DZIAŁACZ ! …

… prasowe wspomnienie z olimpijskiego Pekinu 2008 – o naszym „sportowym działaczu”…

_________________________________

Wymęczonych kilka pół-medali
tylko po to, by na trawniku
mógł się wyspać nasz „sportowy działacz”!
… Upojony swoim pół-wynikiem!?

Nic, że  trawnik też niezwyczajny,
bo wspomnieniem Tien an Men brudny,
Powiedz jednak – jak żeś się tam znalazł?
Czy na Kolskiej(*) byłoby nudniej?

Czy musiałeś jechać w tamte strony,
gdy w Tybecie duszno od kaźni?
Nie zdążyłeś Idei Olimpu
przechlać w jakimś „Pociągu Przyjaźni” (*)?

Tam kolegów byś swoich odnalazł,
twoje mordy kochane,”nie-swołocz”.
Tam się czułeś jak „swój”, mogłeś działać.
A tu? Czy ci równie wesoło?

Gdyby inny ktoś, kto się „nie liczy”,
jakiś prostak – jak ty – ale w kraju
leżał tak na warszawskiej ulicy
– myślisz, żeby mu wyspać się dano… ?

Ciebie jednak za „wielkie” zasługi
przeogromnym nagrodzą medalem
za “działalność” koledzy Prezesi…
gdy też ockną się – tęskniąc za krajem!
.

______________________________________ mkd ____23-08-2008

***

(*) ul.Kolska – adres warszawskiej Izby Wytrzeźwień

(*) Pociąg Przyjaźni – Kolska na kółkach wędrujaca po stolicach KDL w czasach PRL… coś w rodzaju dzisiejszych „zjazdów integracyjnych”… wykształcono tam wielu „działaczy”…

PS… Sportowcom – ciężko pracującym na medal – gratuluję woli walki i bardzo współczuję wstydu!
NAM – też!  Nocleg naszych “speców” na polskim trawniku kosztowałby NAS wszystkich na pewno taniej!


… a prosiłem i pisałem – “przenieśmy Olimpiadę”… a wiedziałem – “prezesi” nie odmówią wyjazdu i będzie ich więcej niż sportowców, a na pewno więcej niż medali! Jako „myślący pozytywnie” obserwator jestem jednak wdzięczny temu “bohaterowi”, że kolejny raz widać w polskim sporcie i nie tylko – who is who`i…

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.