kobieta nie wie… ?
… Mało jest takich rzeczy
o których by nie chciała
wiedzieć… Nikt nie zaprzeczy,

że w jednym ma paluszku
wiedzę o całym domu,
i bez niej by faceci
zniknęli w stercie złomu,

albo wśród bałaganu
całkiem zarośli brudem,
lub uganiali by się
za innem kotem rudem,

który fatalny wpływ miauuuby
na nich – zamiast kobiety.
I o tym wie kobieta
prawie wszystko, niestety…

Uważa, całkiem słusznie,
że warta jest kochania –
lecz też, że na to nie stać
jej domowego drania.

Po latach jest ten facet
już nudnym, starszym panem…
dlatego się maluje
kobieta, gna w nieznane,

strzela namiętnym wzrokiem
i komplementy zbiera
łakomie od każdego
amanta i pozera.

Gdy słyszy „Mój aniele”,
lub „Jesteś boska, Kocie”
– kobieta promienieje,
choć wie, że tak w istocie

nie ten, co został w domu,
lecz ten spotkany drań
nudny był i jest bardziej
– dla wielu innych pań…

……………………

Bo tak się zwykle dzieje
z popytem i podażą,
że… ludziom wciąż zbyt mało
nowego, więc……….. frrr…(y)… marzą… ?

 

.
________________________________________ mkd ___ III.2012

.

21 komentarzy do “Niestałość …”

  1. 20 Mar 2012 @ 10:07 am United StatesTadanka Poland

    Piękności. Lubię ten kącik uwierszowany w taki sposób.

    p.s.
    Amanci, proszę Pana nie są chętni do komplementowania,
    pozerzy – to jak najbardziej. Domowemu „draniu” przecież nikt
    nie zabrania tego co robi pozer.
    No… ale jeśli woli dopieszczać kota … to nie dziwota.

  2. 20 Mar 2012 @ 11:02 am United StatesAnik Poland

    „……..lub uganiali by się
    za innem kotem rudem……”
    ….uciekamy przed tymi, którzy nas pragną goniąc za tymi, którym nie jesteśmy potrzebni” , a szkoda że za „innem” bo ponoć miłość i namiętność się nie starzeją i należy ją tylko odpowiednio pielęgnować. O przyjaźni mówi się:
    „….stare przyjaźnie pielęgnuj z ochotą,
    bo nowe to srebro a stare to złoto”
    – a może by tak odnieść to do miłości – by on nie uganiał się za „innom rudom” a ona nie była łasa na komplementy od amanta czy pozera.
    marzenie, marzenie , marzenie……
    Anik

  3. 20 Mar 2012 @ 1:24 pm United Statesmaria huzarska Poland

    Kobieta warta jest kochania i adoracji. Partner, ktory po iluś latach nie dostrzega w niej kobiety, staje sie egoista, któremu „wszystko” się należy.
    Jednak niewiele jest kobiet, które odważą się wyfrrrunąc z domu, by grzać się wątpliwej szczerości komplementami kolejnego „drania”.
    „Domowy drań”, gdy ugania sie za innymi…”kotkami”, nie wart jest „funta kłaków”. Wspólczesna kobieta WIE ile jest warta, wiec – faceci! dbajcie o swoje domowe „kocice”, bo nie ma to jak swoj, wierny i sprawdzony kotek. Póżniej moga pozostać już TYLKO marzenia…

  4. 20 Mar 2012 @ 2:57 pm United StatesJola Poland

    Więc kobiety drogie …warto zatrzymać się w porę…pokochać na nowo i szanować co się ma albo nawet czego nie …a marzenia cóż niech jeno w snach zostaną:)
    Przypomnieć sobie dlaczego zakochałyście się w tym właśnie..co miał wtedy takiego w sobie pięknego i pociągającego bo zapewne ma nadal :) Nowy model nie zawsze jest lepszy od starego.

    Z wiosną powracam …dostojnie zmieniona i pozdrawiam Pana MKD i wszystkich Gości.

  5. 20 Mar 2012 @ 5:46 pm United StatesTadanka Poland

    Czytam kolejny raz i chociaż niby tak lekko się czyta,
    to jednak coś tam zgrzyta.
    No, tak! To zgrzyta puenta!
    I niby z tą puentą/pointą jest wszystko w porządku bo ona
    musi zaskakiwać, to jednak dziwię się, że znowu wszystkiemu
    winna KOBIETA.
    Nie dosyć, że jest dozorcą i nadzorcą tego lenia,
    robotem wieloczynnościowym tego wiecznie skrzywionego
    malkontenta, to jeszcze jej grzechem jest, że marzy…

  6. 21 Mar 2012 @ 4:52 pm United Statesmaria huzarska Poland

    No, wlaśnie! zgadzam się z p.Tadanką!
    Kobieta ma być oddaną, wierną i mieć na „głowie” cały dom, dbać o swojego mężczynę i…wolno jej pomarzyc sobie jedynie o miłości.
    Jej facetowi zaś wolno uganiać się za innymi „rudymi kotami”.
    Oj, rzeczywiście, coś tu bardzo zgrzyta…

  7. 22 Mar 2012 @ 9:42 am United StatesMKD Poland

    Ejże, drogie komentatorki…
    Rozumiem ze czasem wiersz budzi efekt przysłowiowych „nożyc” i to na pewno powoduje zgrzytanie…ale jakże to… „facetowi wolno uganiać się…” ? ….. ja tak napisałem, że komukolwiek wolno…?
    To chyba zupełnie inny temat…

    … czy ktoś tu (przypadkiem?) nie próbuje przyczyn od wieków przecież w różnych formach obserwowanego „uganiania się” (bądź co bądź zjawiska społecznego) zrzucić na autora i psa ogrodniczki… ?

    Może lepiej ot tak, po prostu – jak pisze jedna z Pań – „szanować co się ma albo nawet czego nie:… i „Przypomnieć sobie dlaczego” zakochałyście się w tym właśnie już „zużytym”, tak dobrze znanym, nie nowym, niby-nudnym człowieku…
    Obiektywne spojrzenie, czy to przypadkiem nie wy właśnie jesteście przyczyną znudzenia -jeśli nawet nie pomoże w zahamowaniu skłonności do „odkrywania wciąż nowego” – też na pewno nie zaszkodzi… podobnie jak i zalotny uśmiech skierowany w tę „nudną” stronę…
    Powodzenia życzę…

  8. 22 Mar 2012 @ 10:24 am United Statesmaria huzarska Poland

    Poruszane są tu kwestie -niestety problemu spolecznego.
    Od wieków schemat podziału ról, praw i obowiązków powtarza się…
    Kazdy ma prawo do miłości. Zaniedbywana kobieta, nadmiar obowiązków, brak poczucia akceptacji, adoracji..itd.
    Nuda w długoletnim /i nie tylko/ związku przyczyną chęci zmiany tego stanu rzeczy.
    Pielegnacja uczuć to trudna sztuka i…nikomu nie wolno niszczyć tego, co przecież na początku było takie piękne i wartościowe.
    Panie podchodzą do tematu emocjonalnie, ale Broń Boże żadna /nie śmie/nie ma zamiaru zrzucać przyczyn powyższego zjawiska na …autora!
    Kobiety bronią tylko swego stanowiska w tej sprawie.

  9. 22 Mar 2012 @ 11:38 am United StatesTadanka Poland

    Ależ Pan uparty M.,
    cały czas kierujesz oczekiwania do kobiety.
    Piszesz, że ONA ma wiedzę o całym domu i, że bez niej ON
    zarósłby brudem lub zniknął w stercie złomu (czyli różnych
    „przydasi/ę/”).
    No, właśnie! To kobieta chodząca jakiś czas w tym domowym
    kieracie, dbająca żeby wszystko grało, przestaje się uśmiechać
    do NIEGO (który częściej rozlicza niż przytula, częściej oczekuje
    niż daje).
    W ten sposób zaczyna się nakręcać spirala wzajemnych
    animozji, co często prowadzi do szukania podziwu „gdzie indziej”.
    Zalotny uśmiech do „swojego” powoduje pytanie „o co ci chodzi”,
    a skierowany do „cudzego /drania/” wyzwala miłe komplementy.
    Często spirala błędów popełnionych i przez NIEGO i przez NIĄ
    jest nie do naprawienia…
    Ja uważam, że stale, codziennie trzeba dbać o związek,
    o dawanie sobie drobniutkich dowodów bliskości, bo według mnie
    (to, co Pan proponuje) zalotny uśmiech skierowany w tę „nudną” stronę wtedy gdy problem osiągnął duży rozmiar, to jest już tylko
    leczenie „syfa” pudrem (za przeproszeniem).
    A, że to tylko dyskusja twórcza spodziewam się dopuszczenie
    mojego komentarza w całości. Pozdrawiam wszystkich – i tych,
    którzy się ze mną nie zgadzają – jak najbardziej.

  10. 23 Mar 2012 @ 2:16 pm United StatesJola Poland

    Mniej sprzątać ….więcej kochać drogie Panie a odzyskacie radość życia a partner będzie Was wielbił i nosił na rękach :)

    Same doprowadzamy do takich sytuacji przemieniając się w zaniedbane i nudne …sprzątaczki , kucharki i mamki.

    Zgadzam się w dużej mierze z Autorem a my pomarzmy aby z nim ….tym stałym obok panem pojechać na dziką plażę i z nim właśnie się zapomnieć …. nawet bez obiadu i upranych koszul :)

    Urodziliśmy się przecież do szczęścia!

  11. 23 Mar 2012 @ 3:50 pm United StatesIrena L. Poland

    Trudno nie zgodzić się z przedmówczyniami .
    Chociaż… trzeba nie tylko dawać dowody bliskości ale również je odbierać, umieć przyjąć i odwzajemnić w kierunku, z którego płyną, żeby , cytując Wisławę Szymborską,”życie chwilami było znośne”.
    Doświadczenia uczą nas,że prawda zwykle leży po środku, między Wenus a Marsem.
    Gdzieś w ferworze zdobywania dóbr doczesnych i szarzyźnie dnia codziennego tracimy z oczu to nasze MY…MY DWOJE.
    Polecam wysłuchanie piosenki Magdy Umer, bardzo mądrej i lirycznej, w wykonaniu Maryli Rodowicz „Jest cudnie”.
    Życzę wszystkim,żeby refren tej piosenki trwał wiecznie w życiu każdego z nas i obyśmy nigdy nie musieli przeżywać jej zwrotek.

  12. 24 Mar 2012 @ 12:42 pm United Statesmaria huzarska Poland

    Nie wystarczy „mniej sprzątać, wiecej kochac”, by partner „nosil nas na rękach”. To byłoby zbyt proste, a wiemy, że rzeczywistość bywa bardziej skomplikowana.
    Nie trzeba marzyc o dzikiej plaży, ale jechać tam, przeżywać wszystko realnie. Oczywiście dostarczać partnerowi wielu wrażeń… z tym zgadzam się całkowicie, by nie nudzić się we dwoje i by wzajemnie odkrywać się na nowo.
    Recepta na udany związek w każdym przypadku jest trochę inna, więc właściwie nie można generalizowac i sprowadzac problemy do paru kwestii.

  13. 25 Mar 2012 @ 4:14 pm United StatesMKD Poland

    … dzika plaża nie…………. ??? …….. no, no, no…?

    … dzika plaża też… byle nie generalizować… ale i sprzątać trzeba mądrze, bo jeśli ktoś w najbliższym otoczeniu widzi mnóstwo do poprawki, a tylko to co dalekie jest piękne – może pora do okulisty…?

    … myślę że i Państwu spodobają się niektóre pomysły Czytaczy, proste przecież i skuteczne – by jak najmilej zapomnieć, mając jednak świadomość „z kim”… by móc swobodnie (i nawet choć raz?) powiedzieć „Jest cudnie”.. ;-))

  14. 25 Mar 2012 @ 8:51 pm United StatesTadanka Poland

    …będzie cudnie…
    idzie wiosna, idzie nowe, a i starsze się odnowi,
    to co smutne się zapomni i odkryje się na nowo to, co ważne…

  15. 28 Mar 2012 @ 8:12 am United StatesBańka-Wstańka Poland

    Może kobieta nie wie jak ważna jest dla niego… i stąd to wszystko..

  16. 29 Mar 2012 @ 10:32 pm United StatesTadanka Poland

    A cóż to Poeta tak zaniemówił ? Dlaczego ?
    Czy zasłabł On ?
    Czy zaniedbuje nas (czytaczy) z powodu zakochania może ?
    Tak czy inaczej ja Jemu zdrowia życzę bo jeśli to nawet tylko
    zakochanie, to tym bardziej zdrowie do tego trzeba mieć.

  17. 30 Mar 2012 @ 7:09 am United StatesMKD Poland

    Dlaczego… ?
    … czasem można mieć taki nastrój, że nawet Kobieta nie wie…

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=nnLYaSfo7n0

  18. 02 Kwi 2012 @ 7:55 am United StatesBarbara Błęcka Poland

    Mam nadzieję, że to tylko ”przesilenie wiosenne”PBT7

  19. 02 Kwi 2012 @ 6:16 pm United StatesMKD Poland

    tak… dzis jest Rocznica, lecz jutro lub jeszcze wieczorem się „odsilę”

    PS… chciałbym bysmy się dobrze zrozumieli – może rozszyfruje Pani szyfr/skrót PBT…?

  20. 03 Kwi 2012 @ 10:35 am United StatesBarbara Błęcka Poland

    To tylko kod z obrazka :)

  21. 03 Kwi 2012 @ 11:01 am United StatesMKD Poland

    … Kot jak z obrazka…?
    … nie uwierzę…:-)

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.