Rozalia …

… pewnej ówczesnej maturzystce, zapłakanej z powodu straty Mamy…

__________________________

Rozalia płakać nie umie.
Nie płacze nawet ze złości.
Nikt tego jej nie nauczył… ?
Nikt nie okazał czułości… ?

Rozalia nigdy nie płacze
– dlatego wiersz jej poświęcam.
Chcę, by raz było inaczej
niz w innych, wesołych wierszach.

Ja, proszę Rozalii, czułość
rozdaję każdej kobiecie…
Nie bądź zazdrosna, Rozalio –
a łezka może uleci… ?

A kiedy poczujesz gorycz –
popłacz się, jakby deszczem…
Popłacz się aż po uśmiech,
po radość płacz. Tak! Płacz jeszcze…

A gdy pomyślisz, że płaczesz
przez kogoś, kto dał ci płakać
– uśmiech uczyni cię piękną,
i zawsze będziesz już taka.
……………………………

Imion też wartych czułości
jest może tysiąc, lecz pierwszej
Rozalii ją dedykuję.
Inne – niech kwitną tym wierszem…

.
_______________________________ mkd ___ VI.2011

 

.

>> Do autora

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.