Użyteczność …

Chociaż miewam oprócz zalet cechy brzydkie
– nikt nie nazwał mnie przenigdy nieużytkiem.
Dzielę się, nie wszystkim może, lecz w nagrodę
Los mi daje zdrowie, sukces i – urodę…

Może szczęście chciał dać Los, gdy pewnej nocy
do pokoju wprost przez okno do mnie wkroczył
po drabinie, wraz z Hrabiną…Tak o świcie
zapoznałem się z arystokracji życiem…

.. Och! Jesiotra jeść musiałam na kolacji
gdzieś, w pałacu – powiedziała, pełna gracji…
Książę gonił, lecz… Nie dziwi mnie to wcale –
bo Kopciuszka sporo miała w sobie zalet.

Była Retro i masywna, coś z Rokoko,
miała w sobie, z Renesansu i z Baroku;
znawca rzekłby, że jest może w każdym stylu…
zwała się najchętniej jednak – Nimfą z Nilu,

Miała nawyk… Zostawiała pod poduszką
lub kołderką koronkowe swoje ciuszki
i – znikała… a ja tęskniąc, wśród okruszków
znajdowałem je, bo zwykła jadać w łóżku…

… Gdy tęsknotą Los doświadcza nas zbyt często
– użyteczność widać znika, wzrasta męstwo,
Ja – zmęczony wciąż nowymi odkryciami –
out!… Hrabinę wyrzuciłem, wraz z ciuchami.

… I choć szkoda mi ich blasku jedwabnego
i miękkości – gdy napotkasz je, kolego
mój po pędzlu, po klawiszach, czy po piórze
to – używaj! Póki możesz! Jak najdłużej…

… lecz pamiętaj tę opowieść o Hrabinie,
którą Los mi kiedyś dosłał po drabinie…
Zamknij okno, sprawdź łóżeczko – byś był pewny!
Oprócz Hrabin są… Księżniczki i… Królewny…

.
__________________________________ mkd ___ XII.2012

.

Jeden komentarz do “Użyteczność …”

  1. 30 Sty 2013 @ 10:15 pm United StatesKopciuszek ;-) Poland

    „(…) kolego mój (…) używaj! Póki możesz! Jak najdłużej…”

    – to radosne, epikurejskie nawoływanie do czerpania radości z tego, co Los nam przynosi, spuentowałabym lekką przestrogą (którą bohater wiersza też sugeruje):

    Uti, non abuti! – Używać, nie nadużywać!

    Zgrabnie napisany, zabawny, lekko przewrotny, ironiczny, ale i poważny też nieco tekst – bajka właściwie, z wyraźnym i ponadczasowym morałem. Perełka :-)))

    Pozdrawiam!

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.