Kazano mi mówić o sobie …

MKD… Helvetia… Suiss…

Tak wyglądałem… z perspektywy czasu patrząc nie aż tak dawno temu, ale… wtedy byłem taki… ot, taki sobie…
w malowniczym, bogatym, spokojnym, wolnym kraju; na plakatach merveilles, wunderbar, wśród nieznajomych, niekiedy wysoko postawionych w hierarchii świata, elegancko urodzonych, chcących ze mną rozmawiać ludzi – elegancki, elokwentny, zawsze pogodny, wesoły…
… a w środku… bardzo tęskniłem…

Szczęściarz…? Mający wspaniałą, zgodną z zawodem i talentem, dającą mnóstwo satysfakcji pracę w malowniczym, spokojnym, wolnym kraju , elegancki, elokwentny, zawsze pogodny, wesoły… bo tak musiało być!

… a w środku… bardzo tęskniłem… za Domem, za Polską, krajem wtedy biednym, opanowanym i eksploatowanym przez Yokera, który pozbawił mnie pracy, tym samym możliwości utrzymywania Rodziny u siebie, w domu… tej tęsknoty, wartej więcej niż każde pieniądze świata -nie odda mi nikt!

Gdy wróciłem, bo tak musiało być – świat nie oszczędził mi prawie niczego… dzięki temu, że dotknąłem dna od spodu – dojrzałem je, a doświadczenie nakazało – na górze trochę lepiej… Zacząłem pisać… Ktoś życzliwy dodał: Napisz coś o sobie… Napisałem… Tak rozpoczęła się moja obecna wędrówka, Witryna… tym, wziętym trochę z Kosmosu, pół-żartem, pół-serio wierszem:-)

______________________________________________

Kazano mi mówić o sobie!
……To tak, jakbym nie musiał mówić,
……………bo nie ma o kim i o czym…
………… czyżby o skroniach już siwych…?
…………… sercu bliznami znaczonym…?
………………… błysku ironii w oczach…?

Ciało nie całkiem blade,
a w głębi duszy jak diament
figlarna skrzy wciąż iskierka
czegoś, co kiedyś, gdzieś, dawniej
tak rajcowało dziewczyny,
że… śniły o diabełkach…

Ale co tam dziewczyny!
……Te zawsze były i będą
…………jak je natura stworzyła.
……………… Zawsze ułomna pamięć;
……… rzadko się która przyzna,
……. że o diabełkach śniła.

Ale co tam diabełki!
….. Weźmy się za anioły!
………Te mogą powspominać…
………….jeszcze do szkoły nie doszły
………… – już na prywatkę skręciły
…………… by tam studiować… miłość…?!

Kazano mi pisać o sobie!
……To tak, jakbym nie musiał pisać
………..bo nie ma o czym i o kim…
………………Ten głos… spojrzenie… dłonie…
…………improwizacji galop
w nadchmurniebiański spokój
i wyobraźni zamęt…

Nie wstydźcie się, dziewczyny.
Miejcie wciąż dobre chęci…
……Gdy się diabełek przyśni
…………. i naj-najświętszy anioł
……………….. też na prywatkę skręci.

Ale co tam prywatki!
Kazano mi pisać, mówić,
a nie ma o kim i o czym
…. chyba, że o – diabełkach…?
……… a może – o aniołach…?
…………. może – o błysku w oczach…?

___________________________________ mkd ____ 2003

 

P.S… w załączeniu >  moje spojrzenie na wielowiekową Polską Prawdę: „The Polonier`s Yoker”

=====================

4 komentarze do “Kazano mi mówić o sobie …”

  1. 02 Lip 2008 @ 10:47 pm United StatesMC Poland

    …powiedz coś o chochliku, który zamieszkał w Tobie, nie mów o siwych skroniach, choć te dodają tylko uroku mężczyźnie, który dojrzał do spraw , przemyśleń i uczuć niezwykłych…

  2. 21 Wrz 2009 @ 11:42 pm United StatesL.B Poland

    Dojrzały… odpowiedzialny…
    Ze wszystkim co dało życie…
    A że siwe skronie?!… ee
    Uroku przecież dodawają mężczyźnie…
    … i dobrze że w głębi duszy
    … wciąż i wciąż ta figlarna skrzy iskierka ))

  3. 17 Lis 2011 @ 1:06 pm United StatesJola Poland

    I mów Poeto.. nawet gdy inni nie chcą..

  4. 17 Cze 2012 @ 9:25 pm United Statesbarbara petersen Denmark

    A nawet gdy inni nie zechca ,mow dalej.

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.