Kosmos …

… dlaczego warto w Kosmos… słyszeliśmy ostatnio, że część Ziemian można wysłać na Marsa jako pionierów – zdobywców Kosmosu… Zgłosili się już podobno jacyś chętni, gotowi lecieć tam – i tam zostać. Dawniej nie tak łatwo było zostać Pionierem, trzeba było mieć mundurek, krawat i własne i zawsze wspólne słuszne zdanie, a dziś – proszę, krawat nie jest już podobno wymagany…  ileż to radości i luzu daje zmiana ustroju z zielonkawo-żółtego na kanarkowy i dołożenie nakładów na rozwój (techniczny). Doceniam więc misję pioniersko-marsjańską podobnie jak każde inne misyjne przedsięwzięcie the Cruseiders, i zastanawiam się, czy nie warto byłoby – dając immunitet i status dożywotniego ochotnika czyli ” VIPO” (Very Identification Pompa-trompa Object) – wysłać w Kosmos (gdzie woda jest na wagę złota) przede wszystkim tych kilkuset najbardziej (nam) od lat (w produkcji wody) niezastąpionych Niezatapialnych, wciąż pionierów, którym słupek sondażowy nie pozwala dojrzeć potrzeb Ziemian z Ziemi ..
.

______________________________

Gdyby chciano ocalić te wiersze
niepokorne, co kłamstwu nie służą
–  odlać trzeba byłoby armatę,
jak głupota ludzka – taaaką dużą!

Trzeba nabić byłoby armatę
ziemską pychą, podłością, zawiścią,
wiersze prawdy pełne zwinąć w kulę,
i z obłudą do lufy je wcisnąć,

wziąć ministra Niezatapialnego,
co to “swój” jest – bo kłamca i głuchy;
ten chwyciłby armaciany dzyndzel
w zawsze lepkie, pokrętne paluchy

i pociągnął, gdy sygnał do salwy
da gromada pupilków premiera…
Socjotechnik krzyknąłby: „Znów Sukces”!
… i tak wiersze by w Kosmos frunęły!

…………

Erotyki niech lecą na Wenus,
Patriotyzm na Marsa, a reszta
byle dalej od planety Ziemia,
gdzie nas życie realem dopieszcza,

gdzie miernota króluje i ruja,
a za dobro płacą chamskim żartem.
… Wenusjanki docenią, Marsjanie,
a na Ziemi – cóż…
Taak… W Kosmos warto!

.
_______________________________________ mkd ___ 2008/12

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.