Afrodyto, wybacz …

Spróbuj mi wybaczyć, droga Afrodyto,
że nie będę zastępował Hefajstosa…
i Aresem też bym wolał Twoim nie być –
choćby w łoże me zsyłały Cię niebiosa.

Nie pisane mi są Twoje arcy-wdzięki,
na przychylność już nie liczę, tak jak Parys,
Gdy nie Miłość jest sternikiem twojej muszli
nie wzruszają mnie kropelki – resztki z piany.

Nie nadajesz się na moją nałożnicę –
zbyt niebiańsko się kreuje Twoja postać,
a i mnie też nie przemienisz w misia, kotka,
który zabaweczką twoją mógłby zostać.

Spróbuj mi wybaczyć, droga Afrodyto,
że pisałem wiersz o tobie tam, na plaży,
i pomyłkę wybacz – mój sen o kobiecie,
która warta tego, by ktoś o niej marzył.

.
________________________________________________________ mkd____ 2008

.

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.