Polka prasowa…

można śpiewać do woli wg/ melodii “Go, sail to Kythera”z operetki La Belle Helene Jacquesa Offenbacha

________________________________

Była sobie knajpa „Łazienki”, kucharz, kelnerzy no i panienki;
przeogromne były ich wdzięki, były ich wdzięki, bum!
Korzystały z nagłośnienia, salonu VIP-room, sporej wanienki
i w niej kąpały siebie i wdzięki, siebie i wdzięki…. plum !

Z tej wanienki gdy się kąpały, gdy się kąpały, gdy się kąpały
niektóre wdzięki gdy się kąpały im wystawały… ciał! Ha! Ha!
Pewnie dlatego jakiś lowelas, może dziennikarz(?)  może mecenas(?)
wdzięki z wanienki podpatrzył nie raz, i to nie raz nie dwa.

Ten to ciekawski w międzyczasie, dziennikarskim niedoczasie
przyglądać chciał się panienek krasie, lowelas świnka, chrumm!
… to co zobaczył było na czasie – wysłał depesze, opisał w prasie,
pokazał w mediach, w PAP-ie i TASS-ie  aż się zrobił szum …

bo jak się wkrótce okazało, i podejrzało, i podsłuchało,
że się facetów mnóstwo zbierało, i się kąpało tu…
a że panienkom było mało, było mało i wciąż mało
moczył się u nich żądny kąpieli prawie że wojska pułk.

Aż tu raptem którejś niedzieli wszyscy się nagle dowiedzieli,
jak stu ministrów klnąc jak wojsko swojsko do wanny szło
do kąpieli tak, dwójkami i czwórkami, do kąpieli,
by- po wyjściu – czyści, weseli niby anieli być, że ho! ho!

… i tak  przez tego media-prasa-lowelasa pierwsza klasa
sławna się stała panienek krasa, panienek krasa na cały świat
bo się skąpało tam pół miasteczka, i też niejedna na haki teczka,
i w delegacjach news-tramtadracja, cały elity kwiat.

Znali knajpę tę politycy ze stolicy, zagranicy
co to ich prawo nie dotyczy bo immunitet chroni ich.
Uchwalali w wannie ustawy i nabierali tak wielkiej wprawy
że i bez wanny byli łaskawi prać się tam aż po świt.

Na rewelacjach lowelasa skorzystała ogólnie prasa,
no i z panienek, bo bez panienek nie ma kąpieli ! Nie ! o nie!
Gdyby nam nawet knajpę zamknęli – i tak się będą pchać do kąpieli
bo wszyscy będą (nawet do pasa !) w niej umoczeni, to się wie !

Ci co tam byli namydleni, wykąpani, nakarmieni,
po uiszczeniu rozwiezieni … hen! limuzyną, hi hi hi –
wiedzą, że dzięki tamtej wanience przybyło światu aniołków więcej,
Większość ma  czyste, jak nowe, ręce … a Mniejszość niech sobie drwi…
_______________

P.S. … a gdy to kogoś niepokoi, że nawet kota w przód ogonem
prasa odwrócić  sie nie boi, a zwłaszcza wody nalać w dziób
– niech  podziękuje  i wanience i panienkom, i ich wdziękom,
że w prasie wody coraz  więcej, bo… woda to zdrowie! Chlup !

_______________________________________________ mkd ___ 2008/2014

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.