Umknęło …

… kiedyś, dawno temu, wpisałem w tomik wierszy dedykację …

______________________________

Po cóż ci moja książka,
i po co ci mój wiersz
i obraz, fotografia… ?
Kolekcję tworzysz gdzieś…?

… Czemu mnie chciałaś poznać …?
Po cóż był rzeźbiarz ci… ?
… Po to, by móc powiedzieć
“rzeźbił mnie… kilka dni”… ?

… By móc zapomnieć, że gdy
w nicości się zamknęłaś –
zdołałem z gruzu, z ciebie,
stworzyć znów piękne dzieło… ?

Bardzo mi zależało…
Mogłem ci więcej dać
życia, lecz nie umiałaś
szanować ani brać…

Nie chciałaś zwieńczyć twórcy…
Dzieło nie chce się dziać…
widać – nie twoją rolą
na postumencie stać…

… Nie można rzeźbić czegoś
bez końca… wieńczy dzieło,
i gdy go brak – możliwe
– ważnego coś umknęło…

.
_________________________________ mkd ___ VIII.2013

.

 

.

3 komentarze do “Umknęło …”

  1. 16 Sie 2013 @ 6:15 pm United StatesPaulinka, Lublin Poland

    Chwila wiary
    W Twoje bajecznie,
    Kolorowe słowa
    To moment udręki
    Niepewność
    I ból przeszywający trzewia
    Pragnieniem
    Choćby zwykłej,
    Ludzkiej czułości.
    Tam, w oddali,
    Gdzie
    Na barwnej rozedrganej fali
    Widzę Pana
    I nie wiem, czy to Ty jesteś ?
    Czy to tylko fatamorgana ?

  2. 02 Wrz 2013 @ 3:01 pm United StatesKrystianna Poland

    Finis coronat opus. Jeśli było ważne – to nie umknęło. Ważne rzeczy nie umykają, trzeba o nie walczyć. Taka spóźniona refleksja to często wynik nie zauważenia tego co było ważne dla obydwu stron…

  3. 04 Sty 2015 @ 4:06 am United StatesMarianna Poland

    Nic tu z prywaty nie będzie, taka szybka myśl mnie naszła ale na końcu aż się prosi dopisać do wiersza …za co z góry przepraszam bo to Pana wiersz :

    …Tobie….ja.

    PS. Niby o niej…….ale niekoniecznie.

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.