F// Pilecki – po imieniu …

Nie uczono nas o Nim w szko┼éach, nie by┼éo Go na pomnikach ani w nazwach g┼é├│wnych ulic! Nie czczono w Izraelu ani w innych krajach, gdzie mieszkaj─ů ludzie winni mu ┼╝ycie, a tak┼╝e ich dzieci i wnuki, kt├│rych bez Niego by nie by┼éo! Czy pami─Ö─ç o Nim, wdzi─Öczno┼Ť─ç za jego postaw─Ö nie powinna by─ç dla nich czym┼Ť najwa┼╝niejszym w ┼╝yciu? To wstyd i tak┼╝e zbrodnia, by prawie do dzi┼Ť powojenne pokolenia Polak├│w w r├│┼╝nym wieku nie wiedzia┼éy kim by┼é Rotmistrz, nie zna┼éy i nie kojarzy┼éy nazwiska, ┼╝e nie znaj─ů te┼╝ ani prawdziwych nazwisk ani twarzy morderc├│w. Nie mniej pod┼éym jest, ┼╝e Ci, kt├│rym Polak ratowa┼é ┼╝ycie lub o ich nieszcz─Ö┼Ťciu zawiadomi┼é ┼Ťwiat – zapomnieli o nim, lub nawet kazali i pomagali zapomina─ç, wyszydzaj─ůc wspomnienie, plugawi─ůc Jego i jemu podobnych nazwiska, nazywaj─ůc Ludzi Honoru – Wykl─Ötymi i zaplutymi kar┼éami reakcji, torturuj─ůc i morduj─ůc zdradziecko schwytanych, wrzucaj─ůc noc─ů cia┼éa bohater├│w do masowych napr─Ödce kopanych do┼é├│w, zacieraj─ůc ┼Ťlady zbrodni…

W niemieckim, zainstalowanym przez hitlerowc├│w w latach II Wojny ┼Ťwiatowej na okupowanej polskiej ziemi, wzorowanym na rosyjskich ┼éagrach zespole KL Auschwitz-Birkenau, gdzie w latach II Wojny ┼Ťwiatowej nikt nie by┼é pewien godziny swojej ┼Ťmierci Rotmistrz Witold Pilecki, Polak, ┼╝o┼énierz, oficer Armii Krajowej, za wiedz─ů dow├│dcy lecz DOBROWOLNIE┬áprzebywa┼é 2 lata i 7 miesi─Öcy!!!… Organizowa┼é ucieczki i pomoc dla wsp├│┼éwi─Ö┼║ni├│w, obserwowa┼é obozowe tragedie i zanik cz┼éowiecze┼ästwa, s┼éa┼é meldunki przekazywane przez dow├│dztwo AK aliantom, prowadzi┼é archiwum i notowa┼é to co widzia┼é i prze┼╝ywa┼é… Z zachowanych wspomnie┼ä wi─Ö┼║ni├│w, kt├│rym uda┼éo si─Ö obozowe bestialstwo prze┼╝y─ç wiadomo – r├│┼╝ne postawy (lub ich brak) obserwowano w lagrach i obozach koncentracyjnych; w KL Auschwitz-Birkenau te┼╝ nie wszyscy potrafili zachowa─ç Cz┼éowiecze┼ästwo i Godno┼Ť─ç…Tego Archiwum do dzi┼Ť podobno nie odnaleziono!!! Mo┼╝e w┼éa┼Ťnie┬ázapisk├│w Rotmistrza z Auschwitz szukali oprawcy z Rakowieckiej po wojnie? Mo┼╝e kazali Rotmistrza aresztowa─ç w┼éa┼Ťnie ludzie chc─ůcy zatrze─ç ┼Ťlady swojej obozowej nikczemno┼Ťci?┬á

Przez kilkadziesi─ůt lat poja┼éta┼äskiego rozbioru, pod p┼éaszczykiem narzuconej nam „przyja┼║ni” zarz─ůdzali Polsk─ů w┼éa┼Ťnie oni – krzewiciele komunizmu III RP – stalinowski desant ze wschodu z 1944r. Kierowani i szkoleni przez rosyjsk─ů tajn─ů policj─Ö (NKWD) zdrajcy mieli niby polskie dokumenty i nosili niby polskie mundury, ale – czy byli Polakami? Jak┼╝e rzadko wtedy m├│wili poprawnie po polsku, rosyjski te┼╝ nie zawsze by┼é ich ani sprowadzanych do Polski rodzin ojczystym j─Özykiem! Nagminnie zmieniali nazwiska na polsko brzmi─ůce… wtedy i p├│┼║niej, g┼é├│wnie by zatrze─ç pod┼ée czyny i uciec od ewentualnej odpowiedzialno┼Ťci. Powojenni okupanci propagand─ů, terrorem i zbrodni─ů krwawo t┼éumili prawd─Ö o dokonywanych na Polakach zbrodniach w┼éasnych – podkre┼Ťlaj─ůc tylko te dokonane przez swoich dawnych wojennych (z 1939/40) kompan├│w – niemieckich faszyst├│w z Abwehry i SS lub zrzucaj─ůc na nich ca┼ékowit─ů odpowiedzialno┼Ť─ç (tak jak w 1941 w przypadku Katy┼ä). W okrucie┼ästwach i nadu┼╝yciach prze┼Ťcigali ich nast─Öpcy, karierowicze tuszuj─ůcy zbrodnie, korzystaj─ůcy z w┼éadzy i przywilej├│w PRL, wsp├│┼épracownicy kr─Ögu prominent├│w, potomkowie i krewni, og┼éupieni propagand─ů „bojownicy o wolno┼Ť─ç i demokracj─Ö”┬á (w socjalistycznej wersji), a tak┼╝e wazeliniarze i szkoleni w erystyce koniunkturali┼Ťci fa┼észuj─ůcy Histori─Ö ┼Ťwiadomie.

Lata ca┼ée kilku powojennych pokole┼ä zamazywano Pami─Ö─ç o heroicznej postaci, o postawie Rotmistrza. Cz┼éowieka kt├│ry dobrowolnie da┼é si─Ö zamkn─ů─ç w niemieckiej fabryce ┼Ťmierci pt.”Auschwitz” tylko po to by dok┼éadnie zrelacjonowa─ç ┼Ťwiatu bestialstwa dokonywane przez Niemc├│w na Polakach, ┼╗ydach i innych „ni┼╝szych” wg ├│wczesnych faszyst├│w rasach. Pami─Ö─ç o Cz┼éowieku, kt├│ry wielu potencjalnym ofiarom Holocaustu uratowa┼é ┼╝ycie organizowan─ů za kolczastym obozowym drutem pomoc─ů – by┼éa po wojnie przez polskich decydent├│w, tak┼╝e i wsp├│┼éplemie┼äc├│w, potomk├│w ofiar Holokaustu deptana i wymazywana z podr─Öcznik├│w Historii… Dlaczego? Wdzi─Öczno┼Ťci┬á lub empatii trudno czasem oczekiwa─ç, mo┼╝e to zbyt trudne, lecz czemu zak┼éamywano przemilczeniem posta─ç tak pi─Ökn─ů jak Rotmistrz Pilecki…? Dlaczego…? Zbyt wiele wiedzia┼é? Nie pasowa┼é do polityki Grubej Kreski, propagandy ustawicznych przeprosin za rzekomy antysemityzm? By┼é niewygodny…? Zbyt szlachetny…?

Czy kto┼Ť znaj─ůcy z praktyki nasz─ů Histori─Ö i tera┼║niejszo┼Ť─ç uwierzy, ze to krasnoludki a nie sami oprawcy lub ich nast─Öpcy zamkn─Öli a potem niszczyli teczki zawieraj─ůce dane o swoich zbrodniach i o sobie w Archiwach? Czy to nie w nast─Öpstwie dzia┼éa┼ä wsp├│┼éodpowiedzialnych za zbrodnie ├│wczesnych decydent├│w i dzia┼éa┼ä wychowanych „za ┼╝├│┼étymi firankami” przez kilkadziesi─ůt ju┼╝ lat pokole┼ä ich wnuk├│w do dzi┼Ť tak opornie idzie w niekt├│rych gminach nadawanie imienia Rotmistrza ulicom i szko┼éom i przywracanie blasku imieniu polskiego Bohatera…?

Czy Rotmistrz zgin─ů┼é po to, by┼Ťmy zgodnie z sugesti─ů oprawc├│w powiedzieli: „nic si─Ö nie sta┼éo”?┬á Czy zgin─ů┼é dlatego, ┼╝e jego dewiz─ů by┼éa Prawda, ┼╝e chcia┼é przekaza─ç ┼Ťwiatu prawd─Ö o tym co si─Ö dzia┼éo w obozie? Czy mo┼╝na nie pomy┼Ťle─ç, ┼╝e zosta┼é zamordowany z rozkazu tych o kt├│rych pod┼éo┼Ťci co┼Ť wiedzia┼é? Niekt├│rzy te┼╝ byli w Auschwitz a po „wyzwoleniu” zaj─Öli w powojennej PRL najwy┼╝sze stanowiska partyjne i przyw├│dcze…

Czy zwyrodnialcy na czele z „krwaw─ů Juli─ů” Preiss-Brystyger torturuj─ůcy patriot├│w w wi─Özieniu na ul.Rakowieckiej w Warszawie i innych miejscach ka┼║ni, kt├│rzy ca┼ékiem ┼Ťwiadomie i bezkarnie zak┼éamywali┬ápolsk─ů Histori─Ö – sami lub za po┼Ťrednictwem „spadkobierc├│w” s─ů w┼Ťr├│d nas i maj─ů wci─ů┼╝ w┼éadz─Ö…? Czy s─ů znani obecnemu Wymiarowi Sprawiedliwo┼Ťci; Prokuraturze, S─ůdownictwu, Wi─Öziennictwu…? Pewnie tak.┬á Oprawcy Rotmistrza to przecie┼╝ ludzie politycznie i og├│lnie zas┼éu┼╝eni dla kraju, wci─ů┼╝ z immunitetem, w dyplomacji, na stanowiskach, posiadaj─ů odznaczenia frontowe i pa┼ästwowe, nnnnadane przez PRL, a mo┼╝e i nie tylko w PRL┬á W wielu wypadkach dossier os├│b decyduj─ůcych wtedy o ┼╝yciu i ┼Ťmierci Witolda Rotmistrza Pileckiego i setek innych zamordowanych strza┼éem w ty┼é g┼éowy lub paragrafem Polak├│w instytucje te powinny mie─ç „u siebie”, w aktach personalnych.

Jak┼╝e skutecznie sprawcy latami pilnowali swoich teczek i k┼é├│dek w IPN… Wtedy, za Stalina, byli panami ┼╝ycia i ┼Ťmierci, czuli si─Ö bezkarni. Tyle lat min─Ö┼éo, tyle pracy i socjotechniki w┼éo┼╝ono by o ich potwornych czynach zapomnie─ç w Polsce i na ┼Ťwiecie… czy dzi┼Ť nadal tak pewnie si─Ö czuj─ů? Mo┼╝liwe. Oprawcy z Rakowieckiej i innych miejsc decyduj─ůcych o ┼╝yciu lub ┼Ťmierci i rozkazodawcy s─ů znani┬á mimo zmian nazwisk ze swoich dzia┼éa┼ä, z przesz┼éo┼Ťci i tera┼║niejszo┼Ťci. Wydaj─ůcy wtedy wyroki i wykonuj─ůcy je ┼╝yj─ů spokojnie do dzi┼Ť pobieraj─ůc polskie bardzo wysokie emerytury, dostaj─ů kwiaty od im podobnych koleg├│w kombatant├│w na kolejne urodziny i honorowe salwy na pogrzebach… Ci, kt├│ry ┼╝yj─ů, za granic─ů lub w kraju, pisz─ů wspomnienia i udzielaj─ů wywiad├│w, je┼╝d┼╝─ů na egzotyczne wywczasy i w najlepsze pobieraj─ů polskie wysokie, kombatanckie emerytury, mo┼╝e ich dzieci pobieraj─ů renty po oprawcach dziadkach…? Niekt├│rzy oprawcy niczego nie pami─Ötaj─ů, lub je┼Ťli ju┼╝ t┼éumacz─ů si─Ö – to jak hitlerowcy w Norymberdze, ┼╝e oni tylko wykonywali rozkazy… Do dzi┼Ť uda┼éo im si─Ö unikn─ů─ç kary, ustanowione przecie┼╝ przez nich prawo sprawi┼éo, ┼╝e do dzi┼Ť nikt nie chcia┼é uzna─ç lub/i os─ůdzi─ç zbrodni? Nikt ich nie ┼Ťciga, bo… nie ma dowod├│w – nie ma sprawy, nie ma cia┼é ich Ofiar, nie ma miejsc poch├│wku Ofiar – w wi─Ökszo┼Ťci bezimiennych, zaginionych, latami poszukiwanych przez op┼éakuj─ůce bliskich polskie Rodziny!┬á┬á

Na s┼éawnej „┼ü─ůczce” na warszawskich Pow─ůzkach i setkach innych na terenie ca┼éego kraju podobnych miejsc potajemnego nocnego poch├│wku┬áinnych polskich Patriot├│w zakatowanych jak Rotmistrz Pilecki – marmury nagrobk├│w morderc├│w przygniataj─ů dzi┼Ť Pami─Ö─ç ich Ofiar. Paradoks? Nie – to rzeczywisto┼Ť─ç 2015! „Nic si─Ö nie sta┼éo” – to has┼éo wci─ů┼╝ jest w EU-Polsce obowi─ůzuj─ůce i – jak┼╝e bole┼Ťnie aktualne… Bolesne tym bardziej, ┼╝e je┼Ťli nawet w Kambod┼╝y, gdzie podobno z braku wymordowanych przez Czerwonych Khmer├│w lekarzy musz─ů i leczy─ç i zarz─ůdza─ç krajem ich mordercy – nigdzie, prawdopodobnie w ┼╝adnej Konstytucji ani nigdzie, nigdzie nie jest powiedziane, ┼╝e krajem w cywilizowanej EU ma rz─ůdzi─ç Czerwony Khmer, a je┼Ťli nie rz─ůdzi─ç – to czu─ç si─Ö ┼Ťwietnie, podczas gdy Dzieci Ofiar p┼éacz─ů.Plansza 1 Wystawa na Bielanach w Warszawie X 2015

Plansza 2 Wystawa na Bielanach w Warszawie X 2015Oprawcy Witolda Pileckiego, mordercy Inki, Ognia i innych ┼╗o┼énierzy Wykl─Ötych, Polak├│w bohater├│w – s─ů nam znani z imienia, nazwisk rodowych i nazwisk przybranych w okresie gdy pope┼éniali zbrodnie. Zostali ukazani wreszcie na fotografiach z przybranych i z prawdziwych nazwisk na warszawskiej wystawie o Rotmistrzu (Uniwersytet im. Kardyna┼éa Wyszy┼äskiego w X.2015).
Na za┼é─ůczonych planszach z Wystawy o ┼╝yciu i ┼Ťmierci Rotmistrza Witolda Pileckiego macie opr├│cz nazwisk przybranych przyk┼éady nazwisk prawdziwych rodowych nazwisk os├│b, kt├│re wyda┼éy i wykona┼éy wyrok, a tak┼╝e tych, kt├│rzy, cho─ç ze wzgl─Ödu na prominentne stanowisko mogli (jak pewien by┼éy capo z Auschwitz)- nie uszanowali Jego ┼╝ycia i nie u┼éaskawili.

Dzieciom sprawc├│w mo┼╝e nie ma si─Ö co dziwi─ç, chocia┼╝ korzysta┼éy ze stanowisk i „dorobku” rodzic├│w, chocia┼╝ to ich s┼éu┼╝bowe samochody tatusi├│w i mamu┼Ť podwozi┼éy do szk├│┼é, cho─ç dla nich by┼éy talony, do dzi┼Ť korzystaj─ů np. cho─çby z dawnych „s┼éu┼╝bowych” komfortowych mieszka┼ä swoich rodzic├│w i wujk├│w, z ich koneksji i poparcia w karierze. Wol─ů nie pami─Öta─ç o zbrodniach i je┼Ťli czuj─ů si─Ö niewinnymi – c├│┼╝, takie ich sumienie… Niech si─Ö jednak nie dziwi─ů, a tym bardziej niech nie wyszydzaj─ů tego, ┼╝e Rodziny Ofiar chc─ů zna─ç Prawd─Ö, ┼╝e Nar├│d chce sprawiedliwego os─ůdzenia zbrodni.┬á

Samym wsp├│lnikom, ┼╝yj─ůcym do dzi┼Ť w uzyskanych wtedy dostatkach kuzynom i rodzinom, kt├│re biernie ale te┼╝ korzysta┼éy, a zw┼éaszcza tym, kt├│rzy czynnie na ul. Rakowieckiej w Warszawie i w innych tajnych miejscach ka┼║ni jakie „Wielki W├│dz i Brat” przy pomocy zast─Öp├│w swoich siepaczy zgotowa┼é Polakom patriotom po wojnie uczestniczyli w „przes┼éuchiwaniu” – czyli┬átorturowaniu wi─Ö┼║ni├│w – im dziwi─ç si─Ö┬á nie wolno!┬áNiech wi─Öc nie „dziwi─ů si─Ö” ch─Öci sprawiedliwego os─ůdzenia przest─Öpstw, niech nie pomagaj─ů w zacieraniu ┼Ťlad├│w i zagmatwaniu w┼éasnej, pod┼éej przesz┼éo┼Ťci. S─ů wsp├│┼éodpowiedzialni.

Mimo czystek i palenia teczek wiele dokument├│w o dzia┼éaniach zdrajc├│w i sadyst├│w zaanga┼╝owanych w aparacie powojennego terroru zachowa┼éo si─Ö i wci─ů┼╝ spoczywa w zamkni─Ötych podobno „na g┼éucho” Archiwach polskiego IPN… Chocia┼╝ nazywaj─ůcy si─Ö patriotami i Polakami kreowani na autorytety i znawc├│w przer├│┼╝nej ma┼Ťci „profesorowie”,”naukowcy”, „historycy” latami zapewniali nas ┼╝e nie wolno, ┼╝e to puszka pandory,┬á ┼╝e tajne poufne i ┼╝e „racja stanu” zabrania, to przecie┼╝ – je┼Ťli to spowoduje oczyszczenie Polski ze zdrajc├│w i zbrodniarzy – czemu ich nie otworzy─ç…?

Otwarcie teczek – tak jak zrobiono to w wielu cywilizowanych krajach – da┼éoby mo┼╝e odpowied┼║ na pytanie – kto i dlaczego, a przede wszystkim – gdzie spoczywaj─ů cia┼éa pomordowanych?! Niekt├│re ju┼╝ odnaleziono, ale… Dlaczego do dzi┼Ť p. Zofia, c├│rka Rotmistrza Pileckiego nie wie, gdzie oprawcy z ka┼║ni Rakowieckiej┬á porzucili doczesne szcz─ůtki jej Ojca? Znana jest bowiem tylko prawdopodobna data i godzina Jego ┼Ťmierci 25 maja 21;30… ale na za┼é─ůczonych┬á foto jest podobno nie tylko bezpo┼Ťredni strzelaj─ůcy sprawca,┬á ale s─ů tak┼╝e skazuj─ůcy go na ┼Ťmier─ç prokuratorzy i s─Ödziowie, chronieni do┼╝ywotnim immunitetem… Nawet je┼Ťli wg wygodnej dla ich ob┼éudnej nomenklatury to by┼éy tzw „trudne czasy” – nikt przecie┼╝ dzi┼Ť nie chce ich os─ůdza─ç niesprawiedliwie i post─Öpowa─ç z nimi tak jak oni z Rotmistrzem wtedy, gdy skazywali Go na ┼Ťmier─ç. By Polska by┼éa Polsk─ů nale┼╝y wi─Öc – nim┬á┼Ťwiadkowie wydarze┼ä wraz z Histori─ů wymr─ů – oczy┼Ťci─ç wreszcie t─Ö stajni─Ö Augiasza i odzyska─ç dla narod├│w Pami─Ö─ç!

Jedno jest pewne – p├│ki nie otworzymy Archiw├│w, a serca na Prawd─Ö – nie b─Ödzie Polski prawdziwej, nie b─Ödzie si─Ö na kim wzorowa─ç, dzieci nie b─Öd─ů mog┼éy by─ç dumne ani ze swoich Heros├│w, ani z Rodzic├│w… bo Rodzice – je┼Ťli zaniedbaj─ů uwolnienia Prawdy z Archiw├│w – b─Öd─ů mieli s┼éawny „Z┼éoty R├│g”, przez kt├│ry nie b─Öd─ů mieli niczego w┼éasnego do ogl─ůdania…┬á nawet Godno┼Ťci.
___________________________

… widz─ůc jak Historia i Prawda zag┼éuszane s─ů przez chwasty dysponuj─ůce dopasowywanym do wszelkich okoliczno┼Ťci i okazji wykr─Ötem – utw├│r ten po┼Ťwi─Öcam Polakom i Pami─Öci naszej…

_______________________________

Daj Polsce w prezencie, Panie,
    by się nam sami zdarzali
    odporni na zakłamanie,
    uczciwi, aż wspaniali;
        Daj wiernych, prawych, czci godnych,
        i do heroizmu zdolnych
        w czasach najcięższej próby,
┬á┬á ┬á┬á┬á ┬ágdy cz┼éowiek to niewolnikÔÇŽ

    Daj Panie ludzi z honorem,
┬á┬á ┬ásilnych nie w┼éadz─ů, nie s┼éowem,
    lecz obdarzonych stygmatem
┬á┬á ┬ádokona┼ä epokowych…
┬á┬á ┬á┬á┬á ┬á… najgorsze wtedy przetrwamy,
┬á┬á ┬á┬á┬á ┬ástanowi─ůc wz├│r dla ┼Ťwiata ┬á
┬á┬á ┬á┬á┬á ┬á– My, Nar├│d, kt├│ry umia┼é
┬á┬á ┬á┬á┬á ┬áznie┼Ť─ç nawet przyja┼║┼ä kata!

   Oszczędź nam gestów współczucia, 
┬á┬á dni pe┼énych „bratniej pomocy” –
    od tego, kto naszych bliskich
┬á┬á ┬áskrycie mordowa┼é w nocy…
        Pozwól nam samym rozróżniać,
┬á┬á ┬á┬á┬á ┬ákto zdrajca, kto ┼éotr, kto ┼Ťwi─Öty!
        Daj Panie takich jak Rotmistrz,
┬á┬á ┬á┬á┬á ┬ái… zb─Ödne inne prezenty.

 

.
_____________________________ mkd ___ 27.VII.2013/V2016

… > sam wiersz > „PILECKI, ROTMISTRZ …

PSÔÇŽ 27 lipca 2013 ten wiersz po┼Ťwi─Öcony Rotmistrzowi Pileckiemu, Polakowi wymienionemu w┼Ťr├│d 6 najwi─Ökszych bohater├│w II Wojny ┼Üwiatowej, zaistnia┼é publicznie po raz pierwszy. Napisany i czytany z okazji spotkania w podwarszawskiej Wi─ůzownej z Jego C├│rk─ů Zofi─ů Pileck─ů-Optu┼éowicz utw├│r jest szczeg├│lnym dla mnie. Prosz─Ö ka┼╝dego, kto chcia┼éby go wykorzysta─ç gdziekolwiek o kontakt i uzyskanie mojej zgody.┬á MKD

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.