Remedium …

__________________

… Stają przed nami kłamcy…
Różnie przyodziani,
płeć nie gra tutaj roli
– ważny immunitet.

Jedni z gminu pochodzą,
inni tu układem
wyniesieni zostali, a innych
– nadesłał komitet…

Widzicie gębę kłamcy… ?
Poważne oblicze
w marsową minę strojne
– wiedzy jest złudzeniem…

Widzicie oczy kłamcy… ?
Zmrużoną powieką
osłonięte – uwodzą
zalotnym spojrzeniem…

Widzicie usta kłamcy… ?
Skrzywione uśmiechem
znaczącym… ma potwierdzać
sączonych słów treści.

Widzicie język kłamcy… ?
Rozdwojony, wąski,
długi, ociekającym jadem…
w gębie się nie mieści.

… Patrzymy jak kropelki
jadu miodem strojne,
syte zbożem skradzionym
padają na rżysko…

Rżysko – to my… a kłamca
to dobrze rozumie.
Ma w gębie pewność siebie
– remedium na wszystko…

_________________________________ mkd ___ 18.IX.2014

(… data „wielkiej ucieczki” kolejnego „zbawcy narodu” i kolejnej „wielkiej zmiany” – na mównicy… niby dawno – a wciąż tak aktualne!)

.

.

Jeden komentarz do “Remedium …”

  1. 17 Sty 2015 @ 11:28 pm United StatesMarta Poland

    O tempora, o mores! I cóż z tego, że Cyceron żył jeszcze p.n.e. jeśli nic niestety się nie zmieniło.
    Ludźmi rządzą od wieków te same żądze a po władzę i majątek idą po trupach gdyż te „wartości” stawiają ponad wszystko.

    Jednak nie wszyscy….i w nich pokładam nadzieję….na piękny, lepszy świat, który przecież nadal istnieje.
    Widać trwa równowaga….ale walka pomiędzy złem a dobrem wciąż trwa.

    A wiersz niezwykle sugestywny, można rzec wstrząsający.
    Aż boli…aż strach myśleć ale wart zastanowienia.

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.