Błysk …

Chciałbym oddać Ci wszystko,
bo wszystko – albo nic;
a Ty – boisz się błysku,
no, i jak tu z tym żyć?

Jak mi ciebie przekonać,
i jak wszystko Ci dać,
gdy nieśmiałe ramiona,
i gdy wolisz się bać,

chociaż dusza zlękniona
chce się wyrwać na bal,
chce zatańczyć szalona
po horyzontu dal

i wirować wraz ze mną,
przyjąć wszystko, co mam…
Jak można wytłumaczyć
to, co zdarza się nam?

I jak mam to rozumieć,
że patrzysz jak przez łzy?
Jeśli nie Ty, to powiedz –
kto wytłumaczy mi?

.
_____________________________________________________ mkd ____2008

2 komentarze do “Błysk …”

  1. 14 Paź 2009 @ 7:00 pm United StatesIra Poland

    wszystko – albo nic

    moje motto, z którym nie jet lekko. zgadzasz się? może Tobie lżej :)

  2. 12 Paź 2011 @ 3:45 pm United StatesMaria Huzarska Poland

    Z takim mottem rzeczywiscie ciezko zyc…
    Bywa tak, ze kochajac – pragniemy ofiarowac bliskiemu czlowiekowi swiat caly…ale on mowi, ze potrzeba mu tylko malenkiego pokoiku…i to na krotko.Ze i inne tez warte poznania…
    Bywa tez tak, ze gdy nas ktos pokocha – nie mamy nic do zaofiarowania, procz usmiechu.
    A czasem zwyczajnie boimy sie zakochac, bronimy sie przed tym, bo czujemy, ze to az do zatracenia / i utraty tchu?/, a lek przed utrata i cierpieniem /moze kolejnym/ nam na to nie pozwala.
    Wyzwolic nas moze tylko prawdziwa milosc – taka, ktora pokona strach, nieufnosc. Ale to zdarza sie raz na cale zycie…/?/

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.