Inka – pralinka …

Ta Inka – jak malinka…
niekiepska z niej dziewczynka..
dzióbeczek , cukiereczek,
mała, słodka pralinka !

… lecz jak sie Inka uprze
– nic, tylko dać po kuprze !
To nic, że się obrazi
– i z tym jest jej do twarzy.

Ma Inka tyle znaczeń,
nie sposób przetłumaczyć
na światowe języki
– jakie to ma koniki,

jakie hobby ma Inka
– dziewczynka jak pralinka …
Taniec, czy miedzioryty,
czy różne babskie chwyty,

czy pląsy, dąsy, zbyty,
nad robaczkiem zachwyty ?
Pralinka – małolatka.
Nadzieniem jej – zagadka!

Lecz czasem jak cytyryna
kwaśna jest ” pani Ina ”
Nie pomoże pierzyna
gdy humory ma Ina

i nawet kiedy – nie wiesz
jak – lądujesz na drzewie,
i stroisz głupie miny
ot, na życzenie Iny.

Gdy tak siedzisz na drzewie
o niej niczego nie wiesz,
tylko to – Inka mała
na drzewo cie wysłała.

Ta Inka – jak malinka
kłuć potrafi, dziewczynka.
Z pokrzywy to cukierek,
czy też słodka pralinka!?

Ina. Inka. Ineczka,
Spróbujcie cukiereczka,
słodziuteńkiej pralinki –
Inki, super – dziewczynki.
.

_______________________________________ mkd ___ 2007

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.