Zakłamani …

(…  utwór miał do X.2012  inny tytuł -> „Kabotynizm” ……)

_______________________

Gdy dziecko poznać chce znaczenie
nowego słowa: kabotynizm
nie musi szukać w internecie
Wystarczy, że się przyjrzy – świni.

Tak! Tej różowej małej śwince
którą się tuczy, myje z błota
– by mógł ją spożyć gdzieś, na wizji
kabotyn! Świnka właśnie po to

dostawcą jest dla kabotyna
orgazmu jelitowych przeżyć,
by – przy konsumpcji schabowego –
zapomnieć mógł, że “Zbawcą Zwierząt”!

Order ogromnie ważny w klapie
lśni kabotyńskiej marynary
na dowód: Nośnik – znanym w świecie
“Obrońcą Świni”!
Nie do wiary…

… jak szybko może nasze dziecko
przyswoić te meandry prawne
które wciąż banda kabotynów
serwuje w mediach?! To zabawne?

Czy wszystko strawne jest, gdy mina
tego, co kłamie w żywe oczy –
“Obrońcę Świni” przypomina!?
Czym znów kabotyn nas zaskoczy ?

Ach ! Oczywiście – wiemy przecież.
Zaskoczy tańcem! Tańczą z nami
od lat kabotyn z kabotynką
walca pod nazwą ” Zakłamani”!

Kiedy się słyszy przez ekspertów
wypracowane frazy, zdania
– trudno wyborcy pojąć stopień
kabotyńskiego zakłamania.

Różnią się słowa z czynem. Fikcję
sprzedają z gracją markietanki,
by polityczne przeżyć wojny!
Czy – by to zmienić – trzeba pałki?!

Czy kogoś zdziwi – gdy kabotyn
oczernia kogoś, zieje grozą,
aż obrzydzenie nas ogarnia
zgorszonych zakłamania dozą

i bezczelnością, i przekrętem
– że chce bezradny ktoś go wstrzymać
i walnąć czymś, co argumentem
na zakłamanie kabotyna?!

On się podpiera „demokracją”
– w jego wydaniu! Czy nie warto
bić w kabotyński immunitet
nie palką, lecz wyborczą kartką?

.

________________________________________________________ mkd ____ 2008/ X.2012

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.