Zalotność …

Żeby zalotność poznać, co
uskrzydla z was niektóre –
trzeba, bym z bliska dotknął jej,
w całości, i nie – piórem…

By znać diabełka, który tkwi
w kolczyku, czy podwiązce –
trzeba w ogonek skubnąć go…
na żywo, a nie – w książce.

Żeby doświadczyć szczęścia chwil,
dotrzeć do głębi duszy –
dość mi powiedzieć – chcę! I – móc!
Mam czas dla waszych wzruszeń.

Wystarczy jeden oka błysk,
wystarczy jedno słowo,
i… nagle świat zaczyna żyć,
bajecznie, kolorowo…

A gdy zalotność tango gra,
tęczą się w słońcu mieni –
już wiesz… To jedna z moich wad,
gdy tak jest – nie z tej ziemi…

.
_______________________________ mkd ___ VI.2010

… Tango…

http://www.youtube.com/watch?v=-taUfmQL4-w&feature=related

4 komentarze do “Zalotność …”

  1. 08 Lip 2010 @ 7:04 pm United StatesI K-Ka Poland

    Zalotność po to jest by zachwycała… i … prowokowała.

  2. 18 Sie 2011 @ 4:57 pm United StatesMi-Halinka Germany

    Gdy się czyta Twoje wiersze sprawiasz Poeto, ze zalotnosc ma ochote wyjsc z ukrycia…..az sie boje myslec co by bylo gdyby moj diabelek skubniety zostal za ogonek.

  3. 18 Sie 2011 @ 7:12 pm United StatesMKD Poland

    … dobrze czasem nie myśleć… ?

  4. 28 Sie 2011 @ 11:16 pm United StatesJola Poland

    Mówią, że” kobieta bez zalotności to kwiat bez woni” – No to ja jestem bezwonna:)
    Nie lubię tej cechy u kobiet ..zalotność to fałsz .
    Na początku zmniejsza odległość między kobietą a mężczyzną a potem na ogół kobieta się wycofuje stawiając granice bliskości …to nierówna gra a takiej gry nie akceptuję ;)
    To brak szacunku do siebie i drugiej osoby:) Jeśli kogoś lubię , ktoś mi się podoba… pokazuję to bez ogródek;)

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.