Królik mały …

 

***

Powiedział do mnie mały Królik
– Niech pan napisze, że… przytuli…
Zamiast o podłym życiu, wojnie
– niech pan maluje sny spokojne…

Niech wiem, że zamiast gdzieś w szarudze
– w promiennym wierszu się obudzę,
gdy zmienię pana, i – w wyniku
zmiany – powstanie o Króliku
bajka…

… i wreszcie Królik mały
dowie się, jak jest doskonały…
Pan tylko impuls da, iskierkę
mówiąc: „… właź, Królik, pod kołderkę”…
… i kiedy ciepło da nam zasnąć
– też będzie pan miał bajkę… własną…

… bo Królikowi, proszę pana
– należy się ta w panu zmiana…

***

.
____________________________________ mkd ___ I.2015

.

***

Ktoś mnie zaprosił …

Czasami ktoś przyjaźnie

wkłada dłoń w moją ciszę

i mówi: chodź!…

… zaprasza,

bym sobie z kąta wyszedł…

… a wtedy ja – wychodzę

i mogę się pochwalić

przed tymi, którzy wiedzą –

w kącie,

lecz zawsze z nami…

.

________________________________________ mkd ___ I.2015

 

>>>>>>> http://youtu.be/pyLgqP376zU

Lady zakochana i Scorpio …

Nie znam ja jeszcze zalet Lady zakochanej,
choć – wzorem Scorpio – pragnę… W rzeczy samej
mówią, że Scorpio umie  Lady wymagania
spełniać wszystkie jak mało kto… Nie wzbrania,

odgaduje życzenia, zachcianki cielesne…
Gdyby gorset nie trawił stu kremówek grzesznie
słodkich – Lady nie musi się trwożyć nadwagą
– Scorpio gorset wyrzuci, lubi prawdę, nagą.

Współczuć też umie… Lady, dietą wychudzoną,
odkarmi i napoi… Cudów wręcz dokona,
by w anemię ascezy nie wpadła… Rozplecie
warkocz, utuli do snu… Scorpio zna się przecie

na traktowaniu Ladie`s tak, by piękno czuły.
Chcą do nieba polecieć? – Lecą… Precz, skrupuły!
Nawet i Ladie`s, które bardziej chcą w podroż do piekła –
nie zawiedzie, bo Ladie`s… jakże pragną ciepła…

Ach! Piekło… na te rejsy zapisy wciąż trwają!
Widać – Ladie`s i w piekle niebiańsko się mają –
byle Scorpio gotował i karmił wybraną
Lady, ciepła spragnioną… w Scorpio zakochaną…
………………………..
… Jaka szkoda, że żadnej we mnie zakochanej
nie znam… Gdybym znał taką – mógłbym nocą, ranem,
wzorem Scorpio – w podróże szalone wyruszać
i talentami Lady zakochaną – wzruszać…

______________________________________________________________ mkd ____ 2008/14

Lubię jasne sytuacje …

Zauważyliśmy z Adminem, że wiele odwiedzających MKD Poezje – nie wiadomo czemu – poszukuje informacji o MKD,… zauważamy w statystykach strony „wejścia” (IP) nie tylko z AddisAbeby i Omanu, Pekinu, Kantonu, Macao, Los Angeles i Chicago, Caracas, Rio de Janeiro, ale i z Moskwy, Petersburga ale także z Kijowa i Doniecka, Maagnitogorska, Sewastopola, Odessy… to bardzo miłe i choć może to być następstwo opublikowania wierszy o Tybecie, Konfucjuszu i Tien anMen, lub o Katyniu, Majdanie i Smoleńsku, lub cyklu Iraq, o karawanie, wizach i Ameryce, o moim podziwieniu dla znaczenia, wielkości lub małości bohaterów moich utworów i zdolności wyrażenia w nich mojego zdania, lecz może w wyszukiwarkach widnieje zbyt mało info o MKD i jego prywatności… zamieszczam więc – by wiadomo było w pełni i jak na dłoni kim od dziecka jestem – krótkie, intymne i w pełni od-autorskie uzupełnienie mojego CV przeznaczone głównie dla Czytaczy zainteresowanych mną z racji obowiązku służbowego, z nawyku, dla zabawy lub ot, z natury…

__________________

Dla mediów, hedonistek
figlarnych, aktywistek
do psotek wciąż gotowych
dla ponętnych,
zmysłowych,
ciekawskich,
i zgrywusek
– przepiękny U_ucałusek
od _________ M.
hmmm… oczywiście – w czółko…

.

_______________________________ mkd – z Przyjaciółką…

(zdjęcie z archiwum/wł. M.K.Dąbrowski/ prosimy o uśmiech i nie-kopiowanie)

Łut szczęścia …

Czy wiesz, co to łut szczęścia?
… No dobrze, powiem ci.
To wtedy, kiedy znajdziesz
muszelkę małą, i…

na brzegu, wprost z jeziora
do ręki weźmiesz ją,
i… nagle masz poczucie,
że dwie połówki drżą.

To wtedy, kiedy spojrzysz,
i… aż zabraknie tchu…  
Gdy pojmiesz, że to… miłość,
i… że z nią dobrze tu.

To wtedy… kiedy „kocham”
na ucho powiesz mi,   
i dasz mi tę muszelkę…   
… i perłę, co w niej drży…

.

____________________________ mkd ___ IX.2009

Mądrala …

Czy spierać się z mądralą? Nie. Nawet nie wypada.
Zaprzeczysz jego tezom – natychmiast cię przegada.
To nic, że argumenty masz i fakty przeczą;
mądrali nie przekonasz, bo racja – jego rzeczą.

On wie, co myślą inni. W usta im słowa wkłada
choćby i ust nie mieli! Mądrali nie przegadasz.
Jego własnością prawda o wszystkim, co się rusza.
Ma abonament w niebie i w piekle. Hulaj dusza.

Jego teorie śliskie z reguły ujrzysz w mediach.
To jego cytowała Pytia w swych przepowiedniach.
On  dawno już przewidział, kto będzie rządził w Sejmie
On wie, jak żyć – by było i zgodnie i przyjemnie.

Nie każdy jednak człowiek do sporu z nim się nada,
najprościej więc mądrali od razu mówić – sp…adaj.

___________________
Z reguły jednak nie stać mądrali na spadanie,
więc – gdy zawraca głowę – milczmy, Panowie, Panie…

Weźmy głęboki oddech. Ten sposób jest najlepszy –
milczenie. Gdy milczymy – zanika ruch powietrza,
i tlen, który mądrala zużywa w swych teoriach,
w dyskusjach o przepisach na życie w różnych formach.

Mądrala się zagada na temat koalicji,
zgrupowań i notowań – a tlen jest dla policji,
i wojsku też potrzebny, hutnikom i górnikom,
kiedy wkładają maski w podziemnym gdzieś chodniku,

… więc – spierać się z mądralą? Nie. Tego nikt nie musi.
Wystarczy milczeć, czekać… Mądrala się udusi,
i już nie będzie nigdy marnował nam powietrza.
Czy spierać się z mądralą? Można, lecz lepiej – nie trza!

.
______________________________________ mkd ___ X.2010

Magdalena …

Powiedz mi,
mała Magdaleno,
czemu niby jesteś
– a cię nie ma?

Czemu mi zawracasz głowę
w moim śnie,
a gdy się obudzę
– nie ma cię… ?

Czemu wciąż cię widzę
bliską tak?
Czemu mi wciąż myślą
dajesz znak… ?

Czemu się nie wstydzisz
dręczyć mnie… ?
Przyjdź i powiedz – kocham…
Przytul się…

.
_____________________________________ mkd ___ III.2011

Magic-box …

____________________________________

Pudełeczka tego nikt nie znajdzie pod choinką,
tylko ty…  bo to jest prezent mój – dla Ciebie.
Choć przy innych wielkich może jest kruszynką
– daję ci w nim to coś, o czym wiesz, lub… jeszcze nie wiesz…

Weź to małe delikatnie w swoje dłonie
i ogrzewaj chwilę… Zanim rozpakujesz –
zamknij oczy, pomyśl o mnie, i… powoli
rozpłomieni się, otworzy samo… Czujesz…?

Przez zmrużonych jeszcze oczu twoich rzęsy
zaczną spływać dookoła barwne smugi…
zafalują kolorowo barwy tęczy
w pastelowych mgłach, fioletów cieniach długich

i granatów, poprzez brązy orzechowe,
od zieleni żółciejących do czerwieni;
tak w przestrzeni zawirują i ogarną,
aż rozkoszy pomarańczą się zrumienisz…

… i poczujesz w różowościach pastelowych
jak życzliwe, dobre, czułe myśli moje
wyobraźni ścieżką w tęczę cię prowadzą,
że biegania po niej wcale się nie boisz…

Niechaj sprawi to malutkie pudełeczko,
wynalazek mej tajemnej termografii,
że rozpalisz swoje barwy do błękitu
aż po harfy dźwięk… nim w niebo trafisz…

.
______________________________ mkd ___ Święta XII.2009

Mały śpi …

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

Maria_Magdalena

Myślałem, gdy list Twój przyszedł
że to na spacer wezwanie
lecz w nim – zarzuty i nicość…
Tęskniłem za konkretami…

Dziś mnie już nie tak bardzo
twój list entuzjazmuje
– bo twoja zdrada boli
Może kiedyś – poczujesz… ?

Odpiszę do Ciebie wierszem,
lecz wiedz – to kaprysu wynikiem
jest tylko list do Ciebie
… i nie każ zwać się – cynikiem.

Byłoby może lepiej
gdyby nad trumną ciszej …
nie pierwszą żeś Magdaleną
co listy do mnie pisze…

Nie pierwszą żeś nawet Marią
co chce, bym Chrystusa przykładem
wybaczył jej… że marnie
mej duszy rządziła wkładem…

Nie sądź mnie za bluźnierstwa…
Nie nam się równać z Bogiem
… tylko jak zwykły człowiek
przebaczyć prawdę mogę.

Jeżeli Ci to wystarczy
– nie próbuj niczego zmieniać
i nie skarż mnie już o nic
– bo serce nie z kamienia.

lecz mojej tolerancji,
którą Cię chce obdarzyć
– nie podejrzewaj o miłość,
choć może o tym marzysz…

_______________________________ mkd ___ 2004

Marzenia …

Ta treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, podaj hasło poniżej:

Matylda Gdytymisia … (z cyklu: IMIONA)

 _______________

Matyldo!

Kobieto zalet pełna

w tym wielu zalet

jeszcze nie odkrytych

przez to dla Explorera

odświeżająco perspektywiczna

wiedz ,  Ty , 

Matyldo …

że chiałbym je odkryć

… może …

lecz z troski o twoje wdzięki

– bo  jesteś  tak  śliczna –

zastanawiam się

co będzie

gdy odkryję zbyt wiele…?

… lub nawet –

Twoje wszystkie zalety..?

 

Ouuuu  …! Matyldo!

Co będzie

gdy je odkryję, gwałtownie,

jak to w Explorerów zwyczaju !

Bo jak już odkryć – to odkryć !

Ouuuuu…. co więc będzie

gdy odkryję Twych wdzięków….

… wdzięków i zalet

zbyt wiele…?

Gdy zbyt gwałtownie i zbyt wiele odkryję, 

by nie zawyć z zachwytu –

choć to rzadkie w Explorerów zwyczaju…?

Co będzie, gdy już powód jakiś do wycia się znajdzie?!

Ouuuuu…. Matyldo… istotnie – powód niby jest, lecz

co będzie, Matyldo,

gdy w efekcie eksploracji i głośnej nie do ukrycia satysfakcji

odkryją to inne kobiety,  

i… też będą chcieć…..?

Co będzie, Matyldo, gdy ty mi się czemś znakomitem

za efekty odkrycia i odwagę badacza odwdzięczając – 

spontanicznie zgoła, Matyldo,

gdy ty mi się  przeziębisz przy tem…?

« wstecz - dalej »